Konkurs: 3 najważniejsze rzeczy, które warto zabrać na szlak długodystansowy?

Szlak długodystansowy to szlak, który bardzo lubimy. Jesteśmy poza domem kilka lub kilkanaście dni. Cały nasz dobytek mamy schowany do plecaka i idziemy przed siebie, przemierzając kolejne kilometry. Dzisiaj zachęcamy wszystkich zakochanych w podróżach, szlakach długodystansowych i miłośników spędzenia czasu na świeżym powietrzu do wzięcia udziału w naszym konkursie. Związany on będzie z naszym przejściem Szlaku Orlich Gniazd, o którym pisaliśmy na naszym blogu.

Orle Gniazda to system średniowiecznych zamków wzniesionych za czasów Kazimierza Wielkiego na wypadek najazdów wrogich wojsk czeskich Jana Luksemburskiego. Nagrody konkursowe mamy prosto z Jury od Związku Gmin Jurajskich. Dorzuciliśmy także rzeczy od siebie.

Zadanie konkursowe – szlak długodystansowy

Jak wiesz, przez 9 dni przeszliśmy z dzieckiem 166 kilometrów z Krakowa do Częstochowy. Szliśmy tak zwanym szlakiem długodystansowym. Nasz plecak dla trzech osób ważył 18 kilogramów i mieliśmy w nim wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy. Były między innymi ubrania, jedzenie czy zabawki.

Jakie jest zadanie konkursowe?

Napisz w komentarzu pod tym wpisem, jakie według Ciebie są 3 najważniejsze rzeczy, które warto zabrać na szlak długodystansowy i dlaczego?

W naszym konkursie nagrodzimy 3 najciekawsze odpowiedzi. Oczywiście liczymy na Twoją kreatywność. 🙂

Nagrody

1 miejsce

  • Książka „Góry – Stan umysłu”,
  • Album „Jurajskie Noce i Dnie”,
  • Przewodnik „Szlak Orlich Gniazd”,
  • Mapa Jury Krakowsko-Częstochowskiej,
  • Magnes z Góry Zborów,
  • Zdjęcia w harmonijce – Orle Gniazd.
szlak długodystansowy

2 miejsce

  • Przewodnik „Jurajska kraina”,
  • Zestaw map z Jury Krakowsko-Częstochowskiej,
  • Przewodnik „Jura na rowerze”,
  • Przewodnik „Szlak Orlich Gniazd”,
  • Magnes z Zamku Ogrodzieniec.
szlak długodystansowy

3 miejsce

  • Przewodnik „Szlak Orlich Gniazd”,
  • Mapa Jury Krakowsko- Częstochowskiej,
  • Magnes z Zamku Pilcza w Smoleniu,
  • Informator 3 dni w Krakowie,
  • Zdjęcia w Harmonijce – „Pejzaże Jura Krakowsko-Częstochowska”.
szlak długodystansowy

Regulamin – szlak długodystansowy

  • na Twoje zgłoszenie czekamy do 05 grudnia br. – do godziny 20:00 (komentarze posiadają datę i godzinę wpisu),
  • o zwycięzcach poinformujemy w komentarzu pod tym wpisem 06 grudnia 2019 roku, 
  • nagrodzone zostaną 3 najciekawsze dla nas odpowiedzi,
  • każda osoba może dokonać jednego zgłoszenia,
  • dodając komentarz koniecznie oprócz treści dodaj swój adres e-mail i nick. (podany w formularzu e-mail będzie widoczny tylko dla nas),
  • jeśli osoba nagrodzona nie skontaktuje się z nami do 14.12.2019 i nie poda w tym czasie adresu do wysyłki to nagroda będzie przekazana na poczet kolejnych konkursów, (nasz email: mynaszlaku@gmail.com),
  • nagroda zostanie wysłana do osoby nagrodzonej 17-19.12.2019,
  • zgłaszając się do konkursu wyrażasz zgodę na późniejsze wykorzystanie Twojego komentarza w osobnym artykule na naszym blogu,
  • udział w konkursie jest równoznaczny z akceptacją niniejszego regulaminu.

Zachęcamy do wzięcia udziału w konkursie. 

20 komentarzy

  1. Cześć! Przedstawiamy wyniki naszego konkursu. Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w zabawie. Zwycięzców prosimy o kontakt do 14 grudnia. Nagrody otrzymują.

    1 MIEJSCE: Marta z komentarzem:

    Po przejściu Głównego Szlaku Beskidzkiego, z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że na 3 najważniejsze rzeczy na szlaku długodystansowym to:

    1. dobre towarzystwo. Takie, które nie narzeka na pobudki o 4 rano i które motywuje do stawiania kolejnego kroku bo przecież już niedaleko. Towarzystwa, które potrafi rozchmurzyć w nawet najbardziej deszczowy dzień. I towarzystwa które wie, kiedy warto pomilczeć.

    2. Cierpliwości! Bo przecież idziesz z towarzystwem, które w końcu zaczyna działać ci na nerwy. Cierpliwości do gór. Bo są najpiękniejsze, ale dlaczego za tym szczytem jest kolejne zejście i podejście? Cierpliwości, bo
    przecież znak mówił, że schronisko będzie za 45 minut, a ty po godzinie dalej go nie widzisz. Cierpliwości, bo często prawdziwe efekty przejścia szlaku są dopiero jak się z niego zejdzie.

    3. Mapa papierowa. Nie w telefonie, nie wydrukowana. Prawdziwa mapa papierowa. Niezawodna w każdej sytuacji. Dobije, że jeszcze tak daleko, albo podniesie na duchu, że to już za tym drzewem.

    2 MIEJSCE: OnlyCraft z komentarzem:

    1. Apteczka- za każdym razem gdy wychodzimy w góry powinna być w naszym ekwipunku, może się przydać zarówno nam jak i osobom spotkanym na szlaku. Bezpieczeństwo jest najważniejsze!

    2. Latarka lub inne źródło światła- przydatna szczególnie w zimę, gdy szybko może nas zastać noc. Nawet gdy dokładnie obliczymy czas przejścia to zbyt długie biesiadowanie w schronisku lub zbyt długa przerwa na zdjęcia może sprawić, że do miejsca docelowego będziemy schodzić już po zmroku

    3. Pozytywne nastawienie i motywacja- bez tego trudno będzie przejść szlak długodystansowy, pozytywne nastawienie na pewno się przyda jeśli idziemy z kompanem. Będziemy Sobie wtedy wzajemnie umilać kilometry na szlaku. Motywacja jest potrzebna, aby mimo przeciwności losu takich jak m.in. zła pogoda pokonywać kolejne kilometry.

    Ubrania możemy wysuszyć, buty same nie chodzą, a jedzenie czy wodę zawsze możemy zdobyć podczas wędrówki.

    3 MIEJSCE: Małgosia z komentarzem:

    Na mojej subiektywnej liście najważniejszych rzeczy do zabrania na dłuższą wędrówkę znajdują się między innymi:
    – peleryna przeciwdeszczowa (żeby móc być piechurem, a nie zmokłą kurą, tudzież mieć na czym usiąść, by odpocząć w terenie),
    – ręcznik szybkoschnący (gdyż czasem dzienna wędrówka kończy się późną porą, a zaczyna bladym świtem),
    – aparat fotograficzny (dokumentacja zdjęciowa sprzyja gromadzeniu wspomnień i może służyć innym lub nawet kolejnym pokoleniom; dzięki zdjęciom można na nowo przeżywać swoją wędrówkę nawet po wielu latach ? wspomnienia okraszone fotografiami wzbudzają nieraz najwięcej emocji).

  2. Na mojej subiektywnej liście najważniejszych rzeczy do zabrania na dłuższą wędrówkę znajdują się między innymi:
    – peleryna przeciwdeszczowa (żeby móc być piechurem, a nie zmokłą kurą, tudzież mieć na czym usiąść, by odpocząć w terenie),
    – ręcznik szybkoschnący (gdyż czasem dzienna wędrówka kończy się późną porą, a zaczyna bladym świtem),
    – aparat fotograficzny (dokumentacja zdjęciowa sprzyja gromadzeniu wspomnień i może służyć innym lub nawet kolejnym pokoleniom; dzięki zdjęciom można na nowo przeżywać swoją wędrówkę nawet po wielu latach – wspomnienia okraszone fotografiami wzbudzają nieraz najwięcej emocji).

  3. W przyszłym roku wybieram się na szlak orlich gniazd i zabieram ze sobą:
    1) Monikę – kumpele od zadań specjalnych, na którą zawsze mogę liczyć planując wędrówki gorskie i wyprawy rowerowe,
    2) rower treningowy – gdyż wybieramy szlak rowerowy,
    3) telefon – dzięki, któremu będę nawiązywała kontakt z mężem i dziećmi, bo kontrola rodzicielska musi być.

  4. Przy pokonywaniu szlaku długodystansowego najważniejsze są determinacja, samozaparcie i wytrwałość. Przekonaliśmy się o tym już nie raz, że gdy  naprawdę chcemy dotrzeć do celu, udaje się pokonać piętrzące się po drodze przeszkody.
    Równie ważne są odpowiednie przygotowanie i opracowanie logistyczne takiej wyprawy. Odpowiedni dobór ekwipunku, rozsądne  rozplanowanie poszczególnych etapów trasy z pewnością ułatwia długodystansowe wędrówki.
    Na koniec dorzuciłabym jeszcze poczucie humoru i odrobinę dystansu do siebie, by z humorem i bez nerwów podchodzić do napotkanych w drodze trudności. 

  5. Kiedy z przyjaciółmi wychodzę w góry
    nikt z nas nie może być ponury.
    Te widoki, lasy grzbiety
    sprawiają, że z chęcią kupuję bilety.
    Nie lubię bez nich wchodzić do parku –
    przecież nie jestem na jakimś bazarku!
    Oprócz wejściówki dobrych przyjaciół zabieram,
    których z należytą starannością wybieram.
    Biorę Marudę – żeby narzekał na nudę,
    Wesołka – żeby śmiał się gdy złapie koziołka,
    Siłacza i dla mniej wysportowanych – Poganiacza,
    a także Przerzuwacza, Biegacza i Przedrzeźniacza.
    Każdy z nich ma duży wpływ na wyprawę
    a co najważniejsze – ma ze sobą kawę!

    Cieszymy się, że takie piękne góry w Polsce mamy
    a na wycieczkę bilety, przyjaciół i kawę zawsze zabieramy! 🙂

  6. Hmmm ???
    Wybierając się wraz z mężem na szlak długodystansowy zapewne zabierzemy że sobą 3 najważniejsze..
    1. Martynka
    2. Marysia
    3. Michał
    … osoby na świecie

  7. Wiele jest oczywistych rzeczy, które należy zabrać na szlak długodystansowy. Każdemu zależy na wygodnych butach, odzieży, plecaku, który pomieści wszystkie „klamoty” i prowiant, przynajmniej na jeden dzień wędrówki. Oprócz nich zabieram ze sobą zawsze:

    – powerbanka, który podładuje telefon w razie potrzeby. Nie ma co ukrywać, że sprawny, naładowany telefon często się przydaje oraz znacznie ułatwia wędrówkę i orientację, gdy np. oznaczenia szlaku zniknęły (np. z powodu wycinki drzew) lub są słabo widoczne

    – gotówkę. Na co dzień prawie za wszystko płacę kartą, jednak w podróż zawsze zabieram chociaż trochę gotówki. Wędrując kilka dni, zdarza się, że trafiamy do niewielkich miejscowości, w których kartą zapłacić się nie da. Wiele razy się już o tym przekonałam, dlatego jestem w tej kwestii mądrzejsza 😉

    – czołówkę. Długie wędrówki mają to do siebie, że plany często mogą ulec zmianie. Czasem będzie trzeba podejść kilka dodatkowych kilometrów do kwatery lub schroniska, które w ciągu dnia udało nam się zarezerwować. Oczywiście można użyć latarki w telefonie, jednak czołówka wydaje się o wiele wygodniejszym rozwiązaniem. Jeśli przyjdzie nam iść po zmroku w trudnym terenie, okazuje się nieoceniona.

  8. Na długo dystansową wycieczkę pierwsze i najważniejsze co należy wziąć to… urlop i motywację 😉 a tak serio to przede wszystkim 1. Mapa nieprzemakalna 2. Dobre buty i odzież 3. Drugą połówkę, która w moim przypadku z troski, na pewno zabierze pozostałą resztę, jak na wyprawę na wojnę ? Szczęście smakuje najlepiej gdy się je z kimś dzieli. Więc autor punktu 1 i 2 cierpliwie nosi 🙂

  9. Należy zabrac uśmiech, który odgoni każde deszczowe chmury, herbatkę z cytrynką i imbirem w termosie, oraz ekipę, przy której nie pytamy „daleko jeszcze?”, ale mówimy ” to już jesteśmy na szczycie??????
    Pozdrawiam serdecznie.

  10. Poza oczywistymi rzeczami takimi jak obuwie, odpowiednia odzież, kijki, zapas jedzenia i picia, apteczka. Na szlak długodystansowy należy zabarać.
    1. latarka + baterie
    2. Telefon z odpowiednimi aplikacjami + nakładowy Power-bank
    3. Scyzoryk wielofuncyjny.

  11. Na szlak długodystansowy powinniśmy wziąć :
    – po pierwsze osobę/osoby, z którymi chce się spędzić czas podczas tych długich wędrówek, które są nam bliskie i które podzielają nasze pasje,
    – po drugie powinniśmy wziąć „zdrowie i dobre samopoczucie”, długie wędrówki są bardzo wymagające i wyczerpujące dla naszego organizmu, dlatego odpowiednie przygotowanie kondycyjne i wędrowanie bez żadnych dolegliwości zdrowotnych pozwoli nam w 100% się nim cieszyć,
    – po trzecie jako odpowiedzialni wędrowcy powinniśmy wziąć ze sobą dobrze wyposażoną apteczkę, latarkę, naładowane telefony z zainstalowaną aplikacją, która pozwoli nas namierzyć, wygodne obuwie i odpowiednią odzież oraz żywność, byśmy w razie konieczności mogli „przetrwać” na szlaku 🙂

  12. Kocherek, rowerek i bimberek – na kazdym szlaku Polaku, czy dlugo czy krotkodystansowym na kocherku posilek gotowy, rowerem zgrabnie i rownie pieknie jak na nogach kazda okolica jest bombowa. A wieczorkiem przy ognisku bimberku po kieliszku

  13. Ja zabieram ze sobą przede wszystkim: wygodne buty, zawsze telefon oraz dobrze zaopatrzony plecak w którym można spakować wiele innych potrzebnych rzeczy, których nie da się streścić w „trzech najpotrzebniejszych rzeczach, które warto zabrać” 🙂

  14. Myślę, że na chwilę obecną u nas były by to: kurtki przeciwdeszczowe ( jedna taka co zmieści dwie osoby, w tym jedną niechodzącą ;)), emulsja odblaskowa do skryskania ubrań(na wypadek kontynuowania marszu po zmroku, abyśmy byli widoczni dla samochodów) i pomarańczową kaczuszkę córeczki bez której nie można zmienić pieluszki 😀

  15. Trzy najważniejsze rzeczy które zabieram ze sobą na szlak długodystansowy to:
    1. najwygodniejsze i (sprawdzone!) treki, które mnie nie zawiodą na żadnym podłożu, niezależnie od (nie)pogodny i prędkości poruszania się 🙂
    2. czekoladaaaaa! – na wszelki wypadek (może uratować życie, ale też żeby się podzielić z innym pielgrzymem/włóczykijem na szlaku)
    3. mapa, w jakiejkolwiek postaci, a najlepiej dwie (papierowa i w telefonie).

    Pozdrawiam

  16. 1. Apteczka- za każdym razem gdy wychodzimy w góry powinna być w naszym ekwipunku, może się przydać zarówno nam jak i osobom spotkanym na szlaku. Bezpieczeństwo jest najważniejsze!
    2. Latarka lub inne źródło światła- przydatna szczególnie w zimę, gdy szybko może nas zastać noc. Nawet gdy dokładnie obliczymy czas przejścia to zbyt długie biesiadowanie w schronisku lub zbyt długa przerwa na zdjęcia może sprawić, że do miejsca docelowego będziemy schodzić już po zmroku
    3. Pozytywne nastawienie i motywacja- bez tego trudno będzie przejść szlak długodystansowy, pozytywne nastawienie na pewno się przyda jeśli idziemy z kompanem. Będziemy Sobie wtedy wzajemnie umilać kilometry na szlaku. Motywacja jest potrzebna, aby mimo przeciwności losu takich jak m.in. zła pogoda pokonywać kolejne kilometry.

    Ubrania możemy wysuszyć, buty same nie chodzą, a jedzenie czy wodę zawsze możemy zdobyć podczas wędrówki 🙂

    1. Witam. Trzy napotrzebniejsze rzeczy wg. mnie to : 1. Latarka żeby jak się ściemni było widać gdzie iść. 2. Woda gdyż bez wody nie można żyć. 3. Apteczka potrzebna w razue jakichś urazów.

    1. Po przejściu Głównego Szlaku Beskidzkiego, z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że na 3 najważniejsze rzeczy na szlaku długodystansowym to:

      1. dobre towarzystwo. Takie, które nie narzeka na pobudki o 4 rano i które motywuje do stawiania kolejnego kroku bo przecież ?już niedaleko?. Towarzystwa, które potrafi rozchmurzyć w nawet najbardziej deszczowy dzień. I towarzystwa które wie, kiedy warto pomilczeć.

      2. Cierpliwości! Bo przecież idziesz z towarzystwem, które w końcu zaczyna działać ci na nerwy 😉 Cierpliwości do gór. Bo są najpiękniejsze, ale dlaczego za tym szczytem jest kolejne zejście i podejście? Cierpliwości, bo
      przecież znak mówił, że schronisko będzie za 45 minut, a ty po godzinie dalej go nie widzisz. Cierpliwości, bo często prawdziwe efekty przejścia szlaku są dopiero jak się z niego zejdzie… 🙂

      3. Mapa papierowa. Nie w telefonie, nie wydrukowana. Prawdziwa mapa papierowa. Niezawodna w każdej sytuacji. Dobije, że jeszcze tak daleko, albo podniesie na duchu, że to już za tym drzewem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *