Luboń Wielki
Beskid Wyspowy,  Małopolskie

Przez Perć Borkowskiego na Luboń Wielki do schroniska

Sierpień jest bardziej obfity w wycieczki górskie od minionych miesięcy, zatem kolejny wpis poświęcony będzie zdobyciu szczytu Luboń Wielki (1022 m n.p.m.) w Beskidzie Wyspowym w środowy poranek (11.08.2017). Na szczycie góry jest schronisko, z którego rozpościerają się wspaniałe panoramy na stronę północną. Można usiąść przy stoliku, albo w budynku i odpocząć w ciszy. W tygodniu nie spotkamy tam zbyt wielu turystów.  

Jaki jest najciekawszy szlak na Luboń Wielki? Mapa trasy z Rabki przez gołoborze

Na początku muszę powiedzieć, że będzie to wpis niestety bez aktualnych zdjęć, które przepadły w niewyjaśniony sposób. 🙂 Potem się niby wszystko wyjaśniło, jednak zdjęć już nie udało się odzyskać. Mieliśmy kartę pamięci odłożoną na biurko, żeby zgrać zdjęcia. Zapomniało się potem o nich, a karta została schowana do pokrowca na karty pamięci. Potem przyszło formatowanie wszystkich kart przed zleceniem ślubnym i zdjęcia zniknęły. Mamy tylko jedno zrobione telefonem pod schroniskiem.

Dojazd do Rabki Zaryte – parking

Dzień zaczynamy u siebie w domu, w godzinę docieramy na parking w Rabce Zaryte. Samochód zostawiamy w zacienionym miejscu przy kościele Matki Bożej Częstochowskiej. Miejmy nadzieję, że samochód się nie nagrzeje od prażącego słońca, bo zapowiadają ponad 30 stopni. Podchodzimy do miejsca, gdzie jest sklep spożywczy i odbijamy w prawo do niebieskiego szlaku.

Z Rabki Zaryte na Luboń Wielki – szlak niebieski

Na początek jak to zwykle bywa, idziemy otwartym terenem i mamy widoki na okoliczne wzniesienia. Dość długi odcinek nam tak towarzyszy i cieszy nasze oczy. Polaną idzie się dość lekko, nie ma jakichś wielkich wzniesień, im dalej, tym trudniej. Przez prawie pół trasy idziemy w towarzystwie Potoku Rolskiego. Około półtorej godzinki dreptamy do góry z małą przerwą na kanapkę w miejscu, gdzie znajduje się ławka i krzyż. W ten dzień co jakiś czas musimy popijać wodę.

Schronisko na Luboniu Wielkim – Beskid Wyspowy

15 minut od szczytu dociera do nas szlak zielony z Rabki Śmietanowa. Ten wariant jest troszkę oddalony od kościoła i przez to nim nie szliśmy, bo mieliśmy ograniczony czas. W niedługim czasie docieramy do schroniska na Luboniu Wielkim. Wchodzimy do środka. Czuć tutaj górski klimat. 😉 Siadamy na ławce, ale po minucie stwierdzamy, że jest bardzo gorąco i wychodzimy na pole. Robimy kanapki i siadamy obok tarasu i podziwiamy widoki. Mimo tygodnia o dziwo turystów tutaj nie brakuje. Najwięcej osób przychodzi tutaj podczas weekendu, bo w tygodniu albo nie ma czasu, albo turyści wybierają inne kierunki.

Kamera online na Beskid Wyspowy

Wiesz, że na Luboniu Wielkim na schronisku znajduje się kamera online, dzięki której można 24 godziny na dobę oglądać piękne widoki na beskidzkie wyspy? Najbardziej spektakularnie wygląda to o poranku, gdy słońce dopiero wstaje. Kamera na Luboniu dostępna na stronie internetowej schroniska.

Perć Borkowskiego 

Spędziliśmy na szczycie spory kawał czasu i po ponad godzinie udaliśmy się w drogę powrotną. Oczywiście skoro był niebieski, a zielony nam nie po drodze to wybieramy ostatnią opcję, czyli powrót żółtym szlakiem przez Perć Borkowskiego. Znajduje się ona na terenie rezerwatu przyrody nieożywionej na Luboniu Wielkim utworzonego w 1970 roku i mającego powierzchnię 12 hektarów. Szlak prowadzący na szczyt jest uważany za jeden z najatrakcyjniejszych w całym Beskidzie Wyspowym. Krajobraz tego miejsca jest zgoła inny od terenów, które znane są beskidzkim turystom przemierzającym górskie szlaki.

Największe gołoborze w Beskidzie Wyspowym

W rezerwacie znajduje się największe gołoborze w całym Beskidzie Wyspowym. Luźne skały i pionowe urwisko na pewno nie ułatwiają wędrowania w kierunku szczytu. Ten szlak  odradzany jest dzieciom i osobom starszym. W grupie skał zwanych Dziurawymi Turniami doliczono się 13 jaskiń i szczelin skalnych. Najsłynniejsza z nich to Jaskinia w Luboniu Wielkim mająca 26 metrów długości i deniwelację 9 metrów. Jako jedyna posiada ona własny mikroklimat. W 2000 roku można było w niej spotkać nietoperze – nocki duże.

Świetne miejsce, zwłaszcza że było sucho i bezpiecznie. Dziurawe Turnie oraz gołoborze robią wrażenie. Oczywiście jest dość stromo już na początku schodzenia, ale kijki bardzo pewno pomagają. Czym dalej od szczytu tym zejście łagodnieje. Odcinek całej tej trasy między schroniskiem a sklepem to około trzy i pół kilometra, a przewyższeń jest 560 metrów.

Docieramy po połowie trasy do polany, którą schodzimy już cały czas i mamy widoki na przeciwne stoki za drogą Mszana Dolna- Rabka-Zdrój. Kończąc wędrówkę i będąc prawie na dole, widzimy zmagających się turystów, którzy wybrali się około 11 na szczyt. Dwie osoby dorosłe i trójka dzieci. Po prostu im współczujemy, bo pod górę nie będzie lekko w taką duchotę. My docierając do drogi, szukamy sklepu i wchodzimy do środka i kupujemy bardzo zimne lody dla ochłody.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *