Niebieskim szlakiem z Rzek na Gorc

Wyprawę w środowy (09.08.2017), wakacyjny dzień zaplanowaliśmy w Gorce. Wybraliśmy się niebieskim szlakiem na Gorc 1228 m n.p.m. i ta trasa tak nam przypadła do gustu, że także nią się wróciliśmy. A tak serio to drogi powrotnej nie mieliśmy innej i po prostu wróciliśmy tą samą, pod sam koniec wycieczki rzeczywiście troszkę zmodyfikowaliśmy powrót ze względu na straszne błoto na trasie, ale o tym przeczytacie troszkę później. 

Jakim szlakiem na Gorc?

Rzeki – Nowa Polana – Świnkówka – Gorc – Świnkówka – Nowa Polana – Rzeki

Długość: 11 kilometrów
Czas wycieczki: 4g:11m:10s
Suma podejść: 528 m
Suma zejść: 528 m

Rzeki – parking niedaleko leśniczówki

Samochód zostawiamy niedaleko leśniczówki przed mostem nad rzeką Kamienica Gorczańska w Rzekach. Można też zostawić za mostem w zacienionym miejscu. Ruszamy szlakiem niebieskim po płaskiej drodze. Towarzyszy nam bystry potok Czerwonka będący dopływem Kamienicy. Mijamy po lewej stronie śmietnik, równo ułożone ścięte drzewa i zabierających się do pracy leśników. Przy przechodzeniu obok nich należy zachować ostrożność, ponieważ pracują na ciężkich sprzętach i nie zawsze mogą zauważyć, że ktoś idzie. Pomału zdobywamy wysokość. Szlak rowerowy, który przez chwilę nam towarzyszył, uciekł w prawo, a my już znaleźliśmy się na samym szlaku pieszym.

Niebieski kolor na Gorc

Nie uszliśmy daleko, a droga zaczęła robić się coraz bardziej grząska i błotnista. Do tego widać było koleiny zrobione przez traktory i ściągane drzewa. W pewnym momencie usłyszeliśmy, że coś za nami jedzie. Zeszliśmy ostrożnie w krzaki, bo za wiele miejsca tam nie było. Za nami jechali leśnicy, rozjeżdżając szlak. Nic w sumie dziwnego. Teraz coraz częściej możemy się spotkać z takimi obrazkami w Beskidach.

Wychodzimy na Nową Polanę, gdzie szlak niebieski łączy się ze szlakiem czarnym. Tam własnie możne ominąć powyższe błoto. Wystarczy iść szlakiem rowerowym w stronę Rzek, ale przecież błoto jeszcze nikomu nie zaszkodziło, chyba, że idziemy w jakichś niskich butach, to wtedy trzeba przejść ostrożnie.

Nowa Polana 

Na Nowej Polanie robimy sobie chwilę przerwy przy zadaszonym stoliku. Słońce przebija się nad lasem i zapowiada gorący dzień. Szlak czarny dochodzi tutaj ze Szczawy i w tym miejscu się kończy. Po 10 minutach zbieramy się i pniemy cały czas pod górę. Wchodzimy na obszar Gorczańskiego Parku Narodowego. Trasa wiedzie cały czas przez las, jednak wiemy, że za kilka chwil powinniśmy być już na ciekawej widokowej polance. Oceniając wyjście na Gorc na własnym nogach z tej strony, możemy powiedzieć, że jest to jedno z łatwiejszych, a znamy już każde wyjście znakowaną ścieżką. Miejscowi mają tutaj jakieś swoje tajemnicze ścieżki i drogi.

Polana Świnkówka w Gorcach

Wychodzimy na Świnkówkę – pierwsze widokowe miejsce na naszej trasie. W południowym kierunku rozciąga się widok na polany: Bieniowe, Średniak i Jaworzyna Kamienicka, a ponad nimi górują Tatry. Po zachodniej stronie jest widok na sąsiedni Kudłoń i dolinę Kamienickiego Potoku. Tatry akurat w tym dniu mamy słabo widoczne. Na polanie przystoi zrobić sobie przerwę i nacieszyć trochę oczy. Taką trasę robiliśmy w 2015 roku razem z PTT Nowy Sącz na jesieni.

Polana Gorc Kamienicki

Ruszamy dalej i napotykamy obcokrajowców obładowanych plecakami i z dzieciakami. Jedno idzie na własnych nogach, a drugie jedzie w wózku. Jak się okazuje, taka jazda jest możliwa nie tylko po dolinkach. Już przechodzą nam po głowie myśli, że jak w przyszłości będziemy mieć kolejnego „mynaszlakowca” to też tak będziemy sobie chodzić. 😉 Po chwili wychodzimy na Gorc Kamienicki, kolejną polanę widokową, z której słynie powyższy Gorc. Na polanie stoi bacówka, jest widok na Beskid Sądecki, Gorce, Beskid Wyspowy, Tatry, Pieniny i Pasmo Magury Spiskiej i jest to świetne miejsce relaksu przed atakiem szczytowym. Można tam się zaaklimatyzować. 😉

Wieża widokowa na Gorcu

Przychodzi na polanie także szlak noszący nazwę „Wyrusz z nami w Gorce” Zaczyna i kończy się on w tym samym miejscu w miejscowości Zasadne i mierzy niewiele ponad 10 kilometrów. Kliknij poniżej i zobacz. Pełni gotowości ruszamy w kierunku widocznej wieży widokowej na szczycie. Trawersujemy delikatnie zbocza Gorca, dochodząc do szlaku żółtego. Ten idzie prosto do polany Mraźnica, a my skręcamy w prawo i ostatnie 10 minut maszerujemy na szczyt. Jesteśmy już pod wieżą widokową i od razu wchodzimy na górę. Mimo środy jest na szczycie dość sporo osób, nawet jacyś harcerze. Widoki tradycyjnie oszałamiają. Jesteśmy tutaj już któryś raz i zawsze jesteśmy zachwyceni.

Można powiedzieć, że tutaj kończymy naszą opowieść, dlatego, że wracaliśmy taką samą trasą, a nic po drodze ciekawego się nie wydarzyło. Chyba tylko jedna rzecz. Spotkaliśmy ciekawego turystę na szlaku. 🙂

Zobacz inne wpisy na blogu

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *