Stóg Izerski: Główny Szlak Sudecki, schronisko i kolej gondolowa

W sobotni poranek wyjeżdżamy ze Szklarskiej Poręby i meldujemy się przy starcie Głównego Szlaku Sudeckiego w Świeradowie-Zdroju. Jak już się kiedyś przekonaliśmy to miasteczko posiada wiele miejsc parkingowych, które co najważniejsze są darmowe. To jakiś ewenement w naszym kraju, bo np. w Szklarskiej Porębie z miejscami postojowymi jest problem, a na dodatek są one płatne od kilku do kilkunastu złotych.

Gdzie zaparkować w Świeradowie-Zdroju?

Zatrzymujemy się na parkingu pod deptakiem w Świeradowie i stamtąd rozpoczynamy podejście czerwonym szlakiem na Stóg Izerski 1105 m n.p.m. Na początku przechodzimy między różnymi ulicami i przez deptak, by na końcu wejść na ulicę Graniczną i nią kierować się ostro pod górę. Od samego początku można się nieco zmęczyć, bo prostych odcinków nie ma. Przechodzimy obok ostatnich hoteli, a także przez mostek, który wprowadza nas na właściwy ścieżkę. Wchodzimy do lasu i po kamieniach podchodzimy zdobywając wysokość. Po kilkunastu minutach wracamy na drogę asfaltową. Mijamy się z jednym chłopakiem, który leci szybko pod górę. Z lewej strony szumi potok Świeradówka.

Szlak Świeradów-Zdrój – Stóg Izerski

Maszerujemy asfaltem cały czas pod górę. Wchodzimy znowu do lasu, a potem ostatnie metry idziemy po betonie. Przy wiacie szlak skręca w lewo i robi ostatnią prostą pod kolejkę i schronisko. Trzeba się trochę namęczyć, bo przecież w ciągu niespełna 5 kilometrów podchodzimy 570 metrów pod górę. Ostatnie kamienie doprowadzają nas najpierw pod restaurację, a następnie pod schronisko. Widać w oddali Karkonosze ze Szrenicą i Śnieżnymi Kotłami. Przy schronisku jest już kilka osób, które spały w obiekcie i teraz wyszły na poranną kawę. Na zegarze mamy godzinę 7:30. Bufet jeszcze zamknięty, ale od strony kuchni można już coś zamówić. Siedzimy na ławkach w przedsionku i podziwiamy widoki. Jest co oglądać, bo schronisko na Stogu Izerskim ma jedne z najlepszych widoków na stronę północną.

Kolejka na Stóg Izerski – godziny otwarcia i cennik

Jeśli nie chce Ci się iść na nogach to zawsze możesz na górę wyjechać kolejką. W sezonie letnim kursuje ona w tygodniu od godziny 9:00 do 16:00, a w weekendy od godziny 9:00 do 17:00. Koszt wyjazdu do góry to 33 złote, w dół 27, a pakiet góra-dół 37 złotych. Bilety ulgowe są tańsze o kilka złotych. Co więcej, bufet w schronisku na Stogu Izerskim również otwarty jest od 9 rano. 

Jesteśmy tam prawie godzinę i idziemy dalej. Czerwonym szlakiem, który w ubiegłych latach został zmieniony i nie prowadzi już przez Świeradowiec idziemy na Łącznik. Przechodzimy przez szczyt, tuż obok masztu telekomunikacyjnego. Do 2000 roku istniała na szczycie drewniana wieża widokowa. Wybudowana z inicjatywy Towarzystwa Karkonoskiego (Riesengebirgsverein), została oddana do użytku 29 lipca 1892. Dotrwała do 1907, kiedy to uległa zniszczeniu. Po odbudowie służyła jeszcze do lat 70. XX w. Z powodu zaniedbań, niechęci WOP i złego stanu technicznego została rozebrana.

Idziemy razem ze szlakiem żółtym i zielonym na Łącznik 1066 m n.p.m. Tam jest także Kamień Zośki (Sophienweg). Skręcamy w lewo i idziemy na Polanę Izerską. Droga Telefoniczna, którą teraz maszerujemy nie należy do najatrakcyjniejszych. 4 kilometry po prostym z nielicznymi widokami. Pomysł ze zmianą szlaku tak naprawdę był beznadziejny, bo nowy wariant szlaku jest po prostu nudny. Dobry na rower ale zły na piesze wędrówki. W międzyczasie przechodzimy jeszcze obok źródła czeskiej rzeki Izery.

Po około godzinie dochodzimy na Polanę Izerską, która jest rozległą polaną Gór Izerskich o ciekawej historii. Powstała bowiem nie w sposób naturalny, a za przyczyną człowieka. W chwili obecnej jest to wysokogórska łąka, gdzieniegdzie zatorfiona i podmokła. Kiedyś rósł tu las. Zacznijmy jednak od początku. W wieku XVIII przybyli  tu drwale, którzy wykarczowali las i postawili kilka bud. Osada na tyle się rozwinęła, że w XIX w. posiadała nawet swoją gospodę. Była ona zresztą popularnym miejscem wycieczek świeradowskich kuracjuszy. Specjalnie też dla nich zbudowano wiodącą tu Nową Drogę Izerską łączącą się ze Starą Drogą Izerską. Tam skręcamy w lewo i zmieniamy szlak na niebieski. Schodzimy po asfalcie, a następnie po leśnej ścieżce do Świeradowa. Po drodze nad małym wyciągiem narciarskim możemy zobaczyć końcowe widoki na trasie. Na rozwidleniu skręcamy w lewo i z szumem potoku łączymy się ze szlakiem czerwonym, którym maszerowaliśmy rano. 15 minut i jesteśmy już przy samochodzie po drodze idąc jeszcze przez deptak i oglądając pamiątki. Bardzo dużo osób podobnie spędza sobotnie przedpołudnie.

 

Wsparcie bloga

Ciągłe rozwijanie strony wymaga sporo pracy i czasu, ale robimy to, żeby stworzyć blog górski, na którym będzie można znaleźć informacje górskie i podróżnicze potrzebne Ci „na już”. Dlatego zwracamy się z prośbą o wsparcie naszego podróżniczego szaleństwa. Można to zrobić na wiele sposobów. Jeśli uważasz, że poradzimy sobie bez Twoich złotówek to będzie nam przyjemnie jak napiszesz jakieś miłe słowo. 🙂 Jest to bardzo motywujące i zachęca do dalszej pracy. Jak wesprzeć bloga – kliknij w zdjęcie. 🙂

Dziękujemy, że jesteś z nami!!!

Zachęcamy Cię do odwiedzin naszych stron na FacebookuInstagramieTwitterze i Google+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentuj i polecaj znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *