Spacer po deszczowym Augustowie. Co zobaczyć w ciągu 2 godzin

15.03.2019 | W Augustowie nie gościliśmy zbyt długo. W sumie głównie to tylko tam spaliśmy, bo zwiedzaliśmy okolicę. Jednak znaleźliśmy kilka chwil, żeby godzinkę się przespacerować po augustowskich uliczkach, a to dzięki temu, że padał deszcz i niezbyt chciało nam się gdzieś jechać. Wytyczyliśmy sobie drogę z kwatery do Kanału Augustowskiego, po drodze zatrzymując się w kilku ciekawych miejscach. 

Dotarliśmy do Rynku w Augustowie, który był tego dnia opustoszały. Jest on centralnym punktem miasta od 1550 roku. Znajduje się tam park nazywany niegdyś Ogrodem Saskim, a na środku stoi okazała Kolumna Zygmunta II Augusta, a także fontanna. Do czasów II wojny światowej miały tutaj miejsce jarmarki i targi. Wszędzie dookoła są sklepy. I te spożywcze i te, w których możemy nabyć różne usługi. Rzuca się w oczy także spora ilość miejsc parkingowych, przed godziną 10 większość już zajętych. 

Idziemy dalej ulicą Mostową, a tam pod jedną z restauracji czeka na nas na ławeczce sławna Beata z Albatrosa, o której piosenkę napisał Janusz Laskowski. Kim była Beata? Artysta zdradził, że była to córka kogoś bardzo znanego, jednak do tej pory nie mamy pewności. Podobno to jedna z kelnerek, którą poznał piosenkarz podczas pobytu w restauracji Albatros. 

Dalej do naszego głównego calu prowadziła nas ulica Młyńska. Dotarliśmy nad Kanał Augustowski, gdzie zobaczyliśmy piątą śluzę licząc od strony Biebrzy. W dzisiejszych czasach służy turystom pływającym po akwenach augustowskich jako śluza pokazowa. Bardzo często wpływają tu statki Augustowskiej Żeglugi. 

Zaczęło padać, dlatego zaczęliśmy wracać w stronę rynku. Tam mieliśmy wstąpić jeszcze do lokalnej cukierni po jagodzianki, które są tamtejszym przysmakiem. Odwiedziliśmy 3 cukiernie i piekarnie i okazało się, że można dostać dopiero w sezonie. Tylko jedna w pobliżu rynku miała w sprzedaży, dlatego wzięliśmy 4. 🙂 Mieliśmy jeszcze pojeździć po atrakcjach, które ma do zaoferowania ziemia augustowska, jednak tak się rozpadało, że dalszą część dnia spędziliśmy w swojej kwaterze i planowaliśmy jaki będzie kolejny dzień na szlaku. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *