Jura Krakowsko-Częstochowska: Wzgórze Biakło i Sokole Góry

Urlop w Sudetach się zakończył, zważywszy na nie najlepszą prognozę pogody. Mając jeszcze do dyspozycji kilka dni, gdzie mogliśmy być aktywni na szlaku, postanowiliśmy odwiedzić Jurę Krakowsko-Częstochowską. Z rana opuszczamy Duszniki-Zdrój i po dwustu czterdziestu kilometrach docieramy na parking Sokole Góry niedaleko Olsztyna.

Wychodzimy z samochodu, rozprostowujemy nogi, zabieramy kilka rzeczy do plecaka i ruszamy w drogę. Planu na wędrówkę nie mamy, ale mamy od dwóch do trzech godzin na wycieczkę. Jest możliwość, że podczas spacerowania, a przynajmniej końcówki wędrówki może zacząć padać.

Wchodzimy na szlak równo o godzinie 13. Najpierw ruszamy za drogą na wschód także dochodzimy do kilku szlaków: żółtego, zielonego, czarnego oraz ścieżki żółtej i czerwonej, a następnie idziemy w lewo na północ. Naszym celem w tym momencie to Wzgórze Biakło. Najpierw zmierzamy przez las, a za niedługi czas teren zaczyna być otwarty i naszym oczom ukazuje się wzgórze z kilkoma formacjami skalnymi.

Widziane wzgórze potocznie nazywane jest małym Giewontem, a to dlatego, że swoim wyglądem przypomina tatrzański Giewont. Na jednym i drugim znajduje się krzyż. Ten akurat postawiony został przez pielgrzymkę pracowników przemysłu metalowego z Zawiercia na początku lat 90. XX wieku. Widoki z tej góry są dookolne, pomimo całkowitego zachmurzenia. Pięknie prezentują się formacje skalne, te bliskie: Mnich, Okręt czy Grab, ale i te dalsze Urwista Turnia, Płetwa, Grzybki czy Podcięta Turnia. Patrząc w stronę Olsztyna, okazale wyglądają ruiny Zamku Olsztyn, na których byliśmy podczas wędrówki Szlakiem Orlich Gniazd. Jeśli jeszcze nie czytaliście tego opisu to zachęcamy do kliknięcia poniżej.

Zamek Olsztyn

My kontynuujemy wędrówkę bez szlaku, próbujemy się dostać na czerwony szlak, a następnie przechodzimy ścieżką Nordic Walking do żółtego szlaku. Dochodząc już prawie do niego troszkę się pogubiliśmy i weszliśmy na stado dzików, które zaczęły wydawać swoje odgłosy. Byliśmy od nich może jakieś 4-5 metrów. Dzieliły nas zarośla, krzaki i w sumie nie zastanawialiśmy się zbyt długo. Z całych sił i w mgnieniu oka obróciliśmy się na pięcie i pognaliśmy przed siebie. W tym pośpiechu nie zdążyliśmy dotrzeć do jaskiń przy kamieniołomie Kielniki. Bardzo szybko dostaliśmy się do żółtego szlaku między lasem, a łąką i spokojnie wróciliśmy nim w okolice Sokolich Gór.

Mijamy zachodnią stroną Górę Knieja i bardzo szybko docieramy do szlaku czerwonego, a następnie do zielonego i czarnego. My oczywiście dalej idziemy szlakiem żółtym już w sumie do końca wędrówki. Obchodzimy dookoła różne formacje skalne pochowane w Rezerwacie Sokole Góry. Mieliśmy w planach, tak jak możecie zobaczyć na mapach terenu iść pomiędzy skupiskami formacji skalnych Karzełek i Jodłowa tylko niestety nie biegnie tam żaden szlak, a może być to ciekawa alternatywa dla szlaku zielonego i żółtego. Po dojściu do zielonego szlaku kierujemy się na zachód. Należy uważać, żeby się nie zgubić. My bardzo uważając skręcamy na niego i udajemy się dalej lasem.

Po ponad dwóch kilometrach dochodzimy do parkingu. To wyjście należy do bardzo udanych wypraw. Nie spodziewaliśmy się, że przejdziemy ponad 12 kilometrów. Jeśli jesteście ciekawi jak to wyglądało to zachęcamy do kliknięcia poniżej.

Trasa w Endomondo

Szlak ogólnie jest łatwy. Nie ma zbyt wielu podejść. Wędruje się przede wszystkim lasem. Szlaki są dobrze oznaczone, co jakiś czas pojawiają się szlakowskazy. Trasa najbardziej atrakcyjna na początku gdy znajdujemy się na Wzgórzu Biakło i mamy widok na Olsztyn. Rezerwat Sokole Góry jest również warty uwagi. Mamy wiele możliwości zaplanowania trasy w tych okolicach. 2 duże darmowe parkingi na początku. Wędrujemy chwilę Szlakiem Orlich Gniazd. Możemy spotkać dziki. 🙂

Dziękujemy, że jesteś z nami!!!

Zachęcamy Cię do odwiedzin naszych stron na FacebookuInstagramieTwitterze i Google+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentuj i polecaj znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Z górskimi pozdrowieniami!
Angelika i Mateusz :)

Może Ci się spodobać:

Szlak Orlich Gniazd, etap 4: Klucze – Smoleń
Wyświetleń 44
Jesteśmy nieco oddaleni od Szlaku Orlich Gniazd. Znajdujemy się w Kluczach, a to wszystko dlatego, że wymyśliłam sobie, że nie możemy być tak blisko i nie zobaczyć Pustyni Błędowskiej. Jest ona najw...
Szlak Orlich Gniazd, etap 1: Kraków – Ojców
Wyświetleń 71
W dzisiejszy wieczór tym wpisem przeniesiemy Was w ciekawe miejsce w Polsce na Jurę Krakowsko-Częstochowską leżącą na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej. My jesteśmy w tych rejonach pierwszy raz i od...
Szlak Orlich Gniazd, etap 5: Smoleń – Podlesice
Wyświetleń 32
Poniedziałek, kolejny dzień na Szlaku Orlich Gniazd. Pogoda miała być strasznie kiepska, ale okazała się dla nas łaskawa. Wędrówkę zaczynamy szybko po godzinie 6. Stwierdzamy, że skoro nie pada to n...
„Małe jest piękne”. W kwietniu wyruszamy na Główny Szlak Świętokrzyski i Szlak Orlich Gn...
Wyświetleń 22
Już niedługo, bo w kwietniu wyruszamy na nieco niższe wzniesienia i być może uda nam się spełnić tegoroczne marzenie. Najpierw 100 kilometrów Głównym Szlakiem Świętokrzyskim z Gołoszyc do Kuźniaków,...
Góra Zborów – magiczne miejsce na Jurze
Wyświetleń 399
Góra Zborów to miejsce magiczne. Mogliśmy się o tym przekonać dzień po przyjeździe na Jurę Krakowsko-Częstochowską. O wchodzie słońca w tym miejscu myśleliśmy już podczas przejścia Szlakiem Orlich Gni...

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *