Skalne Grzyby i Pielgrzym w Górach Stołowych

Skalne Grzyby i Pielgrzym w Górach Stołowych

DSC_0982_

Szybko minęła noc i znowu przyszedł poranek, a wraz z nim nowe wyzwanie. Najpierw Gardzień, a potem urokliwe Góry Stołowe, a więc gdzie iść ?. Odpowiedź była szybka. Może Skalne Grzyby. Tam jest wiele szlaków, może być cudownie. No dobrze, to sprawdźmy. Podjeżdżamy na Stroczy Zakręt i zostawiamy samochód przy szlabanie. Stajemy tam jako pierwsi, więc nie wiemy czy tam można. Co się później okazało nie było żadnych z tym problemów związanych, a nawet dwa inne samochody zrobiły to samo. Na mapie jednak literki „P” tutaj nie było.

Stroczy Zakręt

My zabierając plecaki ruszyliśmy za zielonym szlakiem. Najpierw schodzimy ostrożnie po skałach. No nie ma lekko. Od samego poczatku musimy się pilnować. Pierwsze naszym oczom ukazały się Radkowskie Skały, czyli baszty osiągające około 100 metrów. Robią na nas ogromne wrażenie. Te pasmo nie da się ukryć, jest inne niż wszystkie – piękne. Spacerkiem dochodzimy do szlaku niebieskiego. Można nim się udać z powrotem, gdzie zostawiliśmy samochód, jednak my idziemy dalej. Przecież kto by kończył szybko wycieczkę w tak pięknej krainie. Dla mnie to bajka, to o czym marzyłam, żeby się napatrzeć. Wtedy człowiek widzi jak jest małym okruszkiem na świecie, jednak jest silny, że pokonuje kolejne kilometry i to z pełnym uśmiechem na twarzy. Nic mu nie robią zejście i podejścia.

Góry Stołowe
Za zielonym szlakiem

Spacerkiem przechodzimy obok kolejnych formacji skalnych. Coś niemożliwego. 🙂 Przechodzimy obok Słonecznych Skał położonych na 662 m n.p.m. Szlak jest długi, ale za to bardzo atrakcyjny. Skała obok skały, baszta obok baszty. W pełnym zachwycie docieramy do Rozdroża pod Pielgrzymem. Do punktu widokowego jest około 15-20 minut. Nie czekając za długo zmierzamy w tamtą stronę. Ciekawe jakie będą tam widoki. Pędzimy co sił w nogach, najpierw ścieżką, a za moment schodkami w skale.

Schodkami do góry

Docieramy… Jest wspaniale. Zostańmy tutaj na zawsze. Idealna pogoda, lekkie promienie słońca, delikatny wiaterek, super widoczność. To jest to !

Widok z Pielgrzyma
www.mynaszlaku.pl
A to co ?

Tutaj zjedliśmy jakieś jedzonko. Niestety, choćby człowiek chciał zostać, no to musi iść dalej. I tak sobie zeszliśmy pomału z punktu widokowego i pokierowaliśmy się za niebieskim szlakiem. Tutaj spacerowaliśmy między Skalnymi Grzybami. Każdy jest inny. Nam się to podoba. Tego dnia nie spotykamy za wielu ludzi na szlaku, ale w tym miejscu powoli, z którejś strony już dotarła grupka turystów. Dochodzimy do skrzyżowania szlaku niebieskiego z żółtym. Patrzymy na mapę i wybieramy, gdzie idziemy.

W Górach Stołowych
🙂

Początkowo mieliśmy się udać jeszcze na Rogacz i przejść przez takie miejsce jak Pod Dzikiem mierzące 695 m n.p.m. i wrócić niebieskim tam gdzie właśnie stoimy. No, ale będziemy musieli tak w sumie bardzo szybko iść. Da rady to zrobić, bo jeszcze nam dużo godzin nie upłynęło. Podejmujemy decyzję, że wracamy na parking, Tak więc skręciliśmy na szlak żółty. Można powiedzieć, że przechodziliśmy przez samo serce Skalnych Grzybów. Jeszcze tak pięknie nigdzie nie było. Przedzierające się przez drzewa promienie słoneczne nadawały cudowne kolorki skałą. Nic tylko robić zdjęcia. Na przykład po zrobieniu zdjęcia okazało się, że skała zamieniła się w jakąś wesołą, dużą myszkę.

🙂
www.mynaszlaku.pl

Przechodząc obok kolejnych formacji skalnych, bawiliśmy się jak dzieci, w odgadywanie co dana skała przypomina :). I tak cali rozbawieni doszliśmy do czerwonego szlaku i drogi. Tutaj zatrzymaliśmy się chwilkę przy wiacie, aby coś się napić. Żółty szlak nas opuścił i poszedł w stronę Niknącej Łąki. My zaś udaliśmy się drogą w dół. Wiedzieliśmy, że czerwony skręcił, ale i tak do nas wróci. Spacerkiem szliśmy zajęci rozmową, a tu nagle słyszymy jakiś ciężki sprzęt. W Parku Narodowym ?. Nie no proszę Was, zostawcie ten piękny teren – pomyślałam. Idąc dalej docieramy do miejsca, gdzie auto do przewożenia drewna ładuje na siebie dźwigiem ścięte drzewa. Musieliśmy poczekać, aż skończy i ruszy. Wyglądało to jakby co najmniej długie ciężkie bele ważyły kilka gram i zostały poukładane jak klocki dla dzieci. Nie za przyjemny widok, ale na szczęście coraz cięższe auto od załadowania, nie rozjeżdża w tym miejscu drogi. To nas tylko ucieszyło, że akurat pracuje tutaj, gdy jest sucho. Idziemy dalej i dochodzimy do tablic, gdzie szlak idzie dalej w stronę Szczelińca. My zaś odbijamy w prawo na zwykłą nieoznaczoną drogę, którą docieramy do zaparkowanego samochodu. Prz okazji uniknęliśmy maszerowania za drogą po ostrych zakrętach. Ten dzień był super. Dla mnie trasa jest obłędna i mogę polecić ją każdemu z Was. Jednak zapewniam, że w to miejsce jeszcze musimy wrócić.

Trasa

Stroczy Zakręt (659 m n.p.m.) Szlak zielony Pielgrzym (657 m n.p.m.) szlak Skalne Grzyby (719 m n.p.m.) Szlak czerwony Stroczy Zakręt (659 m n.p.m.) – TRASA

Informacje

* Data wycieczki 22.09.2015
* Dystans 9 km
* Punkty GOT 12 punktów
* Czas trwania 3g:38m:51s
* Łącznie w górę 318 m
* Łącznie w dół 318 m

Do zobaczenia na szlaku !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress