Z Doliny Olczyskiej na Wielki Kopieniec

Z Doliny Olczyskiej na Wielki Kopieniec

Z Doliny Olczyskiej na Wielki Kopieniec

Rozpoczął się drugi tydzień naszego górskiego urlopu. Każde pasmo w jakimś sensie już znamy. Najmniej jednak czasu spędziliśmy na tatrzańskich szlakach i dlatego postanowiliśmy wybrać się w Tatry. W ciągu 4 lat na górskim szlaku, zimową stolicę Polski i same Tatry odwiedziliśmy zaledwie 2 razy, dlatego tym razem wypadało się wybrać tam na dłużej.

Cały tydzień zapowiadał się ze zmienną pogodą i nasze plany o zdobywaniu konkretnych szczytów musieliśmy odłożyć na półkę. Pozostało obmyślać trasy z dnia na dzień, zależnie od warunków. Nie mieliśmy jeszcze umówionego miejsca noclegowego, dlatego mieliśmy szukać dopiero gdy będziemy na miejscu.

Niestety tak jak zapowiadali, od samego rana padało. Jechaliśmy w stronę Zakopanego i widzieliśmy przed sobą tylko mgłę i strugi deszczu. Nie tego oczekiwaliśmy. Podczas naszych wizyt w Tatrach zawsze było pięknie. Na miejscu byliśmy przed godziną 9. Stanęliśmy pod jakimś sklepem i sami nie wiedzieliśmy co mamy robić. Plan na najbliższy czas był taki: większe zakupy i poszukiwanie noclegu na telefonie. Znaleźliśmy coś poza centrum w Chłabówce. Warunki były bardzo dobre. Pokój z łazienką, lodówka na korytarzu, dobrze wyposażona kuchnia i spokój bo byliśmy sami. Cena 35 złotych od osoby za dobę, czyli tak jak wszędzie. Skusiło nas to, że mogliśmy przyjechać w każdej chwili i już przed 11 rozpakowywaliśmy się w pokoju. Padało cały czas i nic nie zanosiło się na jakąkolwiek zmianę.

Wreszcie gdzieś około 15:30 się uspokoiło i nie marnowaliśmy czasu. Szybko ubraliśmy się i ruszyliśmy przed siebie na najbliższy szlak. Był on koloru zielonego i biegł z Jaszczurówki przez Dolinę Olczyską na Wielki Kopieniec (1328 m). Błoto ciągnęło się przez całą dolinę, czasem na niebie pojawiało się słońce, ale ogólnie było paskudnie.

Początek w Dolinie Olczyskiej
Dolina Olczyska

Dopiero na Polanie Olczyskiej (1037 m) na znaku była informacja, że w dolinie trzeba uważać na spore błoto.

Na Polanie Olczyskiej
Polana Olczyska

Z polany ruszyliśmy już bezpośrednio na Wielki Kopieniec (1328 m). Trasa na początku jest źle oznakowana i trzeba iść intuicyjnie przed siebie. Rozjeżdżona droga przeszkadza w maszerowaniu. Dopiero w połowie pojawiły się kamienne bloki, po których szybko zdobywaliśmy wysokość.

Gdy już wychodziliśmy na Kopieniec zaczęło padać i strasznie wiać. Pół minuty i pogoda zmieniła się o 180 stopni. Nic nie było widać. No to Tatry nas przywitały. Ciekawe co będzie dalej.

Wielki Kopieniec (1328 m)

Schodziliśmy teraz na Polanę Kopieniec. Kiedyś polana była intensywnie użytkowana. Teraz stoją na niej opuszczone szałasy. Na wiosnę na polanie masowo zakwitają krokusy.

Polana Kopieniec i opuszczone szałasy

Z polany udaliśmy się do Toporowej Cyrhli. W połowie trasy doszedł do nas czerwony szlak biegnący z Psiej Trawki (1188 m).

Toporowa Cyrhla

Toporowa Cyrhla to najwyżej położona dzielnica Zakopanego, która znajduje się na drodze do Morskiego Oka. Zeszliśmy po asfalcie do naszej kwatery. Była godzina 18:45 jak byliśmy na miejscu. Zdążyliśmy idealnie przed zmrokiem. Mieliśmy nadzieję na lepsze jutro.

Mapka poglądowa 

Jaszczurówka - Polana Olczyska - Wielki Kopieniec - Toporowa Cyrhla
Jaszczurówka – Polana Olczyska – Wielki Kopieniec – Toporowa Cyrhla

Punkty do książeczki GOT PTTK – 11 punktów

Jaszczurówka – Olczyska Polana 4 punkty
Olczyska Polana – Kopieniec Wielki 4 punkty
Kopieniec Wielki – Toporowa Cyrhla 3 punkty

Informacje

* Data wycieczki 22.09.2014
* Dystans 8 km
* Czas trwania 2g:27m:32s
* Średnia prędkość 3,3 km/h
* Łącznie w górę 334 m
* Łącznie w dół 361 m

Do zobaczenia na szlaku !

2 thoughts on “Z Doliny Olczyskiej na Wielki Kopieniec

  1. Super relacje piszesz, masz dar 🙂 Ja bardzo lubię Tatry, ale z pogodą to trzeba trafić 😉 Szczególnie ja muszę mieć farta, bo nie mogę sobie pozwolić na spontaniczny wypad (praca i odległość pół Polski).
    Co do oznakowania szlaków to też kiedyś myślałam, że w Polsce czasem szlaki są kiepsko oznakowane, ale zmieniłam zdanie odkąd pojechałam w inne zagraniczne góry (Alpy, Szwajcaria).
    Tam wszystkie szlaki są oznaczone na czerwono 😀 a strzałki są bardzo mylne i pokręcone. Naprawdę ten szlak, który określiłeś jako mylny w porównaniu z tamtymi to jest super wytyczony 🙂
    Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku

    1. Tatry pod względem oznaczenia są bardzo dobrze oznaczone. Akurat w tamtym miejscu w ogóle nie było drzew i różne drogi, tak więc gdzieś trzeba było iść 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.