Trzydniowy pobyt w Pieninach – W części pierwszej Palenica i Szafranówka

Wyjazd na długi weekend w Pieniny zaplanowaliśmy z tygodniowym wyprzedzeniem. Szczęśliwie ułożyło się, że poniedziałek mieliśmy wolny od szkoły i mogliśmy spędzić więcej czasu na górskim szlaku.

Pogoda nie zapowiadała się najlepiej jednak chęci wyjazdu wzięły górę i w sobotę drugiego lutego pojechaliśmy autobusem o 7:50 do Szczawnicy. Jeszcze w czasie jazdy ustalaliśmy plan sobotniej wycieczki, choć wiedzieliśmy, że tego dnia wyjdziemy na Palenicę. Jedyną niewiadomą był szlak jakim pójdziemy. Patrząc na mapę postanowiliśmy udać się szlakiem, którego jeszcze wcześniej nie znaliśmy. Wędrówka za znakami niebieskimi ze Szczawnicy przez PTTK Orlica i Szafranówkę była dla nas przejściem premierowym.

Warto dodać, że nim weszliśmy na trasę musieliśmy się sporo namęczyć idąc oblodzoną szczawnicką promenadą. Ważnym atutem były nasze kijki, które w każdym dniu spisywały się wyśmienicie. W zimowych warunkach powinny być one podstawowym wyposażeniem każdego górołaza. Kiedy wreszcie udało nam się wejść na niebieski szlak pojawiła się informacja, że Schronisko PTTK Orlica nieczynne z powodu remontu, natomiast po drugiej stronie drogi tabliczka poinformowała nas, że Szafranówka oddalona jest od nas o godzinę drogi.

Droga do schroniska prowadziła nas około 5 minut, a kolejno szlakiem pokierowaliśmy się w stronę lasu. Ścieżka, którą maszerowaliśmy była bardzo dobrze wydeptana. Widać nie byliśmy sami na tej trasie choć trzeba przyznać, że ludzie chętniej spędzali czas na stoku niż na górskich szlakach. Gdy byliśmy w połowie naszej wędrówki w oddali mogliśmy zauważyć pięknie prezentujące się Krościenko nad Dunajcem, jak i samą rzekę. Jakże było wielki nasze zdziwienie, gdy na kilka minut przed wyjściem na Szafranówkę zobaczyliśmy zjawiskowo wyglądające Tatry. Nie spodziewaliśmy się, że w tak pochmurny dzień będzie cokolwiek widać. Nie mogło obyć się w tym miejscu bez sesji zdjęciowej, którą można zobaczyć pod wpisem i w zakładce galeria.

Z trudem wdrapaliśmy się na Szafranówkę po oblodzonych kamieniach i korzeniach drzew. Do Palenicy pozostawało nam około 30 minut. Zeszliśmy ze szczytu i zmieniliśmy nasz szlak na żółty, który prowadził nas tuż obok wyciągu narciarskiego. Na Palenicy spędziliśmy kilka chwil oglądając wyczyny amatorów jak i doświadczonych narciarzy. Była godzina 12.30 gdy postanowiliśmy schodzić w kierunku Szczawnicy trasą pod kolejką. Zatrzymaliśmy się na chwilę w spokojnym miejscu żeby coś zjeść, gdyż wcześniej nie było do tego okazji. W miejscowości byliśmy około 13.30 i mając czas udaliśmy się na przystanek, żeby sprawdzić kursy autobusów do Jaworek, ponieważ na niedzielę zaplanowaliśmy wyjście na Wysoką z Wąwozu Homole. O godzinie 15 byliśmy już w naszym miejscu zakwaterowania, którym była „Willa Malinowscy” znajdująca się na ulicy Szalaya. Z okna naszego pokoju mieliśmy fantastyczny widok na oświetlony stok narciarski Palenica.

Bardzo dziękujemy za przeczytanie tego wpisu. Więcej zdjęć znajdziecie w galerii poniżej. Serdecznie zachęcamy do odwiedzin naszych stron na Facebooku, Twitterze i Google+ i do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentujcie, polecajcie znajomym i już w niedługim czasie odwiedźcie to miejsce.

Trasa

Szczawnica – Schronisko PTTK Orlica – Szafranówka (742 m)- Palenica (722 m) – Szczawnica

Czasy przejść ( 3 – 4 godzin )

Szczawnica – Schronisko PTTK Orlica – Szafranówka 2 godziny / szlak niebieski

Szafranówka – Palenica – 30 minut / szlak żółty

Palenica – Szczawnica 1 godzina / szlak żółty

Punkty do książeczki GOT PTTK

* Szczawnica (PKS) – Szczawnica Niżna 2 punkty

* Szczawnica Niżna – Schr. PTTK Orlica 1 punkt

* Schr. PTTK Orlica – Szafranówka 3 punkty

* Szafranówka – Szczawnica (PKS) 3 punkty

Do zobaczenia na szlaku!

Galeria

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *