W poszukiwaniu zimy. Mała i Wielka Racza

W poszukiwaniu zimy. Mała i Wielka Racza

Kolejny dzień pobytu w Beskidzie Żywieckim, chcieliśmy poświęcić na wyjście na Wielką Raczę. Pogoda miała się nie zmienić. Miało być tak jak dzień wcześniej, lecz nas to wcale nie zniechęciło. Wiadomo lepiej się chodzi, gdy jest sucho, ale jak to się mówi: jeśli nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Z taką myślą wyruszyliśmy z naszego noclegu.

Naszym autkiem przejechaliśmy około 10 km i dotarliśmy na parking w miejscowości Rycerka Górna Kolonia, skąd wychodzi żółty szlak na szczyt.  Po zaparkowaniu samochodu, wzięliśmy plecaki i ruszyliśmy w trasę. Przeszliśmy około 200 m  i skręciliśmy w prawo. Dobrze, że był w nocy mróz to błoto było zamarznięte i dobrze nam się szło.  Nie musieliśmy na nie zwracać uwagi,  tylko mogliśmy skupić się na znakach koloru żółtego. Szlak jest poprowadzony wraz z drogą na szczyt, ale niekiedy drogi dochodzące z różnych stron mogą zmylić kierunek naszego marszu. Dodatkowo tego dnia prowadzona była wycinka drzew i wydawało nam się, że znaków było wyjątkowo mało.

Po niecałych dwóch godzinach przy miłej pogawędce, dotarliśmy do zakrętu, który wydał nam się niepewny. Zastanowiło nas to i stwierdziliśmy, ze mapa prawdę nam powie.  I tak się stało. Okazało się, że jest to ścieżka do schroniska. My zdecydowaliśmy, że pójdziemy jednak dalej drogą  i na pewno dojdziemy do czerwonego szlaku. Gdy dotarliśmy do szlakowskazów to rozważaliśmy dwa warianty wyprawy:

*pierwszy: Iść do schroniska na Wielkiej Raczy, a następnie udać się czerwonym, później czarnym szlakiem do schroniska na Przegibku, a następnie na parking udać się zielonym.

*drugi: Iść niebieskim na szczyt Małej Raczy, następnie udać się do schroniska na Wielkiej Raczy i wrócić na parking tą samą trasą.

Wybraliśmy wariant drugi, ponieważ jest zima i nie chcieliśmy być w trasie, gdy się zrobi ciemno.  

Idąc do szczytu Małej Raczy (1153 m) nie mieliśmy widoków. Była mgła jak poprzedniego dnia. Przejście tego odcinka drogi zajęło nam około 30 minut. Można iść ze znakami koloru niebieskiego lub wraz ze słupkami granicznymi. Szczyt nie jest oznaczony, a szkoda. Mniej więcej to gdzieś tutaj…

Trasa powrotu do wspomnianego szlakowskazu minęła nam bardzo szybko. Teraz czekało na nas zdobycie ustalonego wcześniej celu, a był on oddalony od nas tylko 5 minut drogi. Po dotarciu do schroniska przywitał nas gospodarz, który właśnie był na zewnątrz i zaprosił do środka. Oczywiście jak to w naszym zwyczaju po wejściu do środka kupiliśmy znaczek turystyczny oraz zdobyliśmy potwierdzenie do książeczki GOT. W tym miejscu chcieliśmy posiedzieć dłużej, bo nam nigdzie się nie spieszyło. Zjedliśmy także tutaj śniadanie i rozgrzaliśmy się malinową herbatą z termosu.

Po wyjściu ze schroniska zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie i ruszyliśmy żółtym szlakiem.  Tak w sumie to szliśmy za swoimi śladami na dół już nie zwracając uwagi na znaki. Gdy byliśmy coraz bliżej końca już nie było tak wesoło. Śnieg się skończył i zaczęło się  błoto, ale nie było jeszcze tak źle. 

Niestety to już drugi i ostatni dzień naszego pobytu w Beskidzie Żywieckim. Został nam jeszcze jeden, ale już w Beskidzkie Makowskim, na szczycie Jałowiec (1111 m).

Do zobaczenia na szlaku !

Trasa
Rycerka Górna Kolonia – Mała Racza (1153 m) – Wielka Racza (1236 m) – Rycerka Górna Kolonia

Czasy przejść

Rycerka Górna Kolonia – Mała Racza 2 godziny 45 minut / szlak żółty
Mała Racza – Wielka Racza 40 minut / szlak czerwony
Wielka Racza – Rycerka Górna Kolonia 1 godzina 30 minut / szlak żółty

Punkty do książeczki GOT PTTK – 16 punktów

* Rycerka Górna Kolonia – Schr. PTTK Wielka Racza 10 punktów
* Schr. PTTK Wielka Racza – Rycerka Górna Kolonia 6 punktów

Dodatkowe informacje

* Data wycieczki 15.01.2014

* Rozpoczęcie podróży – 8:30
* Przebyte kilometry 13
– Suma podejść – 630 m
– Suma zejść – 630 m

Galeria

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.