Wielka Czantoria
Beskid Śląski,  Śląskie

Wielka Czantoria – łatwy szlak na szczyt do wieży widokowej

Wielka Czantoria to jeden z głównych szczytów w Beskidzie Śląskim, znajdujący się na granicy z Czechami. Mierzy 995 m n.p.m. Na górze po czeskiej stronie stoi wieża widokowa, która cieszy się dużą popularnością. My połączyliśmy zdobywanie Wielkiej Czantorii razem ze schroniskiem na Soszowie.

Mapa trasy turystycznej na Wielką Czantorię w Beskidzie Śląskim

Wisła Jawornik – Przełęcz Beskidek – Góra Czantoria Wielka – wieża widokowa – Przełęcz Beskidek – Schronisko na Soszowie – Wisła Jawornik

Opis szlaku turystycznego na Wielką Czantorię z Wisły

Wyszliśmy z domu przed 7. Szlak niebieski na Wielką Czantorię przebiegał w pobliżu, dlatego nie musieliśmy brać ze sobą samochodu. Mieszkaliśmy dokładnie na osiedlu Jawornik. Przez pierwsze 20 minut szliśmy asfaltową drogą. Przy jej zakończeniu zagadał do nas miejscowy, udzielając rad odnośnie szlaku i polecając swoją kwaterę na przyszłość.

Pogawędziliśmy z nim kilka minut i zaczęliśmy się wspinać po ostrym podejściu. Widoki mieliśmy tylko w jednym miejscu. Nie widoczna była jednak stacja kosmiczna z rakietą na Skrzycznem. Jest to najlepiej rozpoznawalny szczyt, gdy łazimy po Beskidzie Śląskim. Dalej po przejściu przez las dotarliśmy na Beskidek.

Postanowiliśmy realizować nasz założony plan. Początkowo łagodne podejście, zamieniło się w strome wyjście. Chociaż nie było jeszcze 9, to na szlaku spotkaliśmy kilka osób. Doszliśmy na Wielką Czantorię i się rozgościliśmy. Zabraliśmy się do nadrabiania ostatnich zaległości związanych z zamkniętą, kilka miesięcy temu wieżą.

Wieża widokowa na Czantorii Wielkiej – cennik i godziny otwarcia

Wieża widokowa na Czantorii Wielkiej otwarta jest 7 dni w tygodniu. Od poniedziałku do piątku od 9:30 do 16:00 i w sobotę i niedzielę od 9:30 do 17:00. Bilet normalny kosztuje 7 złotych, a ulgowy 5. Zapłaciliśmy i udaliśmy się na punkt widokowy. Byliśmy chwilowo sami, dlatego mogliśmy w spokoju nacieszyć się widokami. Więcej informacji możesz znaleźć na stronie internetowej wieży widokowej na Czantorii Wielkiej. Pogoda zaczynała się zmieniać i widoczność lekko spadła.

Zrobiło się trochę tłoczno i zeszliśmy na dół, na trawkę. Na szczycie zrobiło się głośno tak jak i na szlaku w kierunku Soszowa Wielkiego. Powoli zaczynała dawać o sobie znać burza. Lekko pogrzmiewało. Chociaż gdy minęliśmy w drodze powrotnej Beskidek, to zanosiło się na coś poważniejszego.

Na Czantorię Wielką można wyjechać kolejką. Wyciąg czynny jest cały rok

Na Czantorię Wielką można wyjechać kolejką. Wyciąg jest dostępny dla turystów cały rok. Samochód można zostawić przy dolnej stacji kolejki. Koszt postoju to 10 złotych. Poniżej cennik biletów. Więcej informacji o wyciągu znajdziesz na stronie internetowej kolei linowej Czantoria Wielka. Uwaga! Górna stacja kolejki znajduje się około 15 minut marszu od wieży widokowej. Do przejścia będziesz miał jeszcze 1000 metrów.


Normalny
Ulgowy
Bilet góra – dół27 zł22 zł
Bilet w jedną stronę20 zł18 zł
Wyjazd z rowerem22 zł20 zł

Z Czantorii Wielkiej przez Przełęcz Beskidek do schroniska Soszów

Przyspieszyliśmy kroku, wiedząc, co może z tego być. Po przejściu kilku kilometrów po płaskiej trasie szlak doprowadził nas do schroniska na Soszowie, znajdującego się tuż obok kolejki. Było tam bardzo dużo osób, wszyscy siedzieli na zewnątrz, tyle, co wyszli, albo wyjechali kolejką.

Kiedy jedliśmy, planując dalszą wędrówkę, jedna z kobiet stwierdziła, że musi  udawać, że jest zmęczona, żeby wszyscy myśleli, że sama tutaj wyszła, a nie wyjechała kolejką. Zostawmy to bez komentarza… Sam szczyt, Soszów Wielki, znajduje się kilkaset metrów dalej. Trzeba się zmęczyć, żeby do niego dojść, ale pomału i można dać radę. Jest on zlokalizowany przy początku szlaku żółtego, prowadzącego do czeskiej Setinki.

Zaczynała się gwałtowniejsza burza i zebraliśmy się do schodzenia. Odbiliśmy nad schroniskiem w prawo i wędrowaliśmy już cały czas po ubitej drodze. Wyszliśmy w tym miejscu, w którym rano spotkaliśmy miejscowych. Zrobiliśmy jeszcze małe zakupy i poszliśmy do kwatery. Po kilkudziesięciu minutach zaczęło padać.

3 komentarze

  • Żaba

    Może Ci „lekkomyślni” szli na noc do schroniska? Może to był dla nich popołudniowy spacer? W maju jest dość długo jasno. Nie ujmuję nic Czantorii czy Stożkowi, nie bez powodu organizowane są tu wyborne zawody biegowe, ale nie popadajmy w skrajności. Jakby na to nie patrzeć – Beskidy nie Tatry, są niższe, znacznie bardziej zabudowane, ucywilizowane. Nie demonizujmy gór jeżeli nie trzeba.

  • Věra

    Piekne zdjecia a miejsca bliskie sercu,bo kawalek od domu…bylam na Czantorii i Soszowie wiele razy,ale zawsze jest inaczej,wiec nie znudzilo mi sie jeszcze.Najcześciej wchodze z czeskiej strony granicy,ale i z polskiej strony granicy juž tež wchodzilam a najbardziej lubie,jak nie ma tloku na trasie…Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *