Szlakiem przez Pieniny i dalej Drogą Pienińską do Szczawnicy

Szlakiem przez Pieniny i dalej Drogą Pienińską do Szczawnicy

Szczawnica od samego poranka spowita była w gęstej mgle. Wiedzieliśmy, że gdzieś tam wyżej świeci piękne słońce i trzeba się tam jak najszybciej dostać. Wysiedliśmy na pierwszym przystanku i udaliśmy się na Drogę Pienińską, najpierw przechodząc przez most, a następnie mijając przystań flisacką. Po 10 minutach drogi skręciliśmy na niebieski szlak, prowadzący na Szafranówkę. Podeszliśmy około 100 metrów i dotarliśmy do Schroniska PTTK na Orlicy.

Od schroniska ruszyliśmy leśną ścieżką i jest to chyba najtrudniejszy odcinek tej części trasy, trwający zaledwie kilkanaście minut. Mgła nie ustępowała i z przełęczy nie mieliśmy żadnych widoków. Przekroczyliśmy granicę ze Słowacją i skierowaliśmy się do miejscowości Leśnica. Prowadził nas przez całą drogę szlak żółty. Trasa była bardzo błotnista, ale za to słońce coraz częściej się pokazywało. Przed samą słowacką miejscowością, dobrze było widać pienińską Sokolicę.

Po przejściu przez centrum Leśnicy, dotarliśmy do mostu i kontynuowaliśmy podróż, już w kierunku Czerwonego Klasztoru w Sromowcach Niżnych. Jest to bardzo widokowa trasa, dająca możliwość obejrzenie Trzech Koron od drugiej strony. Dojście do niezbyt wysokiego szczytu o nazwie Targov nie jest trudne i prowadzi po leśnej i ubitej drodze. Na samym szczycie można odpocząć, usiąść na ławce, a wychodząc na polanę podziwiać piękne widoki. Zostaliśmy tam na chwilę, a potem ruszyliśmy w dalszą trasę.

Podążając dalej, oglądaliśmy Trzy Korony od strony, której jeszcze nie znaliśmy, a ponadto szczyty: Nowa Góra, Macelową, Stredny Diel czy Holica. Chwilę później widoki już się skończyły i weszliśmy do lasu. Przez 2 kilometry gdzieniegdzie wyłaniały się okoliczne górki. Gdy wyłoniliśmy się spośród drzew, dało się dostrzec przełom Dunajca.

Zanim dotarliśmy do kolejnej z miejscowości, to zatrzymaliśmy się na Przełęczy pod Klasztorną Górą (Sedlo Cerla). Tam były nie tylko krajobrazy pienińskie, ale także tatrzańskie. Szkoda, że nie były takie jak kilkanaście dni temu na Wysokiej.

Po kilkukilometrowej trasie ze Szczawnicy, dotarliśmy wreszcie do Czerwonego Klasztoru leżącego w Sromowcach Niżnych. Miejscowość tętniła życiem. Wiele osób spacerowało, niektóre wybierały się dopiero na Okrąglicę. Była godzina 12:30, dlatego tak jak planowaliśmy, poszliśmy do schroniska na obiad. Zabawiliśmy tam dłuższy czas. Jakoś nie chciało nam się tego miejsca opuszczać.

Drogą Pienińską podróżowaliśmy już 2 razy. Najpierw spacerkiem w pewien październikowy dzień, a następnie na rowerach. Nasza droga była bardzo przyjemna, chociaż nogi zaczynały powoli boleć. Często tak jest jak idzie się po drodze betonowej, zwłaszcza po całym dniu wędrówki. Gdy żegnaliśmy się ze Sromowcami Niżnymi była godzina 14:15. Planowaliśmy, że na 17 powinniśmy być na miejscu. Kiedy dochodziliśmy do końca to zatrzymaliśmy się na miejscu, gdzie bardzo dobrze widoczna jest Sokolica. Można tam dostrzec reliktową sosenkę.

Tak jak myśleliśmy, w Szczawnicy byliśmy około 17. Zrobiliśmy jeszcze małe zakupy i poszliśmy jeszcze szukać miejsca noclegowego. Było bardzo dużo wolnych miejsc, chociaż jeszcze trwały ferie.

Do zobaczenia na szlaku !

Trasa

Szczawnica – Przełęcz pod Szafranówką – Leśnica – Targov – Schronisko PTTK Trzy Korony – Droga Pienińska – Szczawnica / szlak niebieski, żółty, czerwony

Punkty do książeczki GOT PTTK – 16 punktów

* Szczawnica – Przełęcz pod Szafranówką 1 punkt
* Przełęcz pod Szafranówką – Leśnica 1 punkt
* Leśnica – Sromowce Niżne 4 punkty
* Sromowce Niżne – Szczawnica 10 punktów

Dodatkowe informacje

* Data wycieczki 25.02.2014

* Rozpoczęcie podróży – 9:00
* Przebyte kilometry – 18
– Suma podejść – 200 m
– Suma zejść – 250 m

Galeria

4 thoughts on “Szlakiem przez Pieniny i dalej Drogą Pienińską do Szczawnicy

  1. Szłam tą trasą wiosną, pamiętam, że Lesnica mnie zauroczyła, widoki – wiadomo!
    I żmiję najprawdziwszą spotkaliśmy na drodze, wylegiwała się w majowym słońcu.
    Tęskni mi się za Pieninami, oj tęskni..
    Pozdrawiam z Dolnego Śląska:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.