Cisowa Skała z widokiem na Tatry o zachodzie słońca

Cisowa Skała to pojedyncza skała mierząca 685 m n.p.m. znajdująca się na Kotlinie Orawsko-Nowotarskiej. Zlokalizowana jest pośród łąk i pól uprawnych tuż przy drodze Nowy Targ – Białka Tatrzańska. Dotrzeć można do niej od strony Nowej Białej i Grońkowa. Bardzo blisko dojedziemy tam również samochodem. Nasza przygoda z Cisową Skałą miała miejsce 5 października o zachodzie słońca. Wybraliśmy się tam z ciekawości obejrzenia pięknych widoków. Było też to miejsce, w którym mieliśmy plener ślubny z Parą Młodą – Moniką i Michałem. W tym miejscu …

Plener ślubny na Podhalu i wschód słońca na Łapszance

Wschód słońca w górach to najlepszy spektakl jaki można zobaczyć. I na niego właśnie przekonaliśmy Gosię i Tomką – Parę, która niedawno miała swój najważniejszy dzień. Jesteśmy pełni podziwu, że bez marudzenia wstali przed 2 w nocy i z wielką chęcią jechali na Podhale. Wybraliśmy najładniejszy dzień tygodnia. Był on najcieplejszy i wydawał się też najbardziej słoneczny. Los padł na Przełęcz nad Łapszanką. Cały rozciągający się łańcuch Tatr był bardzo dobrze widoczny i powoli został oświetlony przez poranne promienie słońca. Prowadziła nas droga …

Pogórze Spisko-Gubałowskie: Przełęcz nad Łapszanką i Gliczarów Górny

15.10.2017 – niedzielny poranek, godzina 6:00 – dojeżdżamy do Gliczarowa Górnego na godzinę przed wschodem słońca. Rozglądając się nie widać nic. Wszystko szczelnie zakryte mgłami i chmurami. Nic nie zapowiada zmiany pogody. Przed 7 zmieniamy miejsce i jedziemy na Przełęcz nad Łapszanką. Tam już nieco lepiej, ale i tak nic z tego nie będzie. Godzina 7:10 zaczyna wszystko przechodzić. Chmury rozstępują się i naszym oczom ukazują się Tatry. Po chwili zwątpienia oglądamy taki przepiękny poranek. Wiele osób wstało wcześniej, żeby spędzić godziny poranne …

Grandeus, Żar, Przełęcz nad Łapszanką, Litwinka na Spiszu i Podhalu

Jechaliśmy ponad 80 kilometrów do Łapsz Wyżnych. Jak wyjeżdżaliśmy z domu to gwiazd na niebie było multum, co zwiastowało piękną pogodę. Jak przejeżdżaliśmy w pobliżu Jeziora Czorsztyńskiego to spotkaliśmy gęstą mgłę, która jeszcze przez wiele kilometrów się utrzymywała. Od razu w głowie pojawiła się myśl, że może być tak samo tam gdzie będziemy szli. A przecież spiskie wzniesienia nie należą do najwyższych. Jechaliśmy to już trudno. Co będzie to będzie.