Przez Woronikówkę, Berdo i Durną na Łopiennik

Łopiennik

Kolejny dzień w Bieszczadach Zachodnich i pomysł na przejście trasą z Jabłonek szlakiem zielonym na Woronikówkę i Berdo, następnie niebieskim na Durną i Łopiennik  – nasz główny cel i zejście czarnym do Jabłonek. Zachodnia cześć pasma jest bardzo spokojna i tak myślę, że nawet w sezonie nie chodzi tymi ścieżkami zbyt wiele osób.

Wystartowaliśmy z parkingu obok pomnika generała Świerczewskiego. Parking jest duży i darmowy. Od razu rzuca nam się w oczy nasz pierwszy cel – Woronikówka (836 m). Idziemy kilkaset metrów asfaltem i skręcamy w lewo na leśną drogę ograniczoną szlabanem. Na początku wszystko wydaje się łatwe, jednak później zaczyna się prawdziwa mordęga. Podejście ostrzejsze niż pod Lackową (997 m) w Beskidzie Niskim. Dodatkowo śliskie liście nie pomagają przy wyjściu. Wleczemy się pod górę i zostawiamy w tyle Jabłonki spowite mgłą. Wyżej jest już nieco lepiej i przejrzyściej. Lekko zmęczeni dochodzimy do celu i siadamy na ławeczce na szczycie. Szczyt nie ma żadnej tabliczki, ale poznamy go właśnie po ławeczce i informacji o rezerwacie cisów.

Woronikówka

Ruszamy dalej i schodzimy kilkaset metrów w dół, aż do drogi gruntowej. Tuż za nią napotykamy na drabinkę, która pozwoli nam przejść przez fosę. Bezpiecznie wychodzimy po belkach i jesteśmy z powrotem na leśnej ścieżce i znowu przed nami kolejne podejście.

Docieramy pod Berdo (890 m) i spotykamy tam pierwsze tabliczki informujące o szlakach. Przychodzi tutaj niebieski szlak z Baligrodu i biegnie on w tym kierunku, w którym teraz będziemy szli.

Pod Berdem

Cała trasa prowadzi przez las i nie mamy żadnych widoków, ewentualnie te przez drzewa. Docieramy na Durną (979 m), czyli jesteśmy już w połowie naszej wycieczki. Szczyt ma dwa oznaczenia i jest zalesiony.

Kolejny szczyt na trasie – Durna

Nie zwlekamy i idziemy dalej. Kolejne zejście i znowu wyjście. W połowie drogi odchodzi ścieżka przyrodnicza do Doliny Łopienki. Łopienka to nieistniejąca już wieś, w której jedynym zachowanym budynkiem jest murowana cerkiew greckokatolicka z 1757 roku, która jest od 1983 roku stopniowo remontowana. Znajduje się tam również studencka baza namiotowa.

Przed Łopiennikiem (1069 m) możemy zobaczyć skały różnego kształtu i rodzaju. Natomiast na samym szczycie spotkamy szlakowskaz i tablicę cytującą pamiętnik Zygmunta Kaczkowskiego, a to wszystko na porośniętej trawą polance z widokiem na południową część Biesów. Tutaj robimy sobie drugą przerwę. Ciepła herbatka smakuje wybornie.

Tablica
Na Łopienniku

Pakujemy wszystko i zaczynamy schodzić z Łopiennika (1069 m). W krzakach słychać jakieś ryki – to na pewno niedźwiedź :). Maszerujemy cały czas leśną ścieżką. Pod koniec docieramy do nowo utworzonej drogi. Powiem tak – smutno się patrzy jak wjeżdża sprzęt ciężki i ingeruje w przyrodę. Droga wywalona na kilka metrów szerokości i na kilka kilometrów od drogi głównej. Niestety w lasach coraz więcej powstaje takich okazów. Po godzinie 13 jesteśmy znów na parkingu. Musieliśmy wcześniej zakończyć wycieczkę, bo czekało nas o godzinie 17 spotkanie w naszym oddziale PTTK, a przed nami jeszcze było ponad 3 godziny drogi powrotnej.

Trasa

Atrakcyjność 3/6
Wymagania kondycyjne 4/6
Oznakowanie szlaków 5/6

Mapka poglądowa

Łopiennik
Jabłonki – Woronikówka – Berdo – Durna – Łopiennik – Jabłonki

Punkty do książeczki GOT PTTK – 25 punktów
Jabłonki – Berdo 7 punktów
Berdo – Durna 2 punkty
Durna – Łopiennik 9 punktów
Łopiennik – Jabłonki 7 punktów

Informacje
* Data wycieczki 14.11.2014
* Dystans 17 km
* Czas trwania 4g:54m:16s
* Średnia prędkość 3.5 km/h
* Łącznie w górę 468 m
* Łącznie w dół 615 m

Album na Picasa – > Łopiennik 14.11.2014

Do zobaczenia na szlaku !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *