Wycieczka w Głuchołazach na Przednią Kopę do schroniska

Trzeci dzień na szlaku w Górach Opawskich. Jedziemy do Głuchołaz, żeby odkryć nowe szlaki prowadzące do schroniska i wieży widokowej na Przedniej Kopie, które obecnie od wielu lat są w remoncie. W miasteczku można zobaczyć między innymi układ urbanistyczny z XIII wieku, mury obronne, pomnik więźniów oświęcimskich oraz skorzystać z dobrze rozwiniętej sieci szlaków turystycznych. 

02.04.2019 | Zatrzymaliśmy samochód na Alei Jana Pawła II na wyznaczonym miejscu parkingowym, naprzeciwko miejscowej restauracji. Tam 200 metrów dalej mieliśmy węzeł szlaków turystycznych, dlatego było to najlepsze miejsce na rozpoczęcie wycieczki. Ruszamy razem z żółtym i niebieskim szlakiem tak zwaną Promenadą. Za mostem niebieska farba idzie w lewo, a my zmierzamy dalej prosto. Cały czas idziemy po płaskim bez zmiany wysokości. Trawersujemy zbocza Przedniej Kopy, na którą będziemy starali się wyjść.

Wchodzimy do Rezerwatu na Białką. Żółty szlak wyprowadza nas na małą przełęcz pod szczytem. Mamy do niego około 10 minut, bo widać już kościół świętej Anny, który jest zabytkiem i główną atrakcją w Głuchołazach. Ta neogotycka kaplica św. Anny powstała pod szczytem Przedniej Kopy w masywie Góry Parkowej w 1908 roku. Inicjatorem jej budowy w tym miejscu było Bractwo św. Anny. Wcześniej w miejscu tej kaplicy istniała niewielka piramida kamienna z obrazem św. Anny – patronki górnictwa, czczonej silnie w rejonie Gór Opawskich. Warto tam zajrzeć, chociaż z zewnątrz. 

Skręcamy na szlak niebieski i idziemy na Przełęcz 505, tylko po to aby więcej czasu spędzić w górach. Ten dzień to lekki spacer, więc droga po prostej jest jak najbardziej wskazana. Na przełęczy wchodzimy na Główny Szlak Sudecki oznaczony kolorem czerwonym. Przechodzimy tuż pod Średnią Kopą. Po prawej stronie w oddali okazale prezentuje się Biskupia Kopa, najwyższy szczyt Gór Opawskich. Tak jak widać w pobliżu są same kopy. 

Przednia Kopa mierząca 496 m n.p.m. to nasz właściwy szczyt. Tam znajdują się prywatne schronisko i wieża widokowa będące w długim remoncie. Stan jest lepszy niż przed kilku laty, jednak końca nie widać. Być może w przyszłości miejsce będzie otwarte dla turystów, bo na pewno ma ogromny potencjał. A i sporo będzie można z ostatniego piętra wieży zobaczyć.

Schodzimy szlakiem czerwonym do Głuchołaz i szukamy bezwietrznego miejsca, gdzieś na skraju lasu. Takie miejsce spokojnie znajdujemy i zatrzymujemy się na małą przerwę obiadową. Potem schodzimy w ciągu kilku minut do samochodu. Po drodze mieliśmy przyjemność minąć kilka osób, ale pogoda była wspaniała więc grzech byłoby jej nie wykorzystać. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *