Halicz
Bieszczady,  Podkarpackie

Szlak na Halicz i Rozsypaniec

Halicz to szczyt w Bieszczadach mierzący 1333 m n.p.m. i znajdujący się niedaleko Tarnicy – najwyższego wzniesienia polskiej części Bieszczad. Góra razem z Rozsypańcem tworzy zgrany duet, ponieważ rozciągają się z nich wspaniałe widoki na polskie i ukraińskie góry. Zdobywanie góry Halicz często jest łączone ze zdobywaniem Tarnicy, ponieważ można zrobić pętlę, rozpoczynając wycieczkę w Wołosatem, przechodząc przez Przełęcz Bukowską.

Po długich przemyśleniach nad wyborem, w którą część Karpat się wybierzemy, zdecydowaliśmy zawitać w dzikie, tłumnie odwiedzane przez turystów, magiczne Bieszczady. Początkowo mieliśmy udać się na zdobywanie Małego Szlaku Beskidzkiego, ale wyjazd w miejsce, gdzie spotykają się granicę trzech krajów – Polski, Słowacji i Ukrainy, okazał się pomysłem trafionym. Dzień przed wyjazdem przeznaczyliśmy na pakowanie – torby, plecaków. Konieczne również było sprawdzenie samochodu, czekała nas przecież, ponad 200-kilometrowa trasa.

Na parkingu w Wołosatem rozpoczyna się szlak na Halicz i Rozsypaniec

Wyjechaliśmy z domu około godziny 2:30, na drogach było spokojnie, gdzieniegdzie przejeżdżały pojedyncze samochody. Na odcinku 100 kilometrów od Ustrzyk Górnych, minęliśmy zaledwie jeden samochód. Spokojnie po godzinie 6:00, dotarliśmy na parking w miejscowości Wołosate. Okazało się, że nie było tam jeszcze parkingowego i otwartej kilkaset metrów dalej kasy. 

Przez wszystkie dni naszej bieszczadzkiej przygody zaoszczędziliśmy na biletach wstępu 30 zł. Zawsze byliśmy przed otwarciem kasy i jako jedni z pierwszych na szlaku. Wejście na jeden z najwyższych szczytów w Bieszczadach rozpoczęliśmy tutaj, gdzie ma miejsce początek / koniec Głównego Szlaku Beskidzkiego, który mierzy 492 kilometry.

Mapa szlaku górskiego

Wołosate – Przełęcz pod Tarnicą – Tarnica – Przełęcz Goprowska – szczyt Halicz – Rozsypaniec – Przełęcz Bukowska – Wołosate

10 minut od parkingu znajduje się wejście na trasę. Na szlaku od samego rana panowała cisza. Trasa początkowo biegła przez polany, a następnie skręciła do lasu. Im na wyższej wysokości byliśmy, tym widoki stawały się ładniejsze, aż do czasu, gdy natrafiliśmy na mgłę. Z czymś takim spotkaliśmy się po raz pierwszy. Wyglądało to naprawdę ciekawie. Zrobiło się bardzo zimno i zaczął wiać wiatr. Co kilka chwil przebijało się słońce i Tarnica wyglądała bardzo tajemniczo.

Pnąc się w górę, dostrzegliśmy w oddali zmierzających w naszych kierunku turystów. Po dojściu do przełęczy pod Tarnicą (1275 m), zatrzymaliśmy się na kilka chwil. Przed oczami mieliśmy „mleko”.

Zdobywając szczyt Halicz można przy okazji wejść na Tarnicę

Myśleliśmy, że tego dnia pogoda nie będzie nam sprzyjać. Później jednak wszystko się uspokoiło, a na szlaki wyszło coraz więcej osób. Na szczęście po wyjściu na Tarnicę byliśmy sami – 30 minut spokoju.

Na najwyższym szczycie polskich Bieszczadów znajduję się od 1987 roku żelazny krzyż, upamiętniający wizytę Karola Wojtyły w 1953 roku. Tarnica jest najatrakcyjniejszym miejscem widokowym w całym paśmie. W pogodne dni można dostrzec: Tatry, Gorgany, Ostrą Horę, Połoninę Równą, Połoninę Krasną i Świdowiec.

Trasa w kierunku Rozsypańca i Przełęczy Bukowskiej w Bieszczadach

Ze szczytu ruszyliśmy szlakiem żółtym z powrotem na przełęcz pod Tarnicą. W tym miejscu możemy powrócić do miejscowości Wołosate szlakiem niebieskim, szlakiem czerwonym do Ustrzyk Górnych, niebieskim iść dalej na kolejny szczyt – Bukowe Berdo (1313 m) lub zdecydować się na opcję, którą my wybraliśmy, zdobyć Halicz i dalej przez Przełęcz Bukowską dojść do miejscowości Wołosate za znakami czerwonymi. Trasa na trzeci co do wielkości szczyt polskich Bieszczadów – Halicz jest bardzo ciekawa i atrakcyjna widokowo, zwłaszcza gdy minie się Przełęcz Goprowską (1160 m n.p.m.). Krajobraz czasem przypomina tatrzańskie wzniesienia.

Halicz – najpiękniejszy szczyt w Bieszczadach?

Halicz (1333 m n.p.m.), kiedy przyszliśmy, stawał się coraz bardziej oblegany. Była już godzina 11.30, więc coraz więcej ludzi mogliśmy spotkać na szlaku. Kiedy siedzieliśmy sobie w pobliżu szczytu Rozsypaniec (1280 m n.p.m.), zaczęło się robić tłoczno.

Po dojściu do Przełęczy Bukowskiej (1107 m n.p.m.), w znajdującej się nieopodal wiacie panował iście biesiadny nastrój, a to za sprawą wycieczki, która wybrała się w góry. Odcinek Przełęcz Bukowska – Wołosate biegnie około 2 godziny i jest pozbawiany walorów widokowych. Pierwszy dzień na szlaku dobiegł końca. Po interesującej trasie i spokojnej wędrówce na Tarnicę dotarliśmy na parking.

7 komentarzy

  • Kasia

    Byłam dzisiaj i polecam, super fotki zrobiliście! Na szczęście pogoda dopisała także i mnie. Natomiast z tym ocenianiem bym uważała, góry wymagają pokory i szacunku także dla innych wędrowców, komentowanie w ten sposób tempa innych ludzi czy stroju jaki wybrali jest zdecydowanie nie na miejscu. Góry same nauczą ich jak po nich chodzić. W górach wszyscy są przyjaciółmi ale żeby to zrozumieć trzeba sporo po nich pochodzić. Pozdrawiam

  • Monika

    Hej! Niedawno zaczęliśmy naszą przygodę z KGP i Wasz blog jest jednym z naszych „przewodników” 😉
    Czy możecie napisać gdzie na Tarnicy (lub do rymu- w okolicy;)) przybijaliście pieczątki?
    Pozdrawiam!! M.

  • Justyna

    Ja zaraz po Was wylądowałam w Bieszczadach. 🙂 Na Tarnicę wystartowaliśmy z Ustrzyk, przeciągając trasę jeszcze o Halicz i Rozsypaniec. Sympatyczne górki, chociaż baaardzo daleko ode mnie 🙁

  • Iza

    Ale Wam zazdroszczę 🙂 Oczywiście pozytywnie 😀 Kilka lat temu również odwiedzałam Tarnicę, pamiętam, że ludzi na szlakach było tyle co kot napłakał… ruch turystyczny chyba z roku na rok wzrasta. Bardzo miło się czytało i oglądało 🙂

    Do zobaczenia na szlaku! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *