Velký Stožek i wizyta na granicy z Czechami

Drugi dzień postanowiliśmy nie rozpoczynać od samego świtu, tylko poczekać, aż za oknem się trochę przejaśni. Była godzina 8:00 gdy wyszliśmy z pokoju. Mieszkaliśmy w dzielnicy Wisła Kopydło. Do szlaku nie mieliśmy wiele drogi, dlatego postanowiliśmy wybrać się na nogach, a samochód zostawić na parkingu. Minęliśmy prowadzące tamtędy tory i dotarliśmy do wyciągu narciarskiego Pasieki. Tam wraz z torami szliśmy, aż do drogi głównej i szlaku niebieskiego znajdującego się już w innej części Wisły.

Początkowo musieliśmy iść płytami, a potem już przez całą drogę prowadziły nas leśne ścieżki. Tego dnia lalo, dlatego przez długi czas nie spotkaliśmy nikogo na szlaku. Widoki były nieco lepsze niż w pierwszy dzień, aż do pewnego czasu. Po dotarciu na Przełęcz Łączecką (774 m), tak jak dzień wcześniej maszerowaliśmy już we mgle. Błota też było jakby więcej. Od przełęczy na Kiczory (989 m) biegł dalej szlak czerwony.

Ten szczyt znajduje się na granicy z Czechami dlatego szlakowskazy są w języku naszych sąsiadów.

Do schroniska na Stożku Wielkim było tylko 30 minut. Kilka chwil później doszliśmy do bardzo ciekawej i pokaźnej skały.

Przed schroniskiem znajduje się jeszcze całoroczny wyciąg „Stożek”. Wiele osób wybiera właśnie taką opcją wyjazdu kolejką, a następnie dojście 10 minut do placówki. O godzinie 10:30 weszliśmy do schroniska, żeby odsapnąć. Mieliśmy termos z herbatą i można było się porządnie rozgrzać. Również znalazło się coś do przegryzienia.

Zbliżała się pora obiadowa i schodziło się coraz więcej osób.  My postanowiliśmy już opuścić to miejsce i iść dalej. Pożegnały nas słodkie psiaki i udaliśmy się na dwa szczyty. Najpierw zdobyliśmy Wielki Stożek (978 m), a później jego mniejszego towarzysza – Stożka Małego (840 m). Od drugiego ze szczytów to była już nasza droga powrotna. Najpierw szlakiem żółtym, który prowadzi dość stromo przez las, następnie łączy się z niebieskim i przemierza łąki i polany. Tutaj zmieniliśmy kolor, właśnie na niebieski i staraliśmy się dojść do biało-czerwonej ścieżki przyrodniczej. Napotkaliśmy ją dopiero przy asfaltowej drodze i dalej podążaliśmy właśnie nią. Miała ona nas doprowadzić w pobliże wyciągów narciarskich, które mijaliśmy na początku i tak właśnie się stało. Pół kilometra wracaliśmy trasą, którą rano już maszerowaliśmy. Do pokoju dotarliśmy przed godziną 15 i akurat leciały w TV skoki narciarskie, więc zasiedliśmy do oglądania. Drugi dzień na szlaku minął jeszcze szybciej niż pierwszy. Dopiero zaczynaliśmy wejście poprzedniego dnia na Klimczok, a już kolejny dzień zmierzał ku końcowi. Po obejrzeniu pogody wiedzieliśmy, że rano czeka nas miła niespodzianka i wszystkim bardzo dobrze znany – biały koleżka :).

Do zobaczenia na szlaku !

Trasa

Wisła – Przełęcz Łączecka (774 m) – Kiczory (989 m) – Schronisko PTTK Stożek – Wielki Stożek (978 m) – Stożek Mały (840 m) – Wisła

Czasy przejść

Wisła -Przełęcz Łączecka 1 godzina 10 minut / szlak niebieski
Przełęcz Łączecka – Kiczory 45 minut / szlak czerwony
Kiczory – Schronisko PTTK Stożek 30 minut / szlak czerwony
Schronisko PTTK Stożek – Wielki Stożek – Stożek Mały 15 minut / szlak czerwony
Stożek Mały – Wisła 1 godzina 30 minut / szlak żółty, niebieski i ścieżka biało-czerwona

Punkty do książeczki GOT PTTK – 19 

Wisła Głębce – Mraznica 6 punktów
Mraznica – Kiczory 4 punkty
Kiczory – Schr. PTTK Stożek 2 punkty
Schr. PTTK Stożek – Wisła Głębce 7 punktów

Dodatkowe informacje

* Data wycieczki 24.11.2013

* Rozpoczęcie podróży – 7:15
* Przebyte kilometry – 13
– Suma podejść – 470 m
– Suma zejść – 460 m

Galeria

2 komentarze

  1. Jakie piękne pustki na szlaku! Kiedy tam byliśmy to odbywał się jakiś bieg górski [podziw dla biegaczy, to był środek lata…], więc wszędzie tłok, a zwłaszcza na Stożku. Schronisko ledwo było widać spod gromady ludzi 🙂 Mimo waszej pochmurnej pogody – zdjęcia bardzo klimatyczne.

    Pozdrawiam,
    C.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *