Beskid Wyspowy,  Małopolskie,  Opisy górskich szlaków,  Wschody i zachody słońca

Z Przełęczy Rydza-Śmigłego na Łopień 961 m n.p.m. w zimie

Listopad kończę w Beskidzie Wyspowym. Wybieram się na Łopień tak samo, jak ostatnio na Turbacz sam. Startuję z Przełęczy Marszałka Rydza-Śmigłego szlakiem zielonym. Trasa nie jest zbyt wymagająca. Na szczyt można dotrzeć już w ciągu godziny, idąc cały czas przez las. Pogoda dopisuje, napadało trochę śniegu, a trasa jest przetarta przez innych turystów. 

Mapa trasy turystycznej na górę Łopień w Beskidzie Wyspowym

Przełęcz Marszałka Rydza Śmigłego

Dojeżdżam na przełęcz jeszcze przed wschodem słońca, dlatego mam jeszcze chwilę na śniadanie. W międzyczasie wychodzi słońce, dlatego zbieram się z samochodu i szybko wyciągam aparat, żeby zrobić zdjęcie. W okresie PRL-u ze względów politycznych zmieniono nazwę przełęczy na przełęcz Chyszówki. Od 1990 roku ponownie zaczęto używać nazwy Przełęcz Rydza-Śmigłego.

Na przełęczy znajduje się kamienny obelisk z 1938 roku oraz krzyż, postawione na pamiątkę walk Legionów Polskich dowodzonych przez Edwarda Rydza-Śmigłego. Z rejonu przełęczy, który jest przeważnie niezalesiony, rozciągają się dobre widoki; w kierunku południowym i zachodnim na Babią Górę, a w kierunku wschodnim na Cichoń i Ostrą. 

Opis szlaku na Łopień 961 m n.p.m. w Beskidzie Wyspowym

Idę chwilę ubitą szeroką drogą i wchodzę do lasu, który wydaje się jak z baśni. Ciekawe efekty tworzy poranne słońce i spadający z drzewa śnieg. Zostawiam w tyle ostatnie widoki z przełęczy, jednak nie na długo, bo kilkaset metrów wyżej mogę obejrzeć najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego, czyli Mogielicę, na którą startuje się również z tego parkingu.

Góra Łopień – szczyt

Dochodzę do małego rozejścia się dróg. Szlak zielony skręca w lewo, droga idzie prosto, a szlak narciarski lekko w prawo. Wybieram trzeci wariant, dlatego, że wrócę sobie potem szlakiem zielonym. Trasa delikatnie wznosi się ku górze i zaczyna się robić coraz bardziej śnieżnie. Widoków już nie ma żadnych, ale to mi zbytnio nie przeszkadza, ponieważ domyślam się, czego mogę się spodziewać na szczycie. Tam jest przecież przepiękny widok na stronę wschodnią i południową. Wspinam się do góry i wychodzę na Hale Jaworze. Zdobywam po kilku minutach Łopień mierzący 961 m n.p.m. i zatrzymuje się przy ławkach.

Szczyt zdobyty więc można wracać. Tak się tylko wydaje. 🙂 200 metrów dalej można znaleźć punkt widokowy. Warto tam przejść i zobaczyć co widać. Stoi tam na murowanym cokole żelazny krzyż z pamiątkową tablicą, ołtarz polowy, skrzynka z księgą wpisów dla turystów i ławka. Panorama widokowa z tego punktu obejmuje leżącą poniżej dolinę górnej Łososiny oraz wzniesienia Mogielicy, Krzystonowa, Jasienia, Ćwilin, Śnieżnicę, Wierzbanowską Górę, Pasmo Lubomira i Łysiny, Ciecień, a także Tatry i Gorce.

Po takich widokach można schodzić już na dół. Wracam zielonym szlakiem, czyli tym, którego przedtem opuściłem. Droga tędy jest bardziej stroma, ale stosunkowo nie różni się od tej narciarskiej. Na pewno jest nieco krótsza. Po czterech kilometrach schodzę na parking i kończę tę krótką wycieczkę. 🙂


Opis szlaku na górę Łopień z Tymbarku

Święto Niepodległości w tym roku uczciliśmy w Beskidzie Wyspowym na Łopieniu. Warunki pogodowe do wędrowania były wyśmienite, a jak pamiętamy w minionym roku, już był śnieg. Oprócz relacji z wycieczki, w artykule znajdziecie piękne panoramy na Beskid Wyspowy, Tatry, krótki filmik ze szczytu i opis naszego spotkania z dzikami i sarnami. 

Mapa turystyczna trasy na górę Łopień

Wycieczkę rozpoczęliśmy przed godziną 8 z miejscowości Tymbark, skąd wychodził nasz czarny szlak na Łopień (961 m). Zapowiadał się piękny, słoneczny i ciepły dzień, także humory dopisywały już podczas podróży samochodem. 40 minut jazdy i dotarliśmy na miejsce. Zaparkowaliśmy poniżej szlakowskazu. Jest tam miejsce na kilka samochodów. Wesołym machaniem ogona przywitał nas pies Cezar z pobliskiej posesji. Z tego miejsca startuje również żółty szlak do Słopnic i czerwona ścieżka rowerowa na Łopień (961 m). Biegnie ona razem z naszym szlakiem czarnym.

Początek szlaku

Ruszamy szlakiem po asfalcie, aż do samego końca miejscowości. Mijamy ostatni dom, jakiś zbiornik z wodą i wychodzimy na pierwszą z widokowych polan. Na mapie jest zaznaczona obok przysiółka o nazwie Podłopień. Po prawej stronie widać z niej Pasmo Łososińskie i szczyty Sałasz (909 m) i Jaworz (921 m). Rozłożyliśmy się, żeby zrobić śniadanie, a chwilę przed nami jadły tutaj trzy sarny, które po usłyszeniu naszych głosów uciekły do lasu.

Polana. Po prawej widok na Pasmo Łososińskie

Wchodzimy na leśną ścieżkę i pniemy się lekko w górę. Szlak czarny przez długi czas prowadzi nas po pomarańczowych liściach. Po dojściu do zielonej ścieżki rowerowej z miejscowości Podłopień udajemy się na poszukiwanie wschodniego szczytu Łopienia (805 m), zwanego Rydznikiem. Szukamy jakiejś tabliczki, jednak jedyne co widzimy to kilkanaście dzików, które w popłochu uciekają w stronę Słopnic.

Wracamy na nasz szlak i spotykamy grupę wycieczkową z Wieliczki, dla której ta wyprawa była zakończeniem sezonu. Przyśpieszyliśmy kroku i dotarliśmy do domku myśliwskiego „Hubertówka”. Jest to bardzo fajne miejsce na biwak. W wyznaczonym miejscu można rozpalić ognisko i bez problemów rozbić namiot.

Łopień 961 m n.p.m. w Beskidzie Wyspowym

Ruszamy w kierunku naszego celu już bez żadnych wzniesień. Mijamy Polanę Myconiówkę i już po chwili docieramy na Łopień (961 m).

Pod Polaną Jaworze

Tuż przy dużej polanie Jaworze, zaraz obok zielonego szlaku, na zachodnim zboczu Łopienia znajduje się niewielki, podcięty skalną wychodnią punkt widokowy z żelaznym krzyżem poświęconym Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II z pamiątkową tablicą i ławkami. To miejsce zostało nazwane Widnym Zrąbkiem. Pokieruje nas tam tabliczka z napisem „Punkt widokowy”. Tak więc ruszamy w tamtym kierunku i zachwycamy się widokami.

Na pierwszym planie Ćwilin, po prawej Lubogoszcz

Z polany rozciągają się także widoki na Tatry, jednak trzeba zejść nieco niżej, żeby je dostrzec. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że poza widokami w stronę Beskidu Wyspowego można ujrzeć także łańcuch Tatr.

Tatry z Widnego Zrąbka

W tym dniu postanowiliśmy uczcić Święto Niepodległości na górskim szlaku, tak jak w minionym roku, dlatego wzięliśmy ze sobą flagę. W 2013 roku byliśmy na Turbaczu, a pogoda była całkiem inna. Było mglisto, zimno i śnieżnie.

Święto Niepodległości uczczone na górskim szlaku

Góra Łopień – co widać ze szczytu?

Podczas oglądania warto zwrócić uwagę, na układ szczytów, który prezentuje beskidzkie wyspy. Od prawej strony możemy zobaczyć Śnieżnicę (1007 m), Przełęcz Gruszowiec, Ćwilin (1072 m) i w dole miejscowość Jurków. Na zdjęciu nie widać Babiej Góry (1725 m), ale na żywo jest ona widoczna. Analizując widoki z poszczególnych szczytów, to Łopień (961 m) zajmuje miejsce w czołówce. Warto będzie wybrać się tutaj na zachód słońca. Zatrzymaliśmy się na polance dłuższy czas, a potem przeszliśmy jeszcze na miejsce, gdzie zaznaczony jest szczyt.

Łopień (961 m)
Łopień (961 m)

Na starszych mapach, jak i na powyższym zdjęciu wysokość szczytu to 951 metrów. Według najnowszych obliczeń Łopień jest o 10 metrów wyższy i z wysokością 961 metrów spotkamy się już we wszystkich wartościowych źródłach. Początkowo mieliśmy iść na Przełęcz Marszałka Rydza Śmigłego (700 m) i żółtym szlakiem przejść do Słopnic, jednak postanowiliśmy wrócić szlakiem rowerowym.

Najpierw musieliśmy wrócić do chatki myśliwskiej, a dalej wędrowaliśmy już z niebieskim kolorem. Ścieżka wiodła przez las i widoków nie mieliśmy żadnych. Po kilkudziesięciu minutach odbiliśmy na szlak żółty, który przebiegał z Tymbarku do Słopnic. Skręciliśmy w stronę Tymbarku i wyszliśmy na polany widokowe.

Widok na Pasmo Łososińskie

Patrząc na Pasmo Łososińskie, można zobaczyć krzyż na Miejskiej Górze, znajdującej się nad Limanową. Warto się tam wybrać jeśli chcemy zobaczyć pokaźną część Beskidu Wyspowego. To był już ostatni odcinek na szlaku i po 5 godzinach, świetnych widokach dotarliśmy z powrotem na parking.

Podsumowanie szlaku na Łopień

Trasa ogólnie nie jest trudna. Przyjemnie wędruje się pośród drzew, a na polanach można podziwiać piękne widoki. Polecamy ją do wędrówek z dziećmi. Można rozpalić ognisko i rozbić namiot. Oznakowanie szlaków jest na bardzo dobrym poziomie i ciężko się zgubić. Razi trochę brak jakichkolwiek worków na śmieci na szczycie i ilość śmieci pozostawionych przy miejscach na ognisko.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *