zakrzowska szpica gora szpica
Opolskie,  Podróże z dzieckiem

Zakrzowska Szpica – najwyższe wzniesienie gminy Gogolin

Zakrzowska Szpica (Góra Szpica) posiada miano najwyższego wzniesienia w gminie Gogolin leżącej w województwie opolskim. Warto tam dotrzeć i zobaczyć ten słynny pięciometrowy, kamienny obelisk, który można wpisać na listę najciekawszych miejsc w tym regionie. Niegdyś był to wspaniały punkt widokowy, z którego moglibyśmy zobaczyć okoliczne tereny, ale także jeśli pogoda by nam dopisała to Góry Opawskie.

Niestety dziś jest to niemożliwe za sprawą natury. Drzewa są coraz wyższe i zasłaniają nawet obelisk ukryty gęsto w lesie. Z widoków pozostało nam patrzeć na najbliższe drzewa. W niedalekiej odległości tuż za kamiennym obeliskiem znajdują się ruiny i pozostałości wieży obserwacyjnej sięgającej czasu II wojny światowej. Sam obelisk powstał w XVIII wieku i upamiętnia on przejęcie Śląska przez Prusy.

  • Zakrzowska Szpica – współrzędne geograficzne: 50.506306, 18.077250.
  • Miejsce, w którym można zatrzymać samochód: 50.504600, 18.071231.
zakrzowska szpica

Jak dotrzeć do Zakrzowskiej Szpicy? Idziemy bez szlaku

My kierowaliśmy się na Zakrzowską Szpicę z Dąbrówki. Będąc na drodze numer 409 między Strzelcami Opolskimi a Krapkowicami, trzeba wypatrywać czworobocznej kapliczki oraz przystanku. Tam należy skręcić w lewo i jechać aż do granicy lasu. Nie polecamy tej polnej drogi mierzącej 1400 metrów dla niskich samochodów i ludzi ze słabymi nerwami. W czasie deszczu też średnio jest tam wjeżdżać. Jeśli już dotrzemy we wspomniane miejsce, to trzeba iść w kierunku północnym wzdłuż lasu. Po około 500 metrach jak będzie ambona z prawej strony, to należy odbić w lewo pierwszą widoczną drogę. Stamtąd na Zakrzowską Szpicę to mniej więcej 300 metrów. Miejsce jest tajemnicze i związana jest z nim pewna legenda.

droga dojazdowa zakrzowska szpica
parking zakrzowska szpica
zakrzowska szpica szlak
dojscie na zakrzowska szpice
pozostalosci wiezy widokowej zakrzowska szpica
gora szpica szczyt

Zakrzowska Szpica owiana legendą

Rozsiądź się teraz wygodnie i spójrz na to miejsce nieco inaczej. Czasem jak nasze myśli puści się wodze fantazji, to aż ciarki przechodzą po plecach. Ponoć kamienny obelisk to ostatnie fragmenty po zamku, jaki w tym miejscu miał kiedyś istnieć. Właściciel zamczyska był bardzo bogaty, a równocześnie bardzo skąpy i niechętny do dzielenia się tym, co posiada. Kolejne dni jego życia mijały mu podobnie. Bawił się tutaj, gdzie płynęła muzyka i było słychać śpiew.

Pewnego dnia przechodził blisko tego miejsca człowiek, być może był wędrowcem, żebrakiem czy pielgrzymem, który obrał sobie kierunek dotarcia do Kamienia Śląskiego, a dokładnie miejsca urodzenia świętego Jacka. Był zmęczony wędrówką i liczył na to, że otrzyma w zamku pomoc w postaci jedzenia i noclegu. Niestety się przeliczył i nie otrzymał, a dodatkowo został poszczuty psami. Człowiek ten przeklął gospodarza tego miejsca oraz jego włości i jeszcze tego samego dnia podczas burzy piorun uderzył prosto w zamek. Ten natychmiast zapadł się pod ziemię. Pozostało na powierzchni kilka rozrzuconych głazów, a także kamienna wieża, która wygląda jak szpica. Niestety nikt nie przeżył tego wydarzenia.

Na okolicznym wzgórzu zaczęła pojawiać się biała dama z czarnym psem, trzymającym w zębach dwa klucze do zamczyska, które płonęły. W mieszkańcach budziło to miejsce strach i przerażenie, dlatego zaczęli je omijać. Tylko jeden myśliwy, który chodził po lesie, spotykał wspomnianego psa. Nigdy niestety nie udało mu się go zabić, bo co jego strzelba wypaliła, to nie skrzywdziła zwierzęcia. Zjawa pewnego dnia spotkała mieszkankę Kamienia Śląskiego, kiedy ta zbierała owoce leśne. Pojawiła się o 00:00 i nie pozwoliła jej uciec, a także prosiła o codzienną modlitwę w jej intencji, w miejscu wspomnianego przeklętego zamku. Obiecała, że będzie czekać ją nagroda, kiedy ta będzie dzielnie znosić trudy podróży w kierunku kamiennej wieży.

zakrzowska szpica obelisk

Babcia, mimo swoich lat kierowała się codziennie w kierunku zamku i o północy modliła się do Boga o przebaczenie dla wszystkich tych, którzy zostali skrzywdzeni przez pana zamku. Jej modlitwy po części zostały wysłuchane. Została uratowana żona właściciela zamku od klątwy. Staruszka otrzymała nagrodę od białej zjawy. Ujawniła jej bowiem datę śmierci i staruszka przyjęła wiadomość z pokorą. W danym dniu, który został jej przepowiedziany jako dzień śmierci, musiała się położyć i odpocząć, bo poczuła się słabo. Ujrzała wtedy nieśmiertelnego psa, który nadal straszył i otworzył przed nią ognistą paszczę. W niej znajdowały się brzęczące klucze. Zwierze przemówiło i prosiło, by i jego uratowała z przekleństwa. Babcia tak się przejęła, że zmarła. Niestety do tej pory włóczy się po lesie.

Są jeszcze inne tajemnice związane z tym miejscem. Według innej opowieści na terenie między zamkiem a drogą z Gogolina do Strzelec Opolskich w kierunku Dąbrówki jest poprowadzone podziemne przejście, które było bardzo potrzebne zbójom wynajętym przez gospodarza zamku. Mieli oni za zadanie napadać na przejeżdżających kupców przez skrzyżowanie dróg i znikać w głębi lochów w kierunku zamku.

zakrzowska szpica rozejscie sie szlakow

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *