Jezioro Hańcza i Góra Leszczynowa

Od atrakcji do atrakcji, a gdzie jakieś dłuższe spacery? Udało nam się jeszcze w tym dniu przespacerować na Górę Leszczynową, z której nie widzieliśmy żadnych widoków. Czemu? Wieża widokowa jednym słowem się sypie i jest nieczynna. Z tego, co widzieliśmy to i tak akurat nie ma w tym miejscu ten obiekt sensu, bo drzewa są na tyle wysokie, że wyglądanie widoków zdałoby się na marne. Zacznijmy od początku. Kierujemy się do miejscowości Przełomka i skręcamy w lewo.

Dojście do Góry Leszczynowej

Dojeżdżamy na malutki parking i zatrzymujemy się przy tabliczce kierującej nas ku Górze Leszczynowej. Dzieli nas od niej zaledwie 600 metrów, ale zawsze to coś. Przygotowujemy się do spaceru i w tym czasie dostajemy pozdrowionka od kolegi z samochodu, który przejeżdżał białym jeepem obok nas. Jego samochód miał na dachu wiele kamer, wyglądał jak Ci z Google. On ze swoim kolegą był w pracy i robił pomiar terenu. Teraz też go pozdrawiamy z tego miejsca.

Jezioro Hańcza z drogi do wieży widokowej

Ruszamy za drogą i po prawej stronie widzimy coraz lepiej Jezioro Hańcza, te znane nam tylko z lekcji przyrody. Nie ma co się dziwić, to miejsce chyba każdy zna. Przecież jest to najgłębsze jezioro w naszym kraju. Na polanie za krótkim laskiem jest tego dnia najlepszy widok, jaki mamy. Nie mając świadomości o stanie wieży, udajemy się w jej kierunku. Po około 15 minutach dreptania docieramy do niej, aby przeczytać tę kartkę. Stan jej jest opłakany. Tak się dzieje. To nie jest jakaś przeszkoda, aby w tym miejscu kiedyś powstała wieża widokowa, nawet podobna do tych, które spotykamy na górskich szczytach. 

Zobacz inne wpisy na blogu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *