Pieniny: Trzy Korony z Krościenka nad Dunajcem i długi powrót Drogą Pienińską

Pieniny: Trzy Korony z Krościenka nad Dunajcem i długi powrót Drogą Pienińską

Trzy Korony z Krościenka nad Dunajcem i długi powrót Drogą Pienińską

Na taką pogodę czekaliśmy od dawna – śnieg, słońce i góry. Dzisiaj nam się udało, chociaż nie byliśmy pewni jaka aura nas czeka podczas wyjazdu w Pieniny. Po raz szósty odwiedziliśmy popularne Trzy Korony. Po raz kolejny byliśmy na górze sami i mogliśmy na platformie widokowej spędzić dużo czasu, a jak wiadomo podczas sezonu jest z tym problem. Zobaczcie jak zimowe Pieniny prezentowały się dzisiaj.

Przyjechaliśmy do Krościenka nad Dunajcem po godzinie 7:00. Pogoda od początku nie rozpieszczała. Na niebie widać było tylko gęste i szare chmury, które nie zwiastowały niczego dobrego. Zaparkowaliśmy tradycyjnie przy krościeńskim kościele parafialnym i stamtąd postanowiliśmy wyruszyć. To jest najlepszy parking w tych okolicach, bo blisko do szlaków no i auto mamy bezpieczne. Po spakowaniu ruszyliśmy do pobliskiego marketu na małe zakupy. Po wyjściu ze sklepu w plecaku mieliśmy dodatkowo biały ser, 20 plasterków szynki, gorący kubek i 4 zupki pomidorowe. Gotowi do drogi ruszyliśmy na szlak.

Informacja na szlaku
Ulica Trzech Koron

Węzeł szlaków znajduje się w Krościenku na rynku. Wiele opcji daje nam możliwość wybrania tej najlepszej na dzisiaj. Idziemy szlakiem żółtym i niebieskim na Okrąglicę (982 m n.p.m.) czyli Trzy Korony. Najpierw idziemy wzdłuż drogi wyjazdowej na Nowy Targ i po chwili skręcamy w lewo na ulicę Trzech Koron. Uchodzimy kawałek, opuszczamy asfalt i wchodzimy na kamienistą drogę z ostrzejszym podejściem. Założone rękawiczki i czapki w końcu trzeba ściągnąć, bo jest gorąco. Jest minimalny mróz, bodajże -1.

Krzyż na szlaku
Pogoda się poprawia
Patrzymy za siebie

Z prawej strony mijamy ostatnie domy i wysoki metalowy krzyż ze zniczem u podstawy. Przechodzimy koło niego i wchodzimy na polankę, z której okazale prezentuje się Krościenko i pasmo Beskidu Sądeckiego. Ku naszej uciesze pogoda się poprawia i gdzieniegdzie widać przebłyski błękitnego nieba. Mieliśmy już takie sytuacje, że na dole chmury, a na szczycie piękne widoki. Oby było tak i tym razem.

Wejście do Pienińskiego Parku Narodowego
Trzy Korony już prawie 🙂
Bańków Gronik – tutaj zawsze siedzi babcia 🙂
Szlakiem żółtym i niebieskim

Wchodzimy na teren Pienińskiego Parku Narodowego, a do naszego celu już coraz bliżej. Idziemy po śniegu, który dość obficie spadł tutaj przez noc. Nasze ślady są jedyne, więc prawdopodobnie będziemy na Trzech Koronach pierwsi. Mijamy miejsce, w którym zawsze w sezonie siedzi babcia sprzedająca kompot, czyli Bańków Gronik (678 m n.p.m.). Cały czas mamy przed sobą szlaki koloru niebieskiego i żółtego. Przechodzimy przez zaśnieżony Pieniński Potok i wspinamy się lekko pod górkę widząc dokoła pięknie ośnieżone drzewa i błękit nad nimi.

Pieniński Potok
🙂
Przez Pieniński Potok
Odejście szlaku niebieskiego do Zamku Pieniny
🙂
Podejście pod Przełęcz Szopka

Szlak niebieski skręca w lewo i idzie do Zamku Pienińskiego świętej Kingi. My lecimy dalej, dochodzimy na Przełęcz Szopka i już widzimy pierwsze poważne widoki. Otwierają nam się krajobrazy na Tatry i Podhale.

Na Przełęczy Szopka
Tatry z Przełęczy Szopka
I jeszcze raz
🙂
🙂

Niebo zrobiło się bezchmurne. Szlak żółty poszedł w stronę wioski Sromowce Niżne przez Wąwóz Sobczański, a my weszliśmy na kolor niebieski, który właśnie przyszedł od Czorsztyna. Zaczęło się strome podejście. Czuć było, że jesteśmy już bardzo blisko. Ślady dalej nie były przetarte. Słońce wzeszło już wyżej i w połączeniu ze śniegiem robiło cuda.

W pienińskim lesie
U góry wiata
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl

Wychodzimy kawałek nad wiatę i znajdujemy się na ostatniej przyjemnej polance przed Trzema Koronami. Widoki zasłaniają nam rosnące tutaj drzewa.

www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl

Wreszcie docieramy do szczytu. Przez rok nic się tutaj nie zmieniło. Dalej są ławki czy budka, w której w sezonie są sprzedawane bilety. Tylko raz płaciliśmy będąc na Trzech Koronach. Było to kilka lat temu jak wybraliśmy się na naszą pierwszą górską wycieczkę. Zrobiliśmy ten błąd, że były to wakacje i nieziemskie tłumy. Teraz było spokojnie. Słońce, błękit nieba i cudowne widoki. Byliśmy sami na platformie widokowej i to było piękne. Cisza i spokój – tylko my i góry. Niech już tak będzie zawsze. Patrzymy, a tu aparat nie robi nam zdjęć. Bateria padła. Trudno, mamy drugą. Szybka zamiana, kilka zdjęć i połowa baterii już wyczerpana. No to pięknie. Oszczędzamy ile się da, jednak przy takich widokach ciężko się opanować i robić mało zdjęć.

Na szczycie 🙂
🙂
Budka biletowa
Wejście na platformę widokową
Widok na wijący się Dunajec
Widok z Trzech Koron
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
W stronę Beskidu Żywieckiego i Babiej Góry
Na Gorce i Beskid Sądecki
Polska część Tatr
Schronisko PTTK Trzy Korony
Na Pieniny
Sromowce Niżne
🙂
🙂

Po kilkunastu minutach zbieramy się do zejścia. Wracamy do budki biletowej i schodzimy niebieskim szlakiem na Polanę Kosarzyska. Zakładamy raczki, bo jest strasznie ślisko i każde wywalenie będzie skutkowało bólem dupska. Na polanie skręcamy w prawo na kolor zielony. Pierwszy raz idziemy tym szlakiem. Mijamy dwóch gości, którzy idą od strony schroniska. Potem jedną parę i drugą parę z psem, a jak wiadomo na teren Pienińskiego Parku Narodowego nie można wprowadzać psów.

Taki las 🙂

Przechodzimy przez Przełęcz Wyżni Łazek i wychodzimy przy szlaku żółtym. Wyżej znajduje się mała drewniana bacówka. Jesteśmy kilka kroków od obiektu PTTK. Przed nami widzimy ogromne Tatry. Zmierzamy teraz do schroniska i po chwili stajemy przed wejściem do środka.

Schronisko PTTK Trzy Korony
Bacówka
Schronisko PTTK Trzy Korony

Schronisko PTTK Trzy Korony to bardziej hotel, niż schronisko. Mimo tego jest to bardzo klimatyczne miejsce. Można tutaj dojechać samochodem, bo budynek znajduje się na końcu miejscowości. Ceny są tutaj w miarę OK, jednak co rzuca nam się w oczy to opłata za wrzątek. Złotówka od osoby. Akurat pobieranie opłaty za wrzątek w schronisku, które ma bezproblemowy dostęp do wody i prądu jest czymś śmiesznym. W wielu innych schroniskach, które znajdują się daleko od cywilizacji dostaniemy gorącą wodę za darmo i nikt nawet nie pomyśli, żeby wziąć od turysty jakieś pieniądze. Tutaj się zawiedliśmy na tym obiekcie.

Tatry
Przez kładkę

Idziemy dalej już po asfalcie. Schodzimy do centrum wioski Sromowce Niżne i mijamy tam całkiem sporo ludzi. W większości to kuracjusze wypoczywający tutaj lub w okolicy. Przechodzimy przez kładkę nad Dunajcem widząc z lewej strony Trzy Korony, a z prawej Tatry.

Trzy Korony od dołu
Do Czerwonego Klasztoru

Skręcamy w lewo i wzdłuż drogi głównej kierujemy się do Czerwonego Klasztoru. Będąc już przed nim odchodzimy znowu w lewo i wchodzimy na szlak czerwony. Przez kilka kilometrów idziemy piękną Drogą Pienińską do Szczawnicy. W niej zmierzamy na pierwszy przystanek autobusowy i kursem za 3 złote jedziemy do Krościenka nad Dunajcem, skąd autem wracamy do domu po fantastycznym dniu spędzonym na szlaku.

Początek Drogi Pienińskiej
Przełom Dunajca
Jesień i zima
Nad nami
Droga Pienińska
Sokolica
Już w Szczawnicy

Bardzo dziękujemy za wspólne wirtualne wędrowanie. Więcej zdjęć znajdziecie w poniższej wycieczkowej galerii. Serdecznie zachęcamy do odwiedzin naszych stron na Facebooku, Twitterze i Google+ i do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentujcie, lajkujce, polecajcie znajomym. Może akurat ktoś tym szlakiem się tutaj wybierze.

Trasa jaką wędrowaliśmy

Krościenko nad Dunajcem (420 m n.p.m.) szlak Szlak niebieski Trzy Korony (982 m n.p.m.) Szlak niebieski Polana Kosarzyska (851 m n.p.m.) Szlak zielony Schronisko PTTK Trzy Korony (470 m n.p.m.) szlak Sromowce Niżne (462 m n.p.m.) Szlak czerwony Szczawnica (435 m n.p.m.)

Informacje

* Data wycieczki 14.01.2016
* Dystans 21 km
* Czas trwania 6g:42m:11s
* Łącznie w górę 1029 m
* Łącznie w dół 1017 m
* Mapa – TUTAJ
* Parking przy kościele w Krościenku nad Dunajcem

Do zobaczenia na szlaku !

One thought on “Pieniny: Trzy Korony z Krościenka nad Dunajcem i długi powrót Drogą Pienińską

  1. Ta trasa dalej jest aktualna? Wszedłem teraz na link w MAPIE żeby zobaczyć trasę i pisze mi „Ta trasa już nie istnieje. Prawdopodobnie jeden lub więcej jej odcinków został zlikwidowany.”

    A chciałem się nią wybrać w sobote zainspirowany Waszymi zdjęciami …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress