Beskid Sądecki,  Małopolskie,  Podróże z dzieckiem

Jaworzyna Krynicka – najkrótszy szlak z Krynicy-Zdroju, kolej gondolowa i inne atrakcje

Jaworzyna Krynicka 1114 m n.p.m. to szczyt w Beskidzie Sądeckim w Małopolsce, który prawdziwe oblężenie przeżywa głównie w okresie zimowym, gdy czynne są wyciągi i stoki dla narciarzy.

Kolejka gondolowa dostępna jest jednak cały rok, dlatego w innych miesiącach można tam również spotkać wiele osób. Pięknie wyglądają tam wschody słońca, na których kilka razy byliśmy. Z góry można obejrzeć wspaniałe widoki – jedne z najpiękniejszych w Beskidzie Sądeckim. 

Poniżej znajdziesz informacje o najkrótszym i najłatwiejszym szlaku. Później zobacz naszą trasę, którą szliśmy z dzieckiem.

Najkrótszy szlak na Jaworzynę Krynicką w paśmie Beskidu Sądeckiego

  • Najkrótszy szlak prowadzi z Krynicy-Zdroju Czarny Potok – spod kolejki gondolowej,
  • Znakowany jest na kolor zielony, a w połowie na czerwono,
  • Na trasie atrakcją jest Diabelski Kamień,
  • Szlak mierzy 2,8 km,
  • Czas wejścia to 1 godzina i 40 minut,
  • Na trasie jest ponad 460 metrów podejścia, 
  • Wejście jest strome, ponieważ prowadzi wzdłuż wyciągu narciarskiego,
  • Współrzędne parkingu: 49.4192, 20.9264.

Najłatwiejszy szlak na Jaworzynę Krynicką

  • Najłatwiejszy szlak prowadzi z tego samego miejsca, co najkrótsza trasa,
  • Nie idzie jednak znakowanym szlakiem, ale szeroką drogą dojazdową do schroniska,
  • Czas wejścia to 2 godziny,
  • Szlak mierzy 4,2 km,
  • Na trasie jest ponad 460 metrów podejścia,
  • Wejście jest łagodne,
  • Po drodze można odbić do schroniska PTTK,
  • Współrzędne parkingu: 49.4192, 20.9264.

Dojazd kolejką gondolową na Jaworzynę Krynicką

  • Na samą górę możesz dojechać kolejką gondolową,
  • Wjazd na szczyt zajmuje 7 minut,
  • Współrzędne parkingu: 49.4192, 20.9264.
  • Bilet góra-dół dla osoby dorosłej kosztuje 45 złotych,
  • Bilet ulgowy to koszt 39 złotych,
  • Dzieci do 4 lat mają bezpłatny wjazd.

Szlak na Jaworzynę Krynicką z dzieckiem

21 maja ruszamy w Beskid Sądecki wczesnym rankiem, żeby ominąć korki, które można spotkać przy wjeździe do Nowego Sącza od strony Krakowa. Przejeżdżamy spokojnie całe miasto i kierujemy się przez okoliczne miejscowości do Krynicy-Zdroju, a konkretnie na ulicę Słotwiny, przy której znajdują się wyciągi narciarskie, restauracje i inne atrakcje czynne w sezonie zimowym.

Parking na początku szlaku

Jesteśmy na miejscu przed godziną 7. Pogoda dopisuje i przez cały dzień ma być stabilna, dlatego nie musimy się spieszyć w obawie przed deszczem czy burzami. 

  • Współrzędne naszego parkingu przy kościele: 49.4355, 20.9373.

Mapa naszej trasy

Krynica-Zdrój Słotwiny (parking przy kościele) – ścieżka rowerowa – Czarny Potok (dolna stacja kolejki gondolowej – szlak zielony) – droga dojazdowa do schroniska – Runek – Drabiakówka – Przełęcz Krzyżowa – Krynica-Zdrój

  • Długość naszej trasy to 16,3 km,
  • Na trasie mieliśmy 722 metry podejścia,
  • Czas wycieczki z przerwami to 7 godzin.

Kościół Serca Pana Jezusa w Słotwinach

Zaczynamy przy cerkwi filialnej greckokatolickiej Opieki Bogurodzicy w Krynicy – Słotwinach (obecnie kościół parafialny rzymskokatolicki Serca Pana Jezusa), która pochodzi z lat 1887 – 88.

Cerkiew zbudowana została w tradycji łemkowskiego budownictwa cerkiewnego, jednak mocno odbiega od klasycznego układu. Obecne wyposażenie świątyni, w większości przeniesione w latach 50. XX w. z kościoła parafialnego z części zdrojowej Krynicy, stanowią: ołtarz główny z obrazem Serca Jezusowego z 1898 r., boczne neorenesansowe ołtarze z końca XIX w.

Z dawnego wyposażenia cerkiewnego zachowały się tylko fragmenty ikonostasu. Przy kościółku po drugiej stronie drogi znajduje się mały parking na kilka samochodów. Można się również zatrzymać przed skrętem do kościoła, gdzie znajduje się bardzo obszerne miejsce do postoju. 

Z Krynicy-Zdroju na Drabiakówkę

Ruszamy drogą w stronę ośrodka i wyciągu narciarskiego. Mijamy wymarłe poza sezonem obiekty gastronomiczne i wypożyczalnie sprzętu. Prowadzi nas ścieżka koloru czerwonego. Przy górnej stacji wyciągu pod szczytem Drabiakówka 894 m n.p.m. jest ścieżka w koronach drzewa, wzorowana na tej słowackiej.

Będziemy później tamtędy wracać, to zobaczymy, jak wyglądają obecne prace. Podchodzimy drogą asfaltową, aż do nawierzchni kamienistej. Przed nami teraz lekkie podejście prosto na Przełęcz Krzyżową 770 m n.p.m. 

NAJPIĘKNIEJSZE MIEJSCA W POLSCE

Czarny Potok – Jaworzyna Krynica drogą dojazdową do schroniska

Na przełęczy odbijamy w prawo i schodzimy do Czarnego Potoku. Tym razem idziemy już szlakiem zielonym, ale też nie za długo, bo pod dolną stacją kolejki na Jaworzynę Krynicką będziemy go opuszczać.

Na zegarze jest po siódmej, więc nawet jeślibyśmy chcieli wyjechać na szczyt to pierwszy kurs dopiero o 10:00. O tej to już będziemy na górze. Po dojściu do asfaltu odbijamy w prawo i zmierzamy cały czas prosto.

Zamiast iść szlakiem zielonym, to postanawiamy poznać drogę dojazdową do schroniska. Jest ona może dłuższa, ale za to nie ma takich ostrych podejść i po jej przejściu możemy powiedzieć, że zmęczyć się na niej trudno. 

Schronisko PTTK na Jaworzynie Krynickiej

Podchodzimy prosto do schroniska PTTK na Jaworzynie Krynickiej. Znajduje się ono pod szczytem w spokojnym miejscu. Całe szczęście, że jest tutaj, a nie wyżej. Jak byliśmy tutaj ostatni raz dawno, dawno temu to wejście do niego było na dole tak samo, jak bufet. Teraz wszystko przeniosło się na górę.

Po podbiciu pieczątki znajdującej się na stole chcieliśmy kupić jakiś żureczek, ale niestety dzwonienie dzwonkiem i wołanie nic nie dało, dlatego zostały nam tylko kanapki. Widoki z okien budynku są rewelacyjne i warto przyjść do schroniska w tygodniu, żeby spokojnie usiąść i nacieszyć wzrok. 

Góra Jaworzyna Krynicka 1114 m n.p.m. – szczyt i atrakcje

Po 30 minutach opuszczamy obiekt i ruszamy na szczyt. Wyjście na Jaworzynę Krynicką 1114 m n.p.m. od obiektu PTTK zajmuje nam 20 minut. Spotykamy wycieczkę szkolną i kilka osób. Kolejka już kursuje, a my kupujemy magnes w budce z pamiątkami. Legendy głoszą, że z Jaworzyny widać Bieszczady odległe o około 130 kilometrów. Faktycznie tak jest.

Jaworzyna Krynicka jest bardzo popularna w okresie zimowym, ponieważ ludzie przyjeżdżają tam na narty, jest sporo wyciągów, stoki narciarskie i świetne warunki do białego szaleństwa. Na górze znajdują się karczmy, kramy i wieża widokowa.

Szczyt słynie przede wszystkim z kolejki gondolowej, która dojeżdża na szczyt z Czarnego Potoku będącego częścią Krynicy-Zdroju. Tam bardzo ciężko powiedzieć, kiedy jest sezon turystyczny, a kiedy nie. Zawsze spotkamy tam bardzo dużo osób. W zimie są to narciarze, a w pozostałych porach roku turyści piesi i rowerzyści. Jaworzyna Krynicka jest najwyższym szczytem w paśmie Jaworzyny.

Beskid Sądecki podzielony jest na takie 2 części: pasmo Radziejowej i pasmo Jaworzyny Krynickiej. Do tego są jeszcze Góry Leluchowskie, bardzo atrakcyjne, jednak w małej części znane. Na szczyt dostaniemy się albo właśnie kolejką, szlakiem czerwonym i zielonym z Krynicy lub czerwonym od Runka. Szlak zielony jest jednym z łatwiejszych i przechodzi obok schroniska PTTK.

Widok na Bieszczady!

O takich rzeczach nawet nam się nie śniło? Nie przypuszczaliśmy, że zobaczymy podczas pewnego poranka najwyższy szczyt Bieszczadów – Pikuj, znajdujący się już po stronie ukraińskiej, który oddalony jest od Jaworzyny Krynickiej o 166 kilometrów w linii prostej. 

Taki widok mieliśmy 20 minut przed wschodem słońca, gdy jeszcze chmury utrzymywały się tuż nad horyzontem. Oprócz tego widać było także Bieszczady w Polsce, pasmo Wyhorlatu na Słowacji, Lutańską Holicę czy Połoninę Równą na Ukrainie. Takie obserwacje nie zdarzają nam się zbyt często.

Czubakowska 1082 m n.p.m.

Po krótkim pobycie na górze wchodzimy na Główny Szlak Beskidzki koloru czerwonego i nim idziemy dobre kilkadziesiąt minut. Jest to droga głównie przez las i po prostym. Mijamy odejście czarnej ścieżki do Szczawnika i mówimy cześć przebiegającej dziewczynie. Pod Czubakowską 1082 m n.p.m. wchodzimy na szlak koloru niebieskiego i lecimy w prawo, tracąc wysokość. Mniej widokowy odcinek przy Przysłop 944 m n.p.m. doprowadza nas pod Drabiakówkę.

Drabiakówka – ścieżka w koronach drzew Krynica-Zdrój

Może to wzniesienie kiedyś nie było tak bardzo znane, ale zmieniło się to za sprawą ścieżki w koronach drzew. Mieliśmy okazję przejść obok placu budowy. Wyglądało to bardzo ciekawie. Tylko czy faktycznie będą z tego miejsca takie świetne widoki, jak zapowiadają? Oby.

Ścieżka mierzy 1030 metrów. Podpiera ją 18 wież wsporczych i 87 słupów. Na trasie są zamieszczone dodatkowe instalacje, dzięki którym turyści mogą zapoznać się z przyrodą, historią regionu i jego kulturą. Dodatkową atrakcją, szczególnie dla najmłodszych jest mierząca 60 metrów długości zjeżdżalnia. Zobacz, jak wygląda ścieżka w koronach drzew w Krynicy-Zdroju.

Przełęcz Krzyżowa w Beskidzie Sądeckim

Na czas budowy zostało wytyczone obejście. Jest ono oznakowane także można spokojnie tam iść. Dalej już czekają na nas wspaniałe widoki na sąsiedni Beskid Niski i góry słowackie. Na Przełęczy Krzyżowej łączymy się ze ścieżką czerwoną, którą szliśmy rano i przez 15 minut wracamy nią do samochodu pod drewniany kościół. 

Cześć! :) Jeśli znalazłeś u nas potrzebną wiedzę, inspiracje do podróży, to będziemy wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do blogowej skarbonki. Bardzo dziękujemy! To pozwoli nam się dalej rozwijać. :)

One Comment

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *