Podlaskie,  Podróże z dzieckiem

Białowieża i Puszcza Białowieska – 8 największych atrakcji

Jesteśmy nadal w Białowieskim Parku Narodowym i na terenie Puszczy Białowieskiej, a dokładnie w miejscowości Białowieża. Zameldowaliśmy się w noclegu niedaleko ulicy Polecha i z tego miejsca też się wybieramy na podbicie kolejnej perełki, która nas zachwyca. Przechodzimy przez most nad Narewką, a następnie między stawami. Tutaj warto zwrócić uwagę na obelisk, a nieco dalej żubra, przy którym można zrobić sobie zdjęcie.

Zabytkowy Dworek Gubernatora Grodzińskiego w Białowieży

Dalej zmierzamy w kierunku placu zabaw dla dzieci, a następnie wspinamy się wyżej i mijamy najstarszy budynek w Białowieży. To zabytkowy Dworek Gubernatora Grodzińskiego z roku 1845. Budynek w tym momencie przechodzi renowacje i miejmy nadzieję, że będzie wyglądał lepiej niż dotychczas. Już teraz zachwyca swoim rosyjsko-szwajcarskim stylem, jednak wymaga odświeżenia. W tym obiekcie mieści się Ośrodek Edukacji Przyrodniczej BPN-u.

Brama Pałacowa z XIX wieku w Białowieży

Dalej kierując się w górę, przechodzimy obok zabytkowej Bramy Pałacowej pochodzącej z XIX wieku. Budowla ta zachowała się jeszcze z fragmentami murów z tamtych czasów. Jest to piękne, bo jest to malowniczy element tego miejsca, a mieści w sobie galerię „Brama Carska„. Chętni mogą tutaj zakupić dzieła miejscowych artystów, a także pamiątki z tej miejscowości.

Stajnie Kozackie i Dom Marszałkowski 

Zmierzając głębiej parku, mijamy nowoczesne muzeum z wieżą widokową. W tych samych murach znajdziemy też Dyrekcję BPN, pokoje gościnne, sale konferencyjne, restaurację. My decydujemy się, że odwiedzimy to miejsce za moment, a teraz udajemy się jeszcze za ścieżką na lewo. Po drodze mijamy grupę turystów, których oprowadza przewodnik. Minęliśmy Stajnie Kozackie i podeszliśmy do potężnego Domu Marszałkowskiego. Następnie kierujemy się do Muzeum i tam zastanawiamy się wyjść na wieżę widokową. W tym parku cały czas nam towarzyszą tabliczki informacyjne, które stoją blisko drzew. Jest to taka „metryczka” każdego drzewa, z której dowiemy się jaką nazwę nosi, jakiego jest gatunku i skąd pochodzi.

Park w Białowieży

Zastanawiacie się może dlaczego? Przecież ileż tam może być drzew, czy te tabliczki mają te same informacje. Nie, otóż jest tyle tutaj gatunków drzew i krzewów, że każda „metryczka” jest o czymś innym. Różnorodność tutejszej roślinności było wyrazem gustów właścicieli terenu oraz oczywiście trendów w sztuce ogrodowej w okresie panowania. W pierwotnej kompozycji było 200 gatunków drzew i krzewów.

Po upływie lat i po przeprowadzonych inwentaryzacjach zachodzą zmiany i stopniowo wypadają gatunki i odmiany, które nasadzono pierwotnie, a przybywają nowe okazy. Z tych „starych” zostało blisko 90 sztuk. Mijając, możemy je spotkać, mianowicie są to: sosna wejmutka, dąb czerwony, brzoza papierowa, choina kanadyjska, daglezja zielona, przeorzech, skrzydłoorzech kaukaski.

Muzeum Przyrodniczo-Leśne w Białowieży

W takim klimacie dochodzimy przed budynek muzeum. Jest wiele osób, siedzą w grupach bądź sami, spacerują, prowadzą rozmowy telefoniczne. Po wejściu do środka też są. Jedni udają się do kasy jak my, inni idą na wystawę czasową bądź stałą. My jak już wspomniałam, próbujemy zdobyć wejściówkę na wieżę widokową. Kasa jest nieczynna, ale jesteśmy skierowani do pomieszczenia obok.

Wieża widokowa

Zdobywamy bilety w cenie 4 zł za osobę dorosłą. Płacimy 8 zł, Maja znowu ma za darmo. I teraz są dwie możliwości dotarcia na górę. Można wyjść schodami albo nowocześnie na wieżę można wyjechać windą. Hi hi no jeszcze takich rzeczy nie widzieliśmy. My wybieramy oba warianty. Najpierw windą na górę, a następnie zejście schodami. Będąc na najwyższym piętrze, widoki są rozległe w porównaniu do widoków z poprzednich wież widokowych.

Teren ten jest płaski, nie to, co w górach, więc w większości przed oczami są budynki miejscowości Białowieży zatopione w drzewach i rozległych lasach. Na górze robi się coraz bardziej tłoczno, więc zmierzamy na dół i wychodząc z budynku, kierujemy się na prawo. Wychodzimy przez drewnianą bramę, na której znajdziemy napis Białowieski Park Narodowy, a obok charakterystyczną tabliczkę z tym samym napisem.

Cerkiew pod wezwaniem świętego Mikołaja w Białowieży 

Podchodzimy jeszcze do cerkwi pod wezwaniem Św. Mikołaja. Niestety była zamknięta. Taka ciekawostka, na Białorusi w Czyżewszczyźnie znajduje się identyczna pod względem architektonicznym świątynia z taką różnicą, że została otynkowana i pomalowana na biało, a dach ma niebieski. Od tego miejsca przeszliśmy obok wspomnianych stawów i dalej kierując się pod same drzwi naszego noclegu. Na ten dzień to był ostatni punkt na naszej liście. Wracamy do noclegu i otwieramy mapę co robić dalej. Przed nami jeszcze pięć dni. Zachęcam Was do przeczytania kolejnego artykułu, bo w nim będzie opisany nasz najbardziej szalony pomysł w tym roku. 

Kolejny dzień się rozpoczął. Jest to już piąty i mamy za sobą odwiedziny Roztocza i Poleskiego Parku Narodowego oraz przejazd do Puszczy Białowieskiej i Białowieskiego Parku Narodowego. Tutaj dzień wcześniej się zatrzymujemy na dwie nocki. Po przyjeździe do Białowieży, jak już wspominałam we wcześniejszym wpisie, tylko zdążyliśmy się zameldować. Niestety pogoda nie była dla nas łaskawa. Jedyną aktywnością było rozpakowanie walizek i zrobienie kolacji.

Rezerwat Wysokie Bagno

Nie ma co płakać. Jest nowy dzień i wyciskamy go jak cytrynkę. Na pierwszy strzał, żeby się rozchodzić, proponujemy zawitać do Rezerwatu „Wysokie Bagno”. Łączymy to miejsce ze spacerem kilkoma szlakami i wieżą obserwacyjną. Na początek parkujemy na skrzyżowaniu dróg naprzeciw Ośrodka Edukacji Leśnej „Jagiellońskie”. Jest to dość blisko granicy z Białorusią.

Pakujemy co potrzeba do plecaka i kierujemy się za drogą na północ. Szybko zauważamy czerwony szlak i zaczynamy spacer. Skręcamy od razu w prawo i idziemy powoli. Na mapie określono go jako Szlak Miejscami Pamięci Narodowej. Został poprowadzony wokół Białowieży i przez wsie Podolany I i Podolany II.

Ścieżka przez Białowieski Park Narodowy

Tu gdzie rozpoczynamy przygodę z nim, zaczyna się zielona ścieżka edukacyjna o nazwie Krajobrazy Puszczy. Przez około dwa kilometry spacerujemy równocześnie dwiema ścieżkami, a po przejściu tego odcinku skręcamy w lewo. Za pół kilometra docieramy do drogi asfaltowej i tutaj zauważamy wieżę obserwacyjną. Wcale na nią nie wychodzimy, bo nie ma takiej potrzeby. Tyle widać z niej co i z drogi.

Nadal tutejsze wieże nie należą do takich jak mamy u siebie w Beskidach. Przeważnie staramy się nie chodzić za drogą asfaltową, ale tutaj zmusiła nas siła wyższa. Nie był to jakiś znaczący odcinek, jakieś 700 metrów. Następnie skręcamy w prawo. Pędzimy przed siebie i dochodzimy do rozejścia się szlaków oraz zielonej ścieżki edukacyjnej „Krajobrazy Puszczy”. Mamy wybór prawo lub lewo. Oczywiście udajemy się w prawo, bo idąc w tym kierunku, dotrzemy do Rezerwatu „Wysokie Bagno”. 

Białowieski Park Narodowy – rzeka Narewka

Dalej przechodzimy przez most i rzekę Narewkę. Dochodzimy do rozejścia się szlaków i tutaj w tym miejscu możemy zdecydować się na odpoczynek. Zrobiono tutaj piękną wiatę i może posłużyć do siedzenia i zjedzenia jakiegoś śniadania. My jednak idziemy przed siebie i kontynuując wędrówkę za zielonym szlakiem, docieramy szybko do czerwonego szlaku. To, jak dobrze pamiętacie, jest ten szlak, co wraz z nim rozpoczynaliśmy dzisiejszą wędrówkę. Skoro nastąpiła taka sytuacja, to znaczy, że za niedługo dojdziemy do samochodu. Cała wyprawa liczyła sobie ponad osiem kilometrów i przeszliśmy ją w dwie godzinki.

Do Białowieskiego Parku Narodowego przyciągnął nas Rezerwat Pokazowy Żubrów. Od dziecięcych lat było dla nas celem zobaczyć ten rezerwat. Zawsze chcieliśmy obejrzeć żubry na żywo. Tutaj możemy to zrobić, bo zwierzęta są eksponowane w warunkach półnaturalnych w dużych zagrodach.

Zagroda Pokazowa Żubrów w Białowieży – zwiedzanie z dzieckiem

Podjeżdżamy z drogi Białowieża – Hajnówka na parking. Miejsca jest dość dużo, ale już z rana są odwiedzający. Postój jest bezpłatny. Zabieramy ze sobą parasol, bo coś nam wygląda na to, że może pokropić. Podchodzimy w kierunku dużego budynku. Bilet można zakupić w automacie. Bardzo szybko nacisnęliśmy, to co było potrzeba i w kilka chwil bilety mieliśmy w ręce. Na środku znajduje się okienko z pamiątkami i być może tutaj też można zakupić bilety. My jeszcze obeszliśmy budynek dookoła, a także pierwsze piętro.

Następnie przechodzimy przez bramki i znajdujemy się na ścieżce, z której będziemy obserwować zwierzęta. Idziemy przed siebie i mijamy mały plac zabaw po lewej stronie, a po prawej możemy zobaczyć już pierwszą zagrodę. Warto to miejsce odwiedzić z dzieckiem. Najmłodsi będą mieli tutaj sporo frajdy. 

Zwierzęta w rezerwacie 

Na pewno spotkamy tutaj jelenie, łosie, sarny, żubry, żubronie, koniki polskie typu tarpan, wilki, rysia, dziki. Co niektóre zagrody są puste i na darmo nam jest wypatrywać jakieś zwierzęta, a to dlatego tak jest, że dany teren odpoczywa i na nim odrasta trawa. Gdy przyjdzie czas, zwierzęta przejdą do nich i będą kontynuować naturalne karmienie.

Zwiedzanie rezerwatu na rowerze

Przy zagrodach są utworzone różne wiaty oraz specjalne wybiegi, aby można było spokojnie obserwować z bliska piękne okazy. Przy każdej zagrodzie znajdziemy zawsze tabliczkę informacyjną o danym gatunku wraz z jego występowaniem. Rezerwat można zwiedzać na rowerze za dodatkową opłatą. My spędziliśmy tutaj ponad godzinę i uważamy, że warto. 

Cennik i godziny otwarcia Rezerwatu Pokazowego Żubrów

Rezerwat Pokazowy Żubrów – Białowieski Park Narodowy
Droga Narewkowska, Białowieża
tel. 85/ 681-23-98 http://bpn.com.pl

Ceny biletów (sezon 2018)

  • normalny: 10 zł
  • ulgowy: 5 zł
  • wjazd rowerem na teren Rezerwatu Pokazowego Żubrów: 5 zł.

Godziny zwiedzania Rezerwatu Pokazowego Żubrów:

  • w sezonie (od 16 kwietnia do 15 października) codziennie w godzinach od 9:00 do 17:00,
  • poza sezonem (od wtorku do niedzieli) w godzinach od 8:00 do 16:00.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *