Z Morskiego Oka na Szpiglasowy Wierch i do Doliny Pięciu Stawów

Z Morskiego Oka na Szpiglasowy Wierch i do Doliny Pięciu Stawów

Szpiglasowy Wierch

Nadszedł ostatni dzień naszego tatrzańskiego urlopu. Po prawie całym tygodniu niepogody, na zakończenie dostaliśmy fantastyczne warunki do podróżowania. Postanowiliśmy udać się nad Morskie Oko, następnie wyjść na Szpiglasowy Wierch i zejść do Doliny Pięciu Stawów. 

Dotarliśmy na parking w Palenicy Białczańskiej na godzinę 5:10. Szlaban był opuszczony i trochę nas to zdziwiło. Jednak po chwili dostrzegliśmy dzwonek i informację, żeby dzwonić. Okazało się, że parking jest czynny 24 godziny na dobę. Z budki wyszedł parkingowy, pobrał od nas 20 złotych i podniósł blokadę. Wjechaliśmy na teren parkingu i tam nastąpiło kolejne zdziwienie. Pół parkingu było już zajęte. Zaraz za nami wjechali chłopaki z Myślenic. Dowiedzieliśmy się, że przed nami już zjechało się trochę samochodów, jednak później na trasie nie było tego tak widać. Jak przy każdym wczesnym wyjściu ominęło nas płacenie za wejście do parku. Na początek czekało nas żmudne, asfaltowe i prawie dziewięciokilometrowe przejście nad Morskie Oko. Szybko zrobiliśmy ten odcinek w ciągu 90 minut, czyli o około godzinę szybciej niż wskazywały znaki i mapa.

Dziwny widok. Pustki 🙂

Przed 7 doszliśmy nad Morskie Oko (1395 m). Pod schroniskiem panowała błoga cisza. Trochę dziwnie to wyglądało, zwłaszcza jak czyta się wszystkie opinie ludzi i ogląda zdjęcia znad Morskiego Oka (1395 m). W schronisku było ciepło, sporo ludzi już wstało i jadło śniadanie. Byliśmy chyba pierwszymi turystami, którzy w tym dniu przyszli z trasy.

Morskie Oko
Morskie Oko

Słońce nie zdążyło jeszcze oświetlić Morskiego Oka (1395 m) i nie ujrzeliśmy jeszcze jego pełnego blasku.

Mnich (2067 m)

W stronę Szpiglasowego Wierchu (2172 m) nie szedł jeszcze nikt, natomiast w stronę Rysów (2499 m) zaczynały już wychodzić pojedyncze osoby. Wyszliśmy za schronisko i zaraz odbiliśmy w lewo na żółty szlak. Ścieżka jest zbudowana z kamieni i przez swoją łatwość określana jest mianem „Ceprostrady”. Pierwsze 20 minut wycieczki, idziemy przez teren niezalesiony, porośnięty jedynie kosodrzewiną, dzięki czemu można podziwiać piękną panoramę Tatr Wysokich.

Mięguszowieckie Szczyty
Ścieżka na Szpiglasową Przełęcz

Po zakosach dochodzimy do Doliny za Mnichem (1785 m). Stoi tam szlakowskaz, który prowadzi na Wrota Chałubińskiego (2022 m).

Dolina za Mnichem (1785 m)

Wrota Chałubińskiego jeszcze czekają na nasze odwiedziny. Teraz chcieliśmy wyjść na „Szpiglasowy”.

Tatry Wysokie
Upragniony Szpiglasowy Wierch (2172 m)

Dalsza trasa w okresie letnim jest bardzo łatwa, natomiast zimą jest ślisko i trzeba dobrze stawiać kroki. Po drodze spotkaliśmy Bartka Mazura i Adriana Jacha, który prowadzi fajną stronkę prezentującą górskie krajobrazy pod nazwą „Fotografia Górska„. Przywitaliśmy się i zyskaliśmy cenne informacje o dalszych warunkach na trasie. Po chwili dotarliśmy na Szpiglasową Przełęcz (2114 m). Na szczyt jest jeszcze 20 minut drogi. Z przełęczy fantastycznie widać Orlą Perć.

Dolina Pięciu Stawów
Do szczytu coraz bliżej

Po oblodzonych skałach dotarliśmy na Szpiglasowy Wierch (2172 m). Widoki są z niego fantastyczne.

W stronę Doliny Pięciu Stawów
Na Szpiglasowym
Szpiglasowy Wierch (2172 m)
W stronę Tatr Zachodnich

Szpiglasowy Wierch (słow. Hrubý štít, niem. Gruby, Liptauer Grenzberg, węg. Gruby, Liptói-határhegy) – szczyt o wysokości 2172 m n.p.m. położony w głównej grani Tatr pomiędzy szczytami: Kopą nad Wrotami (oddzielają je Wrota Chałubińskiego), a Wyżnim Kosturem (oddziela je Wyżnia Liptowska Ławka). Szczyt stanowi kulminację odcinka nazywanego Liptowskimi Murami (jest to najwyższy szczyt na odcinku od Wrót Chałubińskiego do Czarnej Ławki). Szpiglasowy Wierch znajduje się na granicy polsko-słowackiej. Szpiglasowy Wierch to szeroki masyw o kilku wierzchołkach. Najwyższy jest zwornikiem głównej grani Tatr i bocznej grani północno-wschodniej, w której znajduje się Miedziane (oddzielone Szpiglasową Przełęczą) i Opalony Wierch. Środkowy wierzchołek, położony w grani głównej kilkanaście metrów na południowy wschód, jest minimalnie niższy i oddzielony od głównego płytkim siodełkiem. Nieco dalej w stronę Wrót Chałubińskiego wznosi się wierzchołek południowy, a na zachód od głównej kulminacji (w stronę Czarnej Ławki) – wierzchołek zachodni.

Po kilkunastu minutach wróciliśmy na Szpiglasową Przełęcz (2114 m). Mieliśmy teraz do wyboru, albo wrócić do Morskiego Oka szlakiem żółtym, albo iść  szlakiem do Doliny Pięciu Stawów. Po informacji o trudnych warunkach na szlaku do doliny nie byliśmy pewni co do zejścia nim. Jednak spróbowaliśmy, bo widzieliśmy, że turyści od dołu dobrze sobie radzą.

Łańcuchy
Bezpieczny teren

Do wymienionego wyżej bezpiecznego terenu schodziliśmy trzymając się łańcuchów. Było naprawdę ciężko, bo już ścieżka była wyślizgana. W połowie musieliśmy jeszcze przepuścić turystów podchodzących do góry.

Najtrudniejszy odcinek szlaku

Po długim zejściu dotarliśmy wreszcie na bezpieczny grunt i mogliśmy w spokoju zjeść. Widoki mieliśmy bajeczne.

Wielki Staw

Dobrze schodziło się w dół. Witaliśmy się z coraz większą ilością turystów. Przekroczyliśmy pierwszy górski potok i mieliśmy obrazki, jak czasem się widzi na puzzlach.

Prawie jak obrazek z puzzli 🙂
Spacer przez Dolinę Pięciu Stawów
Wielki Staw
Szczęśliwa 🙂
Pięknie jest

Spacerowaliśmy przez dolinę i podziwialiśmy widoki. Tłum trampkowiczów robił spory hałas. Odbiliśmy w lewo na zielony szlak i skierowaliśmy się do Wodospadu Siklawa. Byliśmy już tutaj w maju i warunki były całkiem inne. O tym przejściu możecie przeczytać tutaj.

Wodospad Siklawa

Schodziliśmy zielonym szlakiem do Nowej Roztoki. Kiedyś nim wychodziliśmy i trzeba przyznać, że lepiej się schodzi. Ścieżka często krzyżuje się z Potokiem Roztoki. Turystów na szlaku jest coraz więcej. My szybkim krokiem pokonujemy kolejne kilometry, aż w końcu dochodzimy do Wodogrzmotów Mickiewicza. Mijamy grupki turystów, dorożki i wracamy asfaltem przez jakieś pół godziny. W połowie drogi przechodzimy obok starszej pary – około 50 lat. Facet mówi, że po co będzie niósł pustą butelkę i wyrzuci ją tutaj. Wyciąga ją z kurtki, oboje się rozglądają i widzą, że Angelika się na nich patrzy. Zmieszali się trochę i potem stwierdzili mówiąc do siebie, że to był tylko taki żart… Faktycznie przedni żart. Na 15 dotarliśmy do Palenicy. Przebraliśmy się, zapakowaliśmy wszystko do samochodu i powoli opuszczaliśmy zjawiskowe Tatry. W Białce Tatrzańskiej wstąpiliśmy jeszcze do kościoła, a potem po oscypki.

Punkty do książeczki GOT PTTK – 40 punktów

Palenica Białczańska – Wodogrzmoty Mickiewicza 6 punktów
Wodogrzmoty Mickiewicza – Schronisko PTTK nad Morskim Okiem 8 punktów
Schronisko PTTK nad Morskim Okiem – Dolina za Mnichem 6 punktów
Dolina za Mnichem – Szpiglasowa Przełęcz 4 punkty
Szpiglasowa Przełęcz – Szpiglasowy Wierch 1 punkt
Szpiglasowy Wierch – Szpiglasowa Przełęcz 1 punkt
Szpiglasowa Przełęcz – Dolina Pięciu Stawów 3 punkty
Dolina Pięciu Stawów – Palenica Białczańska 11 punktów

Informacje

* Data wycieczki 28.09.2014
* Dystans 25 km
* Czas trwania 8g:17m:18s
* Średnia prędkość 3,0 km/h
* Łącznie w górę 1218 m
* Łącznie w dół 914 m

Do zobaczenia na szlaku !

5 thoughts on “Z Morskiego Oka na Szpiglasowy Wierch i do Doliny Pięciu Stawów

    1. Hej. Pewnie dlatego, że aplikacja zatrzymuje się wtedy gdy robimy sobie przerwę i czas całej wycieczki jest inny niż czas trwania marszu.

      1. Hmmm…. ale wtedy dochodzi do pewnego paradoksu:
        a) osobnik słaby będzie się co chwila zatrzymywał i dajmy na to odpoczywał np. 30 sekund gdy mu serducho będzie dawało na maksa
        b) osobnik silny będzie rwał ostro do przodu i nie zrobi żadnej nawet przerwy

        Obaj otrzymają wskazanie w tej aplikacji: czas przejścia identyczny.

        Swoją drogą ja mam mniej problemów z serduchem, ale za to od jakiegoś czasu mięśnie ud odmawiają mi posłuszeństwa przy wchodzeniu pod górę (na płaskim lub lekko pod górę jest OK). Nie wiem za bardzo o co chodzi. Do niedawna było w miarę OK, a teraz to porażka. Wymusza to na mnie częstsze postoje chociaż serce dałoby radę żeby podejść jeszcze sporo wyżej.

        Zdrówka życzę 🙂

        1. Ja mam problemy z sercem, dlatego nasze tempo nie jest za dobre. Można powiedzieć, że w skali od 1-6 mamy tempo 2 lub 3.

  1. piękna wycieczka. 🙂 ostatnio pojechaliśmy z chłopakiem w Tatry chcąc zrobić tą trasę tylko od drugiej strony, ale niestety warunki pogodowe pozwoliły nam tylko doczłapać do Doliny Pięciu Stawów i później do Morskiego Oka. ale na wiosnę na pewno wrócimy na Szpiglasowy, zwłaszcza że chcemy zdobyć Rysy za rok i przyda się trochę chodzenia po Tatrach wcześniej. 🙂
    pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.