Wysoki Wierch w Pieninach, dzień po zjawiskowej Sokolicy

Wysoki Wierch w Pieninach, dzień po zjawiskowej Sokolicy

Maraton pienińskich poranków trwał dalej. Po minionym dniu i wschodzie słońca na Sokolicy przy reliktowej sosence, wybraliśmy się nieopodal na Wysoki Wierch, czyli miejsce znajdujące się na najpiękniejszym pienińskim szlaku, prowadzącym z Wysokiej na Palenicę. 

Na poranki w Pieninach naszła nas ochota po ostatnich cudach dziejących się na Sokolicy. Zdecydowaliśmy się wybrać na Wysoki Wierch, licząc na pogodę z dnia poprzedniego. Prognozy pokazywały identyczne warunki, tak więc zapowiadało się ciekawie. Niedzielną podróż rozpoczęliśmy w miejscowości Szlachtowa, umiejscowioną między Szczawnicą i Jaworkami. Nigdy w niej nie byliśmy, tylko przejazdem, albo w jedną albo w drugą stronę. Zaparkowaliśmy przy kościele p.w. Matki Bożej Pośredniczki Łask. Wróciliśmy 300 metrów do drogi głównej. Skręciliśmy w lewo w poszukiwaniu żółtego szlaku. Znaleźliśmy znak kierujący nas w dół, tuż obok jakiegoś tartaku czy czegoś takiego. Tam znak jest źle zaznaczony. Trzeba po prostu go zignorować i iść dalej, aż do pierwszej asfaltowej w prawo. Tam jest prawidłowe odejście. Za dnia to pewnie nie byłoby problemu, ale jak się wędruje nocą to ciężko kolejne znaki odnaleźć.

www.mynaszlaku.pl

Tak więc skręciliśmy w prawo i za asfaltem dotarliśmy do ostatnich gospodarstw. W dole widzieliśmy miejscowość, z której wychodziliśmy. Nie widać było ani grama mgły. Najważniejsze, że zapowiadała się piękna pogoda. Można pomyśleć, że nie dość, że będzie słońce to jeszcze mgły w dolinach chcą :). Początkowo szło się dobrze, bo po drodze i znaki też było widać. Najgorzej było jak wyszliśmy na polanę i pieron wie czemu zeszliśmy z drogi. Pobłądziliśmy trochę, jako tako określiliśmy nasze położenie i po jakichś 10 minutach wróciliśmy na dobrą trasę. Jeszcze przed Wysokim Wierchem przywitały nas psy głośnym szczekaniem. Obudziły pewnie przy tym gospodarza, który niedługo zaczął wyprowadzać owieczki.

www.mynaszlaku.pl

Dotarliśmy na Wysoki Wierch po około 60 minutach. Nie była to ciężka trasa, a podczas nocnej wędrówki zawsze się wędruje szybciej. Rozgościliśmy się na wierzchołku. Byliśmy sami do pewnego czasu. Potem przyszedł jakiś turysta, potem dwójka innych, ale poszli gdzieś dalej. Na końcu rozżalony fotograf powiedział, że przecież miały być mgły i zdjęcia będą słabe. Dla nas zdjęcia były przepiękne :).

www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl

Jesteśmy na szczycie ponad 2 godziny. Zmieniamy co chwilę miejsce, żeby dokładnie obejrzeć fantastyczne widoki z Wysokiego Wierchu. Po godzinie 8 schodzimy w dół żółtym szlakiem.

www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl

Po drodze widzimy Tatry i zachwycamy się ich wielkością. Po 30 minutach schodzimy do Szlachtowej. Jest godzina 8:30. Niestety Mszy Świętej w tamtejszym kościele nie ma, ale widzimy ogłoszenie na tablicy informacyjnej, że w Jaworkach jest o 9:00. Pakujemy się do auta i czym prędzej jedziemy na miejsce. O tym gdzie pójdziemy potem dowiecie się już niedługo :). Na koniec serdecznie zapraszamy na naszą stronę na Facebooku. – > mynaszlaku.pl

Trasa

Szlachtowa (524 m n.p.m.) szlak Pod Huściawą (744 m n.p.m.) szlak Wysoki Wierch (898 m n.p.m.) szlak Pod Huściawą (744 m n.p.m.) szlakSzlachtowa (524 m n.p.m.)

Informacje

* Data wycieczki 04.10.2015
* Dystans 7 km
* Punkty GOT 10 punktów
* Czas trwania 1g:30m:32s
* Łącznie w górę 374 m
* Łącznie w dół 374 m
* Parking przy kościele w Szlachtowej

Do zobaczenia na szlaku !

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *