życie w podróży
W naszym plecaku

Co nam daje życie w podróży? Podróże, praca, pieniądze, rodzina i blog

Bloga mynaszlaku.pl prowadzimy od 7 lat, w podróży jesteśmy od 10. W tym czasie napisaliśmy ponad 700 podróżniczych wpisów. Na podróżach zarabiamy niewielkie pieniądze, więc jest to dla nas część pracy, chociaż działamy komercyjnie bardzo rzadko. Z perspektywy osoby czytającej naszego bloga lub oglądającej nas na portalach społecznościowych, wydaje się, że nasze życie jest idealne. Jeździmy, gdzie chcemy, kiedy chcemy, pieniądze spadają nam z nieba, albo magicznie przybywa ich w portfelu. Ogólnie mamy czas na wszystko. 

W rzeczywistości jest jednak tak, że my pracujemy i nie kilka godzin dziennie, tylko uczciwie mówiąc przez ponad 95% dni w roku od godziny 4,5 rano do godziny 22 wieczorem. Nawet wyjeżdżając gdzieś w podróż, chociażby na jeden dzień to jesteśmy w pracy. Myślimy o wszystkim, jak zrobić, żeby być jeszcze lepszym, jak rozwijać bloga, żeby był jeszcze ciekawszy i aby w tym wszystkim nie zatracić siebie. Naszym głównym źródłem zarobku jest praca w branży ślubnej, jako fotograf ślubny i filmowiec na weselach.

Prowadzenie bloga podróżniczego to ciężka praca, ale praca, którą lubimy

Ja założyłem firmę kilka lat temu, zaraz po ukończeniu studiów, a Angelika po kilku miesiącach od urodzenia Mai straciła możliwość powrotu do pracy na etacie, ponieważ w jej przedsiębiorstwie zlikwidowali stanowisko, na którym była. Teraz tak jak ja, prowadzi swoją firmę i oboje rozwijamy się w kierunku podróżowania i blogowania. Do tej pory udaje nam się to łączyć bardzo fajnie. W fotografii ślubnej i filmowaniu tworzymy markę AMGrzegorzek.

Podróżując, trafiamy na różne spotkania, w których możemy podzielić się swoimi przeżyciami, poprzez prelekcje. To nie jest tak, że wszystko przychodzi samo. Do prelekcji musimy się odpowiednio przygotować i potem to jeszcze ciekawie opowiedzieć.

W podróży nie jest tak, że ustawimy aparat i zdjęcia się zrobią same, a film nagra się sam. Tak to nie działa, bo trzeba się do tego przyłożyć i poświęcić sporo czasu. A w domu wszystko należy jeszcze zmontować i obrobić w programach graficznych. Oprócz bloga naszym głównym źródłem dochodu jest działalność fotograficzna i filmowa. I temu poświęcamy bardzo dużo czasu. Z założenia wydaje się, że fotograf ślubny pójdzie do pracy w sobotę, zrobi zdjęcia, nakręci film i potem ma wolne. Jak jest w rzeczywistości? Jak wygląda nasze życie w podróży?

Jak zarabiać na blogu i czy my zarabiamy?

Średnio takie pytanie słyszymy od różnych osób kilka razy miesiącu. O tym, jak zarabiać na blogu można by mówić godzinami. Są to między innymi reklamy, wpisy partnerskie, bannery, sprzedaż zdjęć, testy sprzętów, recenzje książek, wyjazdy plenerowe. Czy my zarabiamy na blogu? Nie jest to żadna tajemnica. Tak, zarabiamy, ale niewielkie pieniądze, ponieważ blog podróżniczy, to nie jest kura znosząca złote jaja.

Bloga prowadzimy, tak jak wspomniałem od 7 lat, ale czerpać z niego korzyści finansowe zaczęliśmy od około 2. Nie są to pieniądze, które by pozwoliły nam się utrzymać. W przyszłości chcemy, żeby oprócz reportaży ślubnych, blogowanie było naszym głównym źródło dochodu. Ty także chcesz mieć blog? To na sam początek zobacz nasz poradnik dotyczący tego jak prowadzić bloga podróżniczego i po co w ogóle to robić?  

1 tydzień z naszego życia blogerów 

Sobota w pracy od godzin porannych do godziny 1 w nocy. Niedziela backup, czyli tworzenie kopii zapasowej materiału ślubnego na kilka dysków, odsypianie poprzedniego dnia, a od poniedziałku do piątku praca przed komputerem. Do tego w naszym przypadku dochodzi tworzenie nowych treści na bloga, tekstów, filmów, obróbka zdjęć z podróży i to jest również praca przed monitorem. W tym wszystkim znajdujemy czas na podróże, aktywność na portalach społecznościowych, odpisywanie na e-maile i pozostałe obowiązki. A przecież nie możemy jeszcze zapominać o naszej córeczce Mai, która jest u nas na pierwszym miejscu.  

W podróży pracujemy mobilnie 

Dla nas ogromnym plusem jest to, że możemy pracować mobilnie, więc bierzemy laptopy, dyski i jedziemy w świat i z każdego miejsca na świecie możemy pracować. Nie jest to dla nas żadna przeszkoda. Kolejnym plusem jest dla nas możliwość decydowania o tym, kiedy chcemy pracować. Nikt nad nami nie stoi, nikt nie goni.

Mamy dwumiesięczne terminy zrealizowania materiału ślubnego, ale z tym nie ma żadnego problemu, bo wszystko robimy na czas. Czasem jest tak, że musimy złapać oddech, więc wyjeżdżamy o godzinie 3 rano na wschód słońca. Takie poranki potrafią dać siłę na cały dzień. Może nie zawsze wrzucamy coś na social media lub bloga, ale chcemy mieć taki czas tylko dla siebie. 

Podróże, rodzina i przyjaciele

Obecnie mieszkamy w moim rodzinnym domu w Kątach w Małopolsce z rodzicami. Jeśli jesteśmy w domu, to widzimy się z nimi codziennie. Do Angeliki do domu rodzinnego, który znajduje się w Wojnarowej i jest oddalony o 40 kilometrów, staramy się jeździć chociaż raz w miesiącu. Jeśli są jakieś ważniejsze okazje, to również jesteśmy. W tym wszystkim mamy bardzo mało czasu na spotkania z przyjaciółmi. Oprócz tego mamy kontakt z osobami, z którymi podróżujemy lub kiedyś podróżowaliśmy. Głównie jest to kontakt e-mailowy lub przez social media.     

Życie w podróży 

Dla nas życie w podróży jest czymś wymarzonym. Nie lubimy siedzieć w miejscu. Cały czas musimy odkrywać coś nowego, być cały czas w ruchu. Niekoniecznie musimy być w najpopularniejszych miejscach, które w sieci robią furorę. Jeśli czytasz naszego bloga, to wiesz, że raczej skupiamy się na tych miejscach, które są mniej popularne, które można dopiero odkryć i pokazać ludziom jako fajną alternatywę.

Mimo że życie w podróży nie jest usłane różami, to nam to pasuje. Pasuje nam wstawanie jeszcze przed wschodem słońca, gdy wiele ludzi jeszcze śpi, pasuje nam całodzienne zwiedzanie, kilkugodzinny trekking po górach i czasem padanie ze zmęczenia, zanim minie godzina 20. Wszystko to jest dla nas przeznaczone i nie chcemy zamieniać tego na nic innego. Póki mamy zdrowie do podróżowania i chęci do opowiadania naszych przeżyć Tobie na blogu to chcemy to robić. A najciekawsze jest to, że odkąd podróżuje z nami Maja, to chce nam się dwa razy bardziej.   

Blog o podróżach z dzieckiem

Nasz blog górski skupiający się od początku na wycieczkach dwójki osób po górskich ścieżkach, zmienił się przez ostatnie 17 miesięcy na blog podróżniczy z dzieckiem. Przez te wszystkie miesiące napisaliśmy już ponad 200 wpisów dotyczących podróżowania z dzieckiem. Na naszym blogu możesz znaleźć relacje z wycieczek, poradniki, ciekawe miejsca, opisy zabytków i wszystko inne co jest związane z rodzinnym podróżowaniem. Na górze strony, znajduje się specjalna zakładka podróże z dzieckiem, do której Cię serdecznie zapraszamy.

 

2 komentarze

  • Magda

    Uwielbiam wasz blog 🙂 Jeśli planuję od czasu do czasu jakiś wyjazd w góry, zawsze korzystam z Waszych relacji i wskazówek 🙂 Poza tym wspaniale patrzy się na Waszą Trójkę 🙂 Nie zmieniajcie się! 🙂 Powodzenia!

    • MyNaSzlaku.pl

      Dziękujemy za te słowa. Są budujące 🙂 Zaglądaj do nas częściej i wędruj z nami nawet wirtualnie. 🙂 Chętnie przeczytamy Wasze wrażenia z tej samej trasy 🙂 powodzenia! trzymaj się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *