Wycieczka z PTT Nowy Sącz na Gorc w Gorcach

Wycieczka z PTT Nowy Sącz na Gorc w Gorcach

Wycieczka z PTT Nowy Sącz na Gorc w Gorcach

18 października, wybraliśmy się z Polskim Towarzystwem Tatrzańskim z Nowego Sącza w Gorce, żeby zdobyć Gorc i zobaczyć wieżę widokową, która powstała na samym szczycie. Miejsca zarezerwowaliśmy kilka dni wcześniej w biurze PTT. Koszt wycieczki wynosił kilkanaście złotych od osoby, bo mieliśmy bilety ulgowe. Wczesnym porankiem wyjechaliśmy autobusem z Nowego Sącza.

Po drodze do wioski Rzeki, z której mieliśmy zaczynać, zatrzymaliśmy się na stacji paliw w Łącku na kawę i ciasto, które miała jedna z koleżanek z okazji imienin i częstowała wszystkich. My zrobiliśmy sobie kanapki i zjedliśmy je na śniadanie.

Przerwa na śniadanie i kawę

Po 8 dojechaliśmy na miejsce. Wysiedliśmy przy szlakowskazie, przy siedzibie dyrekcji Gorczańskiego Parku Narodowego. Wszyscy byli już poza autobusem, więc ruszyliśmy szlakiem niebieskim w kierunku Nowej Polany. Początkowe metry nikomu nie sprawiły problemów. Wszyscy szybko maszerowali po kamienistej drodze.

Nasza grupa
Na trasie
Szlakowskaz

Po dotarciu na Nową Polanę odbiliśmy w prawo, na pierwszą drogę. Szlak czarny poszedł prosto do Szczawy. Rok temu jak schodziliśmy z Gorca to udaliśmy się właśnie nim na dół.

Na Nowej Polanie (841 m n.p.m.)
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
Brama GPN

Od polany szlak niebieski prowadził ostro pod górę. Wysunęliśmy się na prowadzenie i szliśmy własnym tempem. Co jakiś czas czekaliśmy na resztę. Nad nami zawisły chmury i nic nie zapowiadało, żeby aura miała być tego dnia łaskawa. Liczyliśmy jednak na jakieś cuda. W połowie podejścia, przekroczyliśmy bramę Gorczańskiego Parku Narodowego. Pracownicy parku mieli na jego obszarze sporo roboty, bo na szlaku zalegało sporo powalonych drzew, które zostały już pocięte i uprzątnięte. Na dłuższy czas zatrzymaliśmy się na Polanie Świnkówka.

Na Polanie Świnkówka
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
Zdjęcie grupowe

Dalej wspinaliśmy się coraz wyżej. Cały czas prowadził nas szlak niebieski. Kilkanaście minut po opuszczeniu polany, dotarliśmy na kolejną, na Gorcu Kamienickim. Dobra pogoda pozwalałaby na oglądanie tatrzańskich widoków. Tym razem nie było co oglądać. Polana jest własnością prywatną. W odremontowanym drewnianym budynku, znajduje się bacówka pasterska przerobiona na bacówkę typu schronisko, wyżej wybudowano także drugą – nową. Poniżej, na północnych stokach Gorca, w lesie znajduje się źródło dobrej wody pitnej zwane „Do Smoka”.

Gorc Kamienicki
Wszyscy idą

Zza mgły wyłaniała się już wieża na Gorcu. Byliśmy już coraz bliżej. Weszliśmy do gorczańskiego lasu i spotkaliśmy się ze szlakiem czerwonym, który robił przyjemną pętlę z miejscowości Zasadne. Dotarliśmy do skrzyżowania pod Gorcem, gdzie doszła szeroka, rozjeżdżona droga, a na niej nic innego nie było tylko błoto. Te niedobre quady to rozjeździły – pomyśleli wszyscy ;). Przewodnik zadecydował, że musimy to jakoś obejść. Szliśmy równolegle ze wspomnianą drogą, przedzierając się przez przemrożone krzaki borówek. 10 minut i stanęliśmy pod wieżą, na najwyższym punkcie.

Taka sytuacja
Przedzieramy się przez krzaki
Ciężkie sprzęty rozjeżdżające szlaki
Pod wieżą

Wszyscy ciekawi ruszyli po schodach do samej góry. Dało się słyszeć komentarze jednej Pani, że po co tam iść, że nic nie widać, że szkoda kolan i takie tam. Nic nie widać było na samym początku. Potem jednak coś się pokazało :).

Wieża widokowa na Gorcu
Polana Gorc Kamienicki
Widok z wieży
Gorc (1228 m n.p.m.)
Pod wieżą

Następnie szukaliśmy dobrego miejsca na ognisko. Na pewno to nie będzie pod wieżą, bo jest straszne błoto, dlatego udajemy się w stronę bazy namiotowej Gorc, znajdującej się na zielonym szlaku. Zatrzymujemy się na Gorcu Gorcowskim, czyli przyjemnej polanie, na której jest miejsce na ognisko. Wszyscy przygotowują się do niego, wyciągając kiełbaski i szukając drewna. Tego jest dość sporo, bo dookoła jest las i powalone suche drzewa i gałęzie. Pieczemy, śmiejemy się, wspólnie śpiewamy. Jest miła i przyjemna atmosfera.

Na Gorcu Gorcowskim
Ognisko
www.mynaszlaku.pl
Wspólne śpiewanie
www.mynaszlaku.pl

Pogoda się znacznie poprawia, a my siedzimy tam ponad godzinę. Następnie ruszamy zielonym szlakiem w stronę Ochotnicy Dolnej, mijając po drodze jesienny las i szerokie gorczańskie polany. Na Jaworzynie Gorcowskiej napotykamy na kapliczkę. Na mapie częściej to miejsce nazywane jest Piorunowcem. Nazwa pochodzi od tego, że w 1927 roku, piorun uderzył tutaj w szałas J. Chlipały zabijając 3 osoby.

Jaworzyna Gorcowska
Widoczna wieża na Gorcu
Pasmo Gorca
Pasmo Koziarza, a w tle pasmo Radziejowej
Piękna jesień

Odwracając się za siebie możemy oglądać pasmo Gorca i dobrze widoczną wieżę widokową. Przed nami natomiast, rozciągają się kapitalne widoki na pasmo Koziarza, Radziejowej w Beskidzie Sądeckim i pasmo Lubania w Gorcach. W lesie są bardzo śliskie liście i kamienie, na które musimy uważać.

Ostatnia przerwa

Ostatnią przerwę mamy na polanie Borysówka. Jest już pogodnie i ciepło. Mimo dość późnej godziny, na szczyt wybierają się inni turyści. My siedzimy tam dobre 30 minut, kończąc to co mamy w plecaku. Potem schodzimy już coraz niżej, dość słabo oznakowanym szlakiem. Na trasie cały czas mamy błoto, więc każdy omija je jak może. Wreszcie wychodzimy na asfalt w Ochotnicy Dolnej i idziemy do pobliskiego Potoku Gorcowego, umyć buty. Przecież w tak brudnych do autobusu nie wejdziemy !. Dalej oczekujemy, aż przyjedzie kierowca i zabierze nas do Nowego Sącza.

Trasa

Rzeki Dyrekcja GPN (671 m n.p.m.) Szlak niebieski Gorc (1228 m n.p.m.) Szlak zielony Ochotnica Dolna (506 m n.p.m.) – TRASA

Informacje

* Data wycieczki 18.10.2015
* Dystans 12 km
* Punkty GOT 17 punktów
* Czas trwania 6g:35m:42s
* Łącznie w górę 530 m
* Łącznie w dół 712 m

Do zobaczenia na szlaku !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.