Waligóra – najwyższy szczyt Gór Kamiennych i Schronisko Andrzejówka

09.04.2019 | Osoby, które zdobywają Koronę Gór Polski to wiedzą, że najwyższym szczytem Gór Kamiennych jest Waligóra mierząca 936 m n.p.m. Jest to wzniesienie, które można zdobyć w ciągu kilkunastu minut, bo od Schroniska Andrzejówka to tylko kilka kroków. My rozpoczęliśmy z Sokołowska, gdzie mieliśmy swoją kwaterę i wzdłuż granicy udaliśmy się w kierunku Waligóry, a potem w dół do obiektu PTTK. 

Jaki szlak na Waligórę?

Pierwszy raz na Waligórze byliśmy kilka lat temu idąc od strony schroniska. Teraz chcieliśmy zrobić dłuższy wariant i rozpoczęliśmy z Sokołowska. Nasza kwatera znajdowała tuż przy szlaku, więc od samego poranka byliśmy w trasie. Minęliśmy cerkiew Michała Archanioła i czarnym szlakiem przez las dotarliśmy na Przełęcz Sokołowską 717 m n.p.m. Tam znajduje się granica z Czechami i wraz z nią i kolorem zielonym szliśmy następne metry. Odcinek ten czasami jest bardzo widokowy, zwłaszcza na pierwszych dwóch szczytach, które zdobywamy. Potem wchodzi się do lasu, aż do przełączki, gdzie przychodzi trasa rowerowa. Nią skręcamy w lewo i idziemy po szerokiej drodze do znaku na Waligórę. Skręcamy na wąską ścieżkę i pniemy się ostro pod górę. Najwyższy szczyt Gór Kamiennych od każdej strony ma strome podejścia. 

Korona Gór Polski – Waligóra

Waligóra to szczyt chętnie odwiedzany, znajdujący się na liście wzniesień do Korony Gór Polski. Stajemy w najwyższym punkcie i stwierdzamy, że od naszej ostatniej wizyty za wiele się tutaj nie zmieniło. Pogoda jest tylko o wiele lepsza. Nie zabawiamy zbyt długo na szczycie tylko schodzimy na dół. Wybieramy zejście kolorem żółtym, czyli ścianą płaczu. Ponad 100 metrów w dół w ciągu 300 metrów długości. Miejscami leżał jeszcze śnieg, dlatego nie było zbyt ciekawie. Jakoś zeszliśmy na dół i od razu poszliśmy do schroniska Andrzejówka. Niestety w tym dniu było nieczynne. Obeszliśmy się smakiem zupki i poszliśmy dalej. 

Główny Szlak Sudecki

Dalej udaliśmy się szlakiem czerwonym, czyli odcinkiem Głównego Szlaku Sudeckiego, który prowadził przez szczyt Bukowiec 886 m n.p.m. Wyjście na niego nie sprawiło nam większych problemów, chociaż czasami trzeba przystanąć i złapać oddech. Idąc pod górę po prawej stronie mieliśmy kopalnię melafiru, więc z tamtych okolic cały czas było słychać jakieś odgłosy. Zdobyliśmy szczyt i zaczęliśmy zejście w dół. Tutaj było trochę łagodniej niż przy schodzeniu z Waligóry, ale też musieliśmy bardzo uważać, żeby nie polecieć przed siebie. Pod koniec zejścia trafiliśmy jeszcze na dawny cmentarz ewangelicki znajdujący się w lesie nad miejscowością. Wyszliśmy w tym samym miejscu, w którym rano rozpoczynaliśmy wycieczkę. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *