Zgubić się nie chcemy, po Błędnych Skałach wędrujemy

Zgubić się nie chcemy, po Błędnych Skałach wędrujemy

Zgubić się nie chcemy, po Błędnych Skałach wędrujemy

Pasmo Gór Stołowych jest bardzo ciekawe i przez nas jeszcze nieschodzone. Tym razem chcieliśmy coś więcej zobaczyć i coś po nich pochodzić. Mogliśmy przeznaczyć na nie tylko dwa dni. Dzień wcześniej zatrzymaliśmy się w kwaterze w Radkowie, który jest spokojną miejscowością. Nie brakuje tutaj sklepów, restauracji i różnych atrakcji. Jeśli ktoś szuka noclegu, to ewentualnie może też wybrać Karłów, który otoczony jest dookoła Parkiem Narodowym  Gór Stołowych. Obie wioski są bardzo blisko wielu szlaków, a na ich początku znaleźć można dużo darmowych parkingów.

Parking Białe Skały

Od samego rana pełni energii i weseli zaczęliśmy się zbierać do wyjścia. Spakowaliśmy plecaki i ruszyliśmy przed siebie. Dość wczesnym rankiem zajechaliśmy na parking na Lisiej Przełęczy. Na mapie wyczytaliśmy, że w okolicy są ruiny Fortu Karola. Jeszcze ciut zaspani nie rozejrzeliśmy się dokładnie i poszliśmy wzdłuż drogi asfaltowej. Hmm ?. Czy aby na pewno mamy tędy iść – zapytał Mateusz. No nie – odpowiedziałam. No nic – sprawdźmy jeszcze raz czy samochód na pewno zamknąłem – się wytłumaczył. Ale w sumie co by nie mówić, to była z rana lekka rozgrzewka, bo idąc za drogą w stronę Karłowa, najpierw mieliśmy zejść w dół, ale wracając, musieliśmy iść pod górę. Jejku jak to człowiek ślepy od wczesnym godzin. Jak ja mogłam nie zauważyć dużych tablic naprzeciw parkingu.

Po deskach do celu

Już po rozgrzewce i obudzeniu się na dobre, ruszyliśmy za zielonymi znakami. Juz od samego początku podoba nam sie tutaj roślinność. Przy okazji porannych godzin, zajęliśmy się fotografowaniem nieba i chmur, które wiszą niewiele nad najwyższymi piętrami drzew. Tak zajęci czymś innym, nie zauważyliśmy Fortu Karola.

Taka sytuacja

Doszliśmy do tabliczek, gdzie przecinał nam drogę żółty szlak, który leci na Białe Skały lub w drugą stronę przez Karłów na Szczeliniec Wielki. Zauważamy tez szlak czerwony, za którym będziemy szli na Błędne Skały, lub jak kto woli, idzie wraz z żółtym w okolice najwyższego szczytu tego pasma. Wędrujemy szlakiem czerwonym, po dość płaskim terenie. Unosimy wzrok do góry i widzimy, że jeszcze pogoda może się poprawić. Tutaj takie mgły, a z okien kwatery zapowiadał się kapitalny dzień. Szybko leci nam czas na tym szlaku. Jest on bardzo ciekawy i atrakcyjny. Co kilka kroków widzimy skały o różnych kształtach.

www.mynaszlaku.pl

Dochodzimy do szlaku zielonego, który poprowadzi turystów drogą obok skalnego miasta, przez parking przy kasie biletowej do miejscowości Bukowina Kłodzka, lub w dół do Pasterki, tak jak my to później uczyniliśmy. Skoro jesteśmy już w tym miejscu, dzieli nas teraz jeszcze kilkanaście minut od długo wyczekiwanego zwiedzania skalnego miasta. Idziemy dwoma szlakami. Doprowadzają nas do wyjścia ze skalnego labiryntu.

Jak tutaj jest wyjście, to gdzie jest wejście ?

Szybciutko, krok za krokiem, idziemy dalej za czerwonym na sam początek. Dzieli nas jedynie dziesięć minut od raju. Robimy kilka fotek widoków z drewnianych mostków, które są tuż przed kasą. Z tych tarasów możemy zobaczyć Góry Sowie, Kaczawskie, a także Karkonosze. Kupujemy w kasie bilety wstępu (7 złotych – normalny, 2 złote – ulgowy), pocztówkę i karty do gry Sudetów. Piękna będzie pamiątka w jednym miejscu, a gdy będzie nam się kiedyś nudzić w domu to zagramy nie odrywając się myślami od cudownych zakątków tej krainy górskiej.

Kasa biletowa i wejście do Błędnych Skał

Przechodzimy przez bramki i zaczynamy zwiedzanie. Trwa dość krótko, bo tylko godzinkę spacerkiem. Błędne Skały są bardzo popularne. Przeznaczone są dla wszystkich, czy to dla młodszego czy starszego człowieka. Największą atrakcją jest zapewne to, że trzeba się dosłownie przeciskać w kilkudziesięciu centymetrowych szczelinach, pomiędzy skalnymi formacjami. Dla tych, którzy słysząc słowo labirynt już się boją wejść do niego i zarzekają się, że nie odwiedzą tego miejsca. Chcemy przekazać informację – w nim po prostu nie da się zgubić, dlatego, że idzie się po drewnianych deskach, zgodnie za kolejnymi numerami skał. Formy skalne, które leżą na trasie, gdzie turyści się przemieszczają, doczekały się swoich nazw.

Błędne Skały
Siła jest 🙂
Labirynt Błędne Skały
www.mynaszlaku.pl

„Stołowy Głaz”, „Skalne Siodło” i „Skalne Czasze” lezą blisko siebie. Przy ostatniej wymienionej są dwa punkty widokowe. Kolejne formy, do których podeszliśmy kawałek to „Okręt” i „Dwunożny Grzyb”. Po czym, aby zobaczyć następne trzeba było przecisnąć się przez dość wąską szczelinę.  Szóstym blokiem skalnym był „Labirynt”, do którego musieliśmy troszkę odejść od trasy. Tam też są położone deski, więc nie martwcie się, że się zgubicie. Po powrocie na trasę przeszliśmy obok skały zwanej „Kasa”, za chwilkę dostrzegliśmy „Kurzą Stopkę”. Czasem, zwłaszcza tam, gdzie są wąskie szczeliny robi się zator. Dobrze, że nie było dużo ludzi, więc spokojnie każdy sobie spacerował i nie słyszał zbędnych komentarzy, że za pomału, ktoś się przeciska, przez te wąskie korytarze.

www.mynaszlaku.pl
Błędne Skały
Błędne Skały
Błędne Skały
I wychodzimy

Kolejny to „Długi pasaż”, a później „Kuchnia” zwana też „Karczmą”. Aby dotrzeć do jedenastej nazwanej skały, czyli do „Grzyba”, trzeba przejść jakiś kawałek. Nie jest to bardzo daleko, bo całe przejście, od początku do końca, ma zaledwie kilkaset metrów. Ostatnią już formą jest „Furtka”, po której musimy z wielką niechęcią opuścić skalne miasteczko. Za nami wyszła grupa czterdziestolatków. Byli tak głośni jak dzieci z podstawówki. My siedząc na ławce jedliśmy pyszne jedzonko, a przy okazji śmialiśmy się z ich wygłupów. Mamy dla Was jeszcze 20 minut filmiku z przejścia części labiryntu. Przepraszamy za słabą jakość, ale nagrywaliśmy telefonem.

Wycieczkę kontynuowaliśmy za zielonym szlakiem. Z tej strony zbocze jest dość strome, więc szliśmy zakosami. Najpierw ścieżką leśną, a później trochę drogą. Z lewej strony obeszliśmy Ostrą Górę. Chwilę szliśmy z granicą państwa, a później szlak poprowadził nas przez polanę. Tego nam było trzeba.

Droga w dół
Ha ! Schronisko na Szczelińcu

W tym miejscu dołączył szlak niebieski i szedł z nami prawie do Schroniska PTTK Pasterka. W nim zaś było głośno i pełno ludzi. Okazało się, że przyjechała tutaj wycieczka szkolna, która na początku roku szkolnego chciała się zintegrować. Dobrze wybrane miejsce, bo w górach. Weszliśmy na chwilę do środka. Kupiliśmy mapę i pocztówkę na pamiątkę z tego miejsca. W jadalni pracownik placówki przedstawiał opiekunom grupy jak dzieciaki mają zachowywać się w obiekcie. Przedstawiał konkretne sytuacje, które dla młodych mogą być normalne, zaś należy zwracać uwagę na to dość wcześnie, aby nie było później żadnych problemów. My zaś nie chcąc przeszkadzać wyszliśmy na pole i upajaliśmy się obłędnymi widokami Szczelińca.

Przed schroniskiem

Można by tak tu zostać na jeden dzień. No ale cóż trzeba wracać. Mozolnie zebraliśmy się i niechętnie ruszyliśmy przed siebie. Najpierw zielonym z drogą i później lasem, a następnie łąką z niebieskim, gdzie zachwycaliśmy się kolejnymi widokami.

🙂

W dobrym humorze dotarliśmy do Karłowa i nawet nie przeszkadzał nam zbytnio ostatni dziesięciominutowy marsz na parking na Lisiej Przełęczy po asfalcie, gdzie czekał na nas nasz samochód.

Parking

Udaliśmy się do kwatery, po drodze zatrzymując się po pizzę, bo Mateusz miał imieniny :). Poszukaliśmy jeszcze piłeczki do tenisa stołowego, a potem jedliśmy i graliśmy cały czas :).

Trasa

Lisia Przełęcz (766 m n.p.m.) Szlak zielony Pod Ptakiem (814 m n.p.m.) Szlak czerwony Błędne Skały (843 m n.p.m.) Szlak zielony Pasterka (685 m n.p.m.) Szlak zielony Pod Pustelnikiem (777 m n.p.m.) Szlak niebieski Karłów (754 m n.p.m.) Szlak niebieski Lisia Przełęcz (766 m n.p.m.) – TRASA

Informacje

* Data wycieczki 21.09.2015
* Dystans 15 km
* Punkty GOT 19 punktów
* Czas trwania 6g:18m:21s
* Łącznie w górę 493 m
* Łącznie w dół 493 m

Do zobaczenia na szlaku !

One thought on “Zgubić się nie chcemy, po Błędnych Skałach wędrujemy

  1. bardzo piękny opis..piękny przekaz wycieczki..wybieram się tam latem 2016,chyba w lipcu..mam 61 lat i mam nadzieje ze się ne pogubie :)))…dziekuje..:)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress