Majdan - Pogórze Rożnowskie
Małopolskie

Z Przydonicy przez Bartkową na Majdan i Ostryż

Wolne przedpołudnie wykorzystaliśmy na wycieczkę na Pogórze Rożnowskie w Małopolsce. Wybraliśmy się trasą z Przydonicy przez Bartkową na szczyty Majdan i Ostryż. Dłuższa cześć trasy wiodła po asfalcie, jednak widoki na trasie to zrekompensowały.

Przydonica – szlak na Majdan

W Przydonicy zaczęliśmy od koloru niebieskiego i dojścia do Bartkowej przez wzgórza Działu. Na szczyt nie prowadzi żaden szlak, jednak można do niego dojść polną drogą. Wystarczy koło kapliczki iść w lewo.

Wzgórza Działu (455 m n.p.m.)

Tutaj doszedł do nas szlak czerwony idący z Nowego Sącza. Z nim doszliśmy, aż do samej Bartkowej – nad Jezioro Rożnowskie. Prawdopodobnie w ostatnim czasie został zmieniony przebieg obu szlaków, bo nie zgadzał się zbytnio ze starszą mapą.

Dotarliśmy nad jezioro i zrobiliśmy przerwę we wiacie. Oczywiście wiata w takim miejscu nie obroniła się przed wandalami i już było widać ślady „idiotów”.

Podczas sezonu letniego Jezioro Rożnowskie jest oblegane przez wczasowiczów. Znajduje się tutaj dużo domów noclegowych, lokali gastronomicznych, specjalnie wytyczone i przygotowany miejsca do pływania i wiele innych atrakcji.

Zmieniliśmy szlak na żółty idący na Majdan i dalej na Ostryż. Droga dalej prowadziła po betonie, a dopiero później przed samym szczytem weszliśmy do lasu. Nie jest on oznaczony, a szlak tylko go mija. Można wybrać się na jego poszukiwanie i jest to łatwe, bo jest to najwyższy punkt w okolicy.

Przeszliśmy Las Majdan i wyszliśmy na polanę. Tutaj dopiero czuć było wiosnę. Piękne widoki, ciepło i słońce. Idziemy teraz już na Ostryż. Wędrujemy, oglądając wokoło piękne widoki.

Przekaźnik na Kozakówce

Przekroczyliśmy drogę krajową i podchodziliśmy już na Ostryż. Przed nami przebiegły trzy piękne sarenki. Nie zdążyliśmy nawet wyciągnąć aparatu. Ten szczyt również nie jest oznaczony, a kilkaset metrów dalej znajduje się przekaźnik na Kozakówce. Można nazwać to miejsce szczytem, jednak oficjalnie jest to jeden z przysiółków.

Z Ostryża schodziliśmy już zwykłą drogą do Podola. Tam skręciliśmy w lewo na Przydonicę i po kilku kilometrach dotarliśmy z powrotem na parking. Zrobiliśmy fajną pętlę – około 20-kilometrową. Zawsze jak się przyjeżdża na pogórze i idzie się jakimś szlakiem, to zawsze się mówi jak tu pięknie i zastanawia, czemu nie przyjeżdża się na nie częściej. Jeśli będziesz w okolicy, to zobacz również: wieżę widokową na Szpilówce w Iwkowej oraz Skamieniałe Miasto w Ciężkowicach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *