Z Lubnia przez Zimną Dziurę na Szczebel

Z Lubnia przez Zimną Dziurę na Szczebel

Z Lubnia przez Zimną Dziurę na Szczebel

Po wycieczce w Gorce przenieśliśmy się w Beskid Wyspowy. Od Rabki nie odjechaliśmy daleko. Tylko kilkanaście kilometrów. Chcieliśmy zdobyć Szczebel – szczyt, którego brakuje nam do kolekcji najwyższych wzniesień pasma.

Naszą podróż rozpoczynamy przy kościele świętego Jana Chrzciciela w miejscowości Lubień. Startuje tutaj czarny szlak na Szczebel.

Kościół św. Jana Chrzciciela w Lubniu

Jeszcze do niedawna ten szlak rozpoczynał się kilkaset metrów nad kościołem, gdzie teraz zbudowano małe rondo. Również zaczynał się tutaj szlak zielony i prowadził na Szczebel. Teraz już go niestety nie ma. Na starszych mapach można go jeszcze znaleźć. Dopiero teraz się o tym dowiedzieliśmy. Warto mieć zawsze najbardziej aktualną mapę. Ruszyliśmy w górę, po prawej stronie mijając gimnazjum i przechodząc nad „Zakopianką”.

„Zakopianka”

Idziemy dalej drogą asfaltową, zwaną Księżą Drogą. Po prawej stronie wznosi się szczyt Dziołek. Mijamy ostatnie gospodarstwa i wchodzimy do lasu. Zaczyna się leśna i błotnista droga. Przechodzimy przez wąskie strumyki i wychodzimy na łąkę. Tuż obok niej znajduje się wiata turystyczna i kapliczka świętego Huberta. Zbudowane zostały z inicjatywy tutejszego koła łowieckiego.

Wiata turystyczna
Kapliczka świętego Huberta

Uszliśmy już ponad 2 kilometry, a w ogóle nie zdobyliśmy znacznej wysokości. Widoków też nie mamy żadnych bo pada. Zostajemy na śniadanie we wiacie. Po przerwie ruszamy dalej i zaczyna się zdobywanie metrów. Wędrujemy dość stromym zboczem, po krętym szlaku. Prawdopodobnie został on jakoś zmieniony, bo widać nowe oznakowanie.

Jaskinia osuwiskowa Zimna Dziura

Docieramy do jaskini osuwiskowej Zimna Dziura. Znajduje się na wysokości 655 m n.p.m. Długość korytarzy wynosi około 25 metrów. W jaskini panuje temperatura niższa o kilka lub kilkanaście stopni od temperatury na zewnątrz. Miejscowej ludności znana była od dawna, o czym świadczy legenda, według której dziewczyna poszukująca wypasanego byka, który oddzielił się od stada, weszła za nim do jaskini. Byk zlizywał sól z dużego koryta. Jacyś ludzie pozwolili jej nabrać do tobołka pieniędzy, ale zakazano jej oglądania się. Dziewczyna jednak wychodząc z jaskini nie wytrzymała i obejrzała się. W tym momencie skarb zniknął, urwało jej piętę, a byk już nie odnalazł się.

🙂

Od jaskini ostro wspinamy się pod górę. Musimy uważać na kamienie bo jest dość ślisko. Kilkanaście minut później dochodzimy na Mały Szczebel.

Mały Szczebel (771 m n.p.m.)

Idziemy dalej, a deszcz przerodził się w śnieg. Na szlaku także już pojawił się śnieg do kolan. Szlak podobno w niektórych miejscach jest bardzo atrakcyjny widokowo, jednak my nie mamy szczęścia do ich podziwiania.

Szczebel (977 m n.p.m)

Na szczycie znajdują się tablice informacyjne, mapy ze szlakami, ławki z miejscem na ognisko, flaga państwowa i obelisk upamiętniający Jana Pawła II i jego wizyty na Szczeblu, jeszcze jako ksiądz Karol Wojtyła.

Szczebel
Obelisk

Jest zimno dlatego szybko uciekamy na dół. Po drodze trzeba bardzo uważać, na te nieszczęsne znaki. Jest tyle porobionych ścieżek, że bardzo łatwo się zgubić. Wracaliśmy tym samym szlakiem, po tym jak już nie ma tego zielonego, który schodził w to samo miejsce.

Trasa

Lubień Szlak czarny Mały Szczebel (771 m n.p.m) Szlak czarny Szczebel (997 m n.p.m) Szlak czarny Mały Szczebel (771 m n.p.m) Szlak czarny Lubień

Punkty do książeczki GOT PTTK – 17 punktów / Grupa górska BZ.06
* Lubień – Szczebel 11 punktów
* Szczebel – Lubień 6 punktów

Informacje
* Data wycieczki 25.02.2015
* Dystans 14 km
* Czas trwania 4g:47m:39s
* Średnia prędkość 2.9 km/h
* Łącznie w górę 540 m
* Łącznie w dół 540 m

 

Do zobaczenia na szlaku !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.