Ścieżka przyrodnicza Czahary

To, że będziemy w Poleskim Parku Narodowym to wiedzieliśmy. Kiedyś poddawaliśmy pomysł Korony Polski – zdobycia najwyższych szczytów poszczególnych województw w Polsce (16 szczytów) i przy okazji odwiedzenia wszystkich Parków Narodowych w naszym kraju. Jednak okoliczności pobytu w tym miejscu okazały się zupełnie inne. Podczas objazdówki po Polsce i po odwiedzeniu pierwszy raz w życiu magicznej krainy, jaką jest Roztocze, przemieszczamy się na północ. I tak właśnie odwiedzamy w następnej kolejności Poleski Park Narodowy.

Czachary w Poleskim Parku Narodowym – mapa, długość i czas przejścia

Z rana jeszcze jak już czytaliście, zwiedzaliśmy dwie miejscowości, mianowicie Szczebrzeszyn i Zamość. Następnie kierujemy się do malutkiej miejscowości Zastawie oddalonej o 190 kilometrów. Tutaj mamy zamiar przejść ścieżkę przyrodniczą „Czahary”. Wstęp na nią jest darmowy. Dojeżdżamy na miejsce na godzinę 10:45.

Wychodzimy z samochodu i rozprostowujemy kości. Oj powietrze tutaj jest bardzo suche, a to dlatego, że jest bardzo gorąco, temperatura sięga ponad 30 stopni Celsjusza. Pierwsze co nam wpada w oko, to wieża widokowa, ale podchodząc do niej, pojawia się po lewej stronie plac z wiatą turystyczną, miejscem na ognisko oraz WC. My wychodzimy na wieżę i oglądamy widoki. Współrzędne geograficzne ułatwiające dojazd na parking, na początek ścieżki Czahary: 51.375775, 23.251713. Na poniższej mapie zaznaczony jest parking pod numerem 1.

Ścieżka Czahary: długość trasy: 6,5 km | czas przejścia: 2h – 2,5h

Bagno Bubnów – żurawie

Na południu na Bagnie Bubnów zebrały się żurawie i wydawały piękne dźwięki. Były o sporą odległość od nas oddalone i niestety ich nie widzieliśmy, a szkoda. Tutaj jest miejsce w Poleskim Parku Narodowym, gdzie tworzą się największe zgromadzenia żurawi. To tutaj tworzą gromady, zwłaszcza w okresie jesiennym. To nie wyobrażalne, ale 3000 osobników potrafi się tutaj zgromadzić. 

przewodnik

Przejście ścieżką przyrodniczą Czahary

Ruszamy wraz z kierunkiem tabliczki. Mamy okazję wędrować Trasą Wodniczki. Kierujemy się piaszczystą drogą, zresztą większość tutaj takich spotykamy, zwłaszcza ostatnie odcinki jako dojazdy na miejsce początkowe. Najpierw znajduje się po obu stronach las, a następnie maszerujemy długą prostą w towarzystwie pól.

Jeszcze jeden odcinek przez las oraz pole i dochodzimy, do jak się okazuje, parkingu dla rodzin z dziećmi. Oj szkoda, że nie wiedzieliśmy wcześniej, bo to zawsze by było krócej, a grafik na ten dzień mamy napięty. Tutaj skręcamy w prawo i zaczynamy dreptanie po drewnianych kładkach. Od czasu do czasu możemy przeczytać informacje przyrodnicze na tablicach znajdujących się przy ścieżce.

Wiata obserwacyjna na ścieżce przyrodniczej Czahary w Poleskim Parku Narodowym

Za kilka chwil dochodzimy do kolejnej wiaty, która jest drewniana i pięknie komponuje się w poleskim lesie. Do tego momentu minęło zaledwie dwa kilometry, a już mamy kolejną okazję wdrapać się na wieżę widokową. Spotykamy pierwsze osoby tego dnia. Odpoczywają na ławeczkach, które znajdują się na górnej platformie. Z niej widać już coś dalej. W blasku słońca wyjątkowo pięknie prezentuje się zarośnięte bagno.

Dzięki krzewom, które obrosły platformę widokową to za kilka lat może być ciężko cokolwiek z tego miejsca zobaczyć. Idziemy dalej i dochodząc do trzeciego kilometra, zbliżamy się do wiaty obserwacyjnej. Tutaj mamy możliwość wyboru kierunku dalszej wycieczki. Można skręcić w lewo i zrobić krótszy wariant. My wybieramy dłuższy i spacerujemy dalej. Całość mierzy siedem kilometrów. Bardzo ważne na tej trasie jest, gdy jest ciepło mieć ze sobą duży zapas wody.

Czahary dla ludzi z niepełnosprawnościami  

Jesteśmy zauroczeni, że teren ten jest wyłączony z jakiejkolwiek ingerencji człowieka. Wiadomo to przecież Park Narodowy. Wszystko sobie żyje swoim tempem. Jest cudnie. Po przejściu pół kilometra mamy jeszcze jedną wiatę obserwacyjną. Chcemy zaznaczyć, że z niej, jak i z całej ścieżki, mogą korzystać ludzie niepełnosprawni na wózkach, ale też rodziny z dziećmi w wózkach.

To jest świetny pomysł i zachęca do wspólnego wędrowania. Dalej skręcamy w lewo, przechodzimy obok łąk oraz pól uprawnych i dołączamy do szerszej drogi. Tutaj także jest parking na pozostawienie samochodu. Z tego miejsca do końca dzieli nas blisko 3 kilometry. To już jest odcinek, na którym spokojnie można sobie odpocząć, wędrując przez las, a przy końcu na zmianę też przez pola.

Jeśli ten wpis dał Ci wartość, znalazłeś u nas potrzebną wiedzę, inspiracje do podróży, to będziemy wdzięczni, jak postawisz nam kawę. Tworzymy bloga z ogromną przyjemnością i pasją od ponad 12 lat. Kawa nam się przyda do dalszej pracy. :) Bardzo dziękujemy! To pozwoli nam się dalej rozwijać.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

NEWSLETTER!

Zapisz się do stałego grona czytelników MyNaSzlaku.pl

Nie spamujemy! Wysyłamy tylko konkretne wiadomości.