Dolnośląskie,  Podróże z dzieckiem

Polanica-Zdrój – co warto zobaczyć i jakie atrakcje odwiedzić?

Przyjechaliśmy do Polanicy-Zdroju minionego dnia po godzinie 16. Idealny czas, by zdążyć na obiad serwowany w restauracji hotelu, w którym mieliśmy zatrzymać się na kilka najbliższych dni. Podróż bez większych przygód, prawie 400 kilometrów w niecałe 5 godzin z przerwami na karmienie i przebieranie Mai oraz mały odpoczynek, zwłaszcza dla małej. Polanica-Zdrój, w której byliśmy tylko raz w życiu i to przejazdem przywitała nas niezbyt radośnie.

Pochmurne niebo i słabo widoczne góry nie rokowały dobrze na następne dni. Tak samo prezentowała się prognoza pogody. Miało padać, a to najgorsza wiadomość. Jak się później okazało i możesz to zobaczyć w kolejnych wpisach, było całkiem przyjemnie i bardzo słonecznie.

Zwiedzamy Polanicę-Zdrój

03.09.2018 | Drugi dzień w Polanicy-Zdroju zaczął się bardzo późno jak na nas. Wstajemy dopiero około godziny 7. Wszyscy spaliśmy jak zabici. Słońce, które w minionym dniu znajdowało się za chmurami, wkrada się nam do pokoju numer 507. W oddali majaczy Masyw Śnieżnika, ze swoimi najwyższymi szczytami. Znajdujemy się na Ziemi Kłodzkiej, na której nie tak dawno byliśmy. W planach na dzisiejszy dzień jest spacer po miasteczku i obejrzenie kilku jego atrakcji. 

Wsiadamy do samochodu i ruszamy w kierunku centrum. Na początku wita nas tablica informująca o Józefie Matuszewskim, polanickim społeczniku, który po osiedleniu się na tych ziemiach objął stanowisko lekarza zdrojowego. Propagował ekologię i ochronę Polanicy-Zdroju przed uprzemysłowieniem i zurbanizowaniem. Mieszkańcy, aby uczcić jego zasługi nadali ulicy, przy której mieszkał jego imię. 

NAJPIĘKNIEJSZE MIEJSCA W POLSCE

Ścieżka Dzieciak – szlak na rodzin z dzieckiem w wózku

Parkujemy w pobliżu pijalni na płatnym parkingu – 3 złote za godzinę. Bierzemy wózek, ponieważ po miasteczku można spokojnie nim podróżować. Ba! Nawet jest specjalnie wytyczona ścieżka o nazwie „Dzieciak” mierząca prawie 4 kilometry. Trasa rozpoczyna się przy ul. Parkowej koło Biura Informacji Turystycznej. Dla bezpieczeństwa bierzemy parasol, bo po porannym słońcu ani śladu. W planach oprócz ciekawych miejsc jest jeszcze zakup pamiątek z Ziemi Kłodzkiej, co w naszym przypadku ogranicza się tylko do zakupu magnesu, ewentualnie jakiejś pocztówki. 

Deptak w Polanicy-Zdroju – Aleja Gwiazd Koszykówki 

Idziemy wzdłuż Bystrzycy Dusznickiej, po prawej stronie mając wejście do pijalni, do której później pójdziemy. Maszerujemy deptakiem, którego otulają kramy z pamiątkami oraz liczne puby i kawiarnie z ogródkami nadające jego przestrzeni wyjątkowo kameralny i przytulny charakter. Po drodze można natknąć się na Aleję Gwiazd Koszykówki, która została otwarta w 2007 roku. Znajdują się tutaj odciski dłoni między innymi: Mieczysława Łopatki (olimpijczyka z Rzymu, Meksyku, Tokio i Monachium), Janusza Wichowskiego czy Małgorzaty Dydek. Co roku przybywają kolejne odciski dłoni polskich koszykarzy – olimpijczyków i medalistów imprez mistrzowskich.

Pijalnia Wód Mineralnych w Polanicy-Zdroju

Po wejściu do Parku Zdrojowego zmierzamy do Pijalni Wód Mineralnych. Powstała ona w latach 1911 – 1913. Będąc w pijalni, warto zwiedzić cały kompleks, do którego należy m.in. hala spacerowo-koncertowa, połączona z budynkiem pijalni, a także teatr im. Mieczysławy Ćwiklińskiej. Budynek wzniesiony został w stylu secesyjnym. Park Zdrojowy znajduje się w centralnym punkcie Polanicy-Zdroju. Ma powierzchnię około 13 hektarów i gromadzi wielu kuracjuszy, zwłaszcza po sezonie wakacyjnym. 

Park Szachowy 

Częścią Parku Zdrojowego jest Park Szachowy. Można w nim rozegrać naprawdę wielką partię – mierzącymi 1,4 m figurami, na planszy o powierzchni 100 m(2). Osoby niegrające w szachy też miło spędzą tu czas. Zieleń drzew i krzewów, pachnące kwiaty, ławeczki, pozwalające schłodzić się nieco w upalne dni urokliwe fontanny – największa z podświetleniem, wyrzucająca strumień wody nawet na 6 metrów w górę.

W pobliskim pawilonie mieści się informacja turystyczna, posiadająca mapki i foldery do zabrania. Nasz spacer trwa ponad 2 godziny. Można to wszystko zobaczyć szybciej, ale można też spędzić w tym urokliwym miejscu cały dzień. To już zależy od tego, jak sobie zaplanujemy dzień. 

Szlaki górskie i turystyczne w Polanicy-Zdroju

W mieście i okolicach jest kilka ciekawych szlaków górskich, na które warto wybrać się na spacer. Trasy są trudniejsze i łatwiejsze, więc spokojnie można zabrać na nie dzieci.

1. Z Polanicy-Zdroju na Piekielną Górę i Garncarz

Piekielna Góra oraz Garncarz to wzniesienia w Górach Stołowych. Są to najbliższe szczyty znajdujące się nad miasteczkiem.

  • Start na Piekielnej Przełęczy – 50.4090, 16.4835.

Ruszamy ostro pod górę po szlaku zielonym i sercowym. Ten pierwszy po 5 minutach skręca w prawo, a nas prowadzi czerwone serduszko. Potem spotkamy się jeszcze z zieloną farbą. Dość szybko osiągamy zachodni szczyt Piekielnej Góry, a za moment wierzchołek wschodni.

Idziemy cały czas po leśnej ścieżce, widoków do tej pory brak, ale tak będzie prawie przez cały czas. Mimo tego maszeruje się bardzo przyjemnie. Poranne słońce przebija się przez gałęzie, oświetlając i wskazując dalszą drogę. 

Po zejściu nieco niżej z prawej strony przychodzi ścieżka żółta, a z lewej szlak zielony biegnący z Polanicy-Zdroju. Warto dodać, że kolor zielony prowadzi w jedną stronę na Kamienną Górę, na której byliśmy dzień wcześniej, a w drugą na Garncarza 460 m n.p.m., do którego teraz wędrujemy. Dojście do niego jest całkiem proste.

Kilkanaście minut szlakiem zielonym, chociaż wycięte drzewa mogą zmylić trop. Garncarz to wniesienie, na którym znajduje się rumowisko skalne i mały punkt widokowy na Góry Bystrzyckie. U stóp góry znajduje się Piekielna Dolina i droga z Polanicy do Szczytnej. Ruszamy dalej i przechodzimy nad dawnym kamieniołomem piaskowca. Byłby to fajny punkt widokowy, niestety jest zakaz przejścia poza skały. 

Zbójeckie Skały w Polanicy-Zdroju

Wracamy już na Piekielną Przełęcz, po drodze mijając Zbójeckie Skały i jedną osobę. Jesteśmy na Piekielnej Przełęczy i zmieniamy kolor na żółty. Wracamy na początek szlaku.

2. Kamienna Góra w Górach Bystrzyckich

Z Polanicy-Zdroju jedziemy na Przełęcz Sokołowską i dalej na parking leśny znajdujący się pod Kamienną Górą przy Drodze Stanisława (Wreda). Dojazd do miejsca postojowego zajmuje nam kilkanaście minut. Od przełęczy jedzie się po niezbyt dobrej drodze. Zatrzymujemy się przy wiacie i zbieramy do wyjścia.

  • Współrzędne parkingu: 50.3700, 16.4995.

Na początku prowadzi nas żółta ścieżka. Musimy być czujni, bo w pewnym momencie pojawi się zielony szlak, który tylko przetnie naszą drogę i można go łatwo przeoczyć. 

Szczyt Kamienna Góra

Jeśli na drzewie z lewej strony zobaczymy dwie czarne strzałki jak na powyższym drzewie, to musimy ostro skręcić w lewo. Od tego miejsca już na zielonym szlaku zaczyna się strome podejście. Nie jest ono jednak zbyt trudne i trwa kilka minut. Zaczynają pojawiać się mniejsze i większe skały.

Kamienna Góra w partii szczytowej usiana jest różnorakimi głazami. To wyróżnia ją spośród innych, okolicznych wzniesień.

Osiągamy już szczyt Kamiennej Góry, na którym znajduje się punkt widokowy na Polanicę-Zdrój. Można tutaj dotrzeć z różnych stron, np. szlakiem zielonym lub sercowym z Polanicy-Zdroju, czarnym ze Szczytnej i zielonym z Zieleńca. 

Fort Fryderyka na Kamiennej Górze

Na górze spędzamy kilka minut. Następnie zmieniamy kolor na czarny i zmierzamy do Fortu Fryderyka oddalonego o około 1000 metrów od Kamiennej Góry, zbudowanego z rozkazu króla Prus Fryderyka Wilhelma II.

Obecnie pozostały tam w miarę widoczne w części zachodniej schodki prowadzące do korytarzyka w podziemiu, w większości zasypanego. Widać też jeszcze mury i kilka zasypanych wejść do podziemi. Zachowały się też fragmenty muru, którym wypełniono piaskowcowe ściany. Boimy się wejść do środka. 😉 

Grób leśniczego Fryderyka Wredego – kierownika obszaru Nesselgrund

Początkowo planowaliśmy dojść do fortu szlakiem czarnym, a następnie powrócić tak samo, ale po obejrzeniu terenu i mapy pokierowaliśmy się leśną drogą bez oznaczenia, a następnie po dołączeniu szlakiem sercowym, który przyszedł z lewej strony. Idziemy z serduszkiem ponad kilometr i schodzimy ostro w dół do grobu leśniczego Fryderyka Wredego – kierownika obszaru Nesselgrund w latach 1907-1929. Grób nie jest zapomniany.

Ludzie przynoszą znicze, upiększają naturalnym materiałem – szyszkami oraz kamieniami. Do samochodu mamy już tylko kilkaset metrów. Nawet widać go patrząc na lewo od grobu przez iglasty las. Spotykamy tutaj pierwszych turystów, z którymi się witamy, a chwilę później po przejściu Drogą Stanisława meldujemy się przy samochodzie i wracamy do Polanicy-Zdroju. 

Cześć! :) Jeśli znalazłeś u nas potrzebną wiedzę, inspiracje do podróży, to będziemy wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do blogowej skarbonki. Bardzo dziękujemy! To pozwoli nam się dalej rozwijać. :)

1 komentarz

Skomentuj post

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.