Ruski Wierch
Beskid Sądecki,  Małopolskie

Szlak z Jaworek na Ruski Wierch

Ruski Wierch to szczyt, który znajduje się w Beskidzie Sądeckim na pograniczu z Pieninami. Nie należy do najpopularniejszych, ponieważ jest zalesiony, jednak chwilę pod nim jest polana, z której rozciągają się wspaniałe widoki na Tatry i pasmo Pienin. W dzisiejszym wpisie przedstawimy trasę z Jaworek na Ruski Wierch i dalej na Obidzę i Przełęcz Rozdziela.

Mapa turystyczna trasy na Ruski Wierch

Jaworki – Biała Woda – Ruski Wierch – Polana Litawcowa – Obidza – Przełęcz Rozdziela – Jaworki

Rezerwat Biała Woda – szlak na Ruski Wierch

Wyruszamy po godzinie 10:15 na czerwony szlak, który rozpoczyna się w centrum miejscowości, obok popularnej karczmy i idzie do Piwnicznej-Zdroju przez Obidzę. Kierujemy się w stronę Rezerwatu Biała Woda, do którego wchodzić teraz nie będziemy. Przez 20 minut idziemy asfaltem, mijając stadninę koni „Rajd”, klub muzyczny „Muzyczna Owczarnia” i różne gospodarstwa. Mogliśmy oczywiście dojechać przed prawie sam rezerwat na prywatny parking, ale chcieliśmy zaoszczędzić na postoju. Zawsze to dycha w kieszeni :).

Stajemy przed kasą biletową, która w październiku już jest zamknięta. Żółty szlak idzie na Przełęcz Rozdziela, gdzie Pieniny graniczą z Beskidem Sądeckim. My skręcamy w lewo, tuż obok skały i zmierzamy na Ruski Wierch. Już na początku mijamy okazałą skałę bazaltową.

Wydaje się, że podejście przysporzy nam wiele trudności, jednak nie jest, aż tak męczące. Zostawiamy za sobą przepiękne widoki na szlak graniczy z Wysoką, Durbaszką, Wysokim Wierchem i Palenicą na czele. Nad nimi wyłaniają się spod chmur ogromne Tatry. Jest piękna pogoda, wieje lekki wiaterek i jest ciepło.

Ruski Wierch – szczyt w Beskidzie Sądeckim

Na ogromnej polanie mijają nas turyści na konikach, prawdopodobnie ze wcześniej wspomnianej stadniny. Wchodzimy do lasu i przecinamy drogę rowerową. Zdobywamy szczyty Flader, Jasielnik, Pokrywisko i Ruski Wierch, którego mijamy obok. Ruski Wierch należy do Korony Ziemi Sądeckiej. Po drodze zatrzymujemy się na przyjemnej polance, na której jest już chyba ze 20 osób i kapitalne widoki.

Po mniej więcej dwóch godzinach znaleźliśmy się przy szlaku niebieskim, który skręcał na Radziejową, i którym szliśmy już chyba z 5 razy od strony Obidzy. Przeszliśmy przez Polanę Litawcową i na Przełęczy Obidza, aż zaniemówiliśmy, gdy zobaczyliśmy tylu ludzi. Nie sądziliśmy, że na szlakach Beskidu Sądeckiego spotkamy kiedyś tyle osób.

Przełęcz Gromadzka

Dalej na Przełęczy Gromadzkiej skręciliśmy na niebieski szlak w stronę Przełęczy Rozdziela i Wysokiej. Cały czas szliśmy przez las. Na trasie zrobiło się błoto. Prowadziły nas także słupki graniczne. Czasami postawiliśmy stopy na przyjemnej polance. Na drzewach widać było już oznaki jesieni.

Dotarliśmy na Przełęcz Rozdziela, na której pasły się krowy. Z różnych stron docierali kolejni turyści. Było ich trochę. Większość z nich wychodziła sobie z Białej Wody i wracała na dół. To idealna alternatywa dla dłuższego wędrowania.

Schodzimy żółtym szlakiem na dół do doliny. Przekraczamy co jakiś czas potok Biała Woda. Przechodzimy po różnych mostkach i ułatwieniach dla turystów. Nie brakuje w rezerwacie rodzin z małymi dziećmi, które cieszą się, że tutaj przyszły. Wędrujemy tamtędy przez około 15 minut. Później opuszczamy to urokliwe miejsce i docieramy tutaj, gdzie przedtem skręciliśmy z czerwonym szlakiem. Wracamy do samochodu przez jakieś 20 minut. Przy wyjeździe ze Szczawnicy trafiamy na wypadek. Okazuje się, że autobus potrącił rowerzystę, który wjechał mu przed maskę. Straciliśmy około 40 minut, zanim opuściliśmy Pieniny. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *