Podlaskie,  Podróże z dzieckiem

Narwiański Park Narodowy | Kładka Śliwno-Waniewo, Tykocin i Zerwany Most w Kruszewie

Planując wizytę w Narwiańskim Parku Narodowym, chcieliśmy poznać najważniejsze atrakcje, czyli kładkę Śliwno-Waniewo, Zerwany Most w Kruszewie oraz miasteczko Tykocin. Zanim poznasz te ciekawe miejsca i atrakcje, to zapoznaj się z najważniejszymi informacji dotyczącymi Narwiańskiego Parku Narodowego.

Zobacz również sąsiedni Biebrzański Park Narodowy

Co warto wiedzieć o Narwiańskim Parku Narodowym? Lista faktów o polskiej Amazonii

  1. Narwiański Park Narodowy znajduje się w województwie podlaskim w Dolinie Górnej Narwii,
  2. Został utworzony 1 lipca 1966 roku,
  3. Symbolem Narwiańskiego Parku Narodowego jest błotniak stawowy. W logo oprócz niego jest także nazwa oraz krajobraz parku,
  4. Narwiański Park Narodowy nazywany jest polską Amazonią,
  5. Park ma powierzchnię 6810,23 ha. Otulina parku ma powierzchnię 15 408 ha,
  6. Siedziba parku znajduje się w pałacu w Kurowie,
  7. W parku nie ma wydzielonej ochrony ścisłej,
  8. Przeważa w nim roślinność bagienna. Ponad 500 gatunków roślin naczyniowych,
  9. Zwierzęta żyjące w parku to między innymi: bóbr, jeleń, łoś, gronostaj, bielik zwyczajny, traszka zwyczajna, kumak nizinny,
  10. Wstęp do parku jest płatny: bilet jednodniowy normalny – 5 złotych, ulgowy 2,50 zł. Bilety można zakupić online,
  11. Mapę Narwiańskiego Parku Narodowego najlepiej zakupić w siedzibie parku w Kurowie,
  12. Więcej informacji dotyczących zwiedzania Narwiańskiego Parku Narodowego można znaleźć na stronie internetowej parku.

Kurowo – siedziba Narwiańskiego Parku Narodowego

Naszą przygodę z Narwiańskim Parkiem Narodowym rozpoczęliśmy w Kurowie, gdzie znajduje się jego siedziba. Tam w zabytkowym dworku wśród drzew, można dowiedzieć się czegoś o okolicy, a także zakupić bilety wstępu na ścieżki. Jednodniowa wejściówka kosztuje 5 złotych – normalna i 2,50 ulgowa. Współrzędne geograficzne ułatwiające dojazd: 53.105318, 22.796119.

Po opuszczeniu budynku warto przeznaczyć jedną godzinę, żeby przespacerować się po drewnianej kładce wytyczonej w niedalekiej odległości od brzegu i dworku. O tym, jak do niej dojść dowiemy się z dużej drewnianej tablicy, znajdującej się na miejscu. Jest tam także platforma widokowa i zagajnik dla mniejszych dzieciaków, ciekawych poznania przyrody. 

Ciekawa atrakcja to Zerwany Most w Kruszewie – Narwiański Park Narodowy

Po opuszczeniu siedziby dyrekcji warto przejechać kilka minut i przejść się ścieżką do zerwanego mostu, który bez wątpienia jest jedną z głównych atrakcji Narwiańskiego Parku Narodowego. Można go zobaczyć od strony wschodniej i zachodniej. Od zachodniej na dojście do mostu trzeba przeznaczyć około 30 minut, ponieważ samochodem nie można tam dojechać z powodu zakazu wjazdu i zniszczonej drogi. Inna sytuacja jest od wschodu, gdzie dojedziemy do samego końca. Droga tutaj jest nieco lepsza. Most warto zobaczyć z obu stron i podziwiać rozlewisko rzeki Narwi. Żeby poznać szczegóły mostu, warto przeczytać związaną z nim legendę. Współrzędne geograficzne ułatwiające dojazd: 53.117251, 22.805299.

Tykocin – perła Podlasia

Chwilę po opuszczeniu mostu przejechaliśmy coś zjeść do miasteczka Tykocin, czyli zrobiliśmy sobie chwilę przerwy od zwiedzania Narwiańskiego Parku Narodowego. Przy okazji chcieliśmy coś ciekawego tam zobaczyć. Po przyjeździe na rynek zaparkowaliśmy na jednym z bezpłatnych parkingów przed barokowym kościołem pod wezwaniem św. Trójcy, który od samego wjazdu robił wrażenie. W środku znajdują się najcenniejsze ograny województwa podlaskiego. Wykorzystywane są dziś między innymi do koncertów. 

Na środku rynku stoi pomnik Stefana Czarneckiego trzymającego szablę i buławę, a wokoło znajduje się kilka domów ukazujących architekturę drewnianą Tykocina. Przechodząc dalej, można dotrzeć do dzielnicy żydowskiej Tykocina i zobaczyć w jak dobrym stanie ostała się tamtejsza synagoga. Po drugiej stronie rzeki stoi tykociński zamek wzniesiony w XV wieku. Przez kilka stuleci ogrywał ważną rolę w różnych wydarzeniach politycznych. To właśnie tutaj król August II Mocny ustanowił w 1705 roku Order Orła Białego – najważniejsze odznaczenie w kraju. 

Kładka nad Narwią – Śliwno-Waniewo – najciekawsza atrakcja w parku

Na deser zostawiliśmy sobie najciekawszą dla nas atrakcję, czyli Kładkę nad Narwią. Jest to drewniany pomost poprowadzony nad rzeką Narew i jej rozlewiskami. Pierwsze wrażenie po usłyszeniu nazwy może okazać się niezbyt zachęcające, jednak zobacz, o co dokładnie chodzi. Rano w Kurowie w siedzibie Narwiańskiego Parku Narodowego dowiedzieliśmy się o aktualnym stanie kładki. Do niedawna była w remoncie i od strony Waniewa nie jest jeszcze w najlepszym stanie.

Trzeba przejść po podmokłym terenie, a poza tym stan rzeki jest jeszcze wysoki. Postanowiliśmy, że od razu pojedziemy od strony Śliwna, żeby nie tracić czasu. To była dobra decyzja, bo przyjechaliśmy na miejsce, gdy słońce chyliło się już ku zachodowi. Zatrzymaliśmy się 100 metrów przed wejściem na pomost i ruszyliśmy za gościem, który wybierał się obserwować ptaki, na jedną z platform obserwacyjnych. Współrzędne geograficzne ułatwiające dojazd: 53.084112, 22.830689.

Niezwykła kładka nad Narwią

Co w tej kładce jest takiego niezwykłego? Musimy przeprawić się drewnianą, pływającą platformą przez rzekę, przy której musimy użyć siły swoich mięśni, ciągnąc za łańcuch. Na całej długości takie platformy są 4. Od naszej strony były 2. Najgorsze było to, że turyści, którzy byli tutaj przed nami, zaczepili po drugiej stronie łańcuch o drewniane barierki i nie mogliśmy przyciągnąć platformy do siebie. Tak nie powinno się robić, jednak na szczęście po kilku minutach wracali i go odczepili.

Od naszej strony wyglądało to tak, że nie możemy przyciągnąć jej do siebie, więc wracamy do samochodu, jednak jakbyśmy byli po drugiej stronie i chcielibyśmy wrócić do samochodu, a łańcuch byłby zaczepiony, to musielibyśmy czekać na przysłowiowy ratunek innych osób, albo dzwonić do Narwiańskiego Parku Narodowego. Nie wiadomo czemu ktoś tak zrobił, ale może bał się, że platforma ucieknie.

Na jednej pływającej platformie może przebywać maksymalnie 15 osób. Niedługo po naszym powrocie do domu została ona ponownie zamknięta, ponieważ w niedzielne popołudnie jedna z platform razem z przebywającymi na niej ludźmi wpadła do wody. Nie wiadomo czemu tak się stało. Po przeprawieniu się na drugi brzeg można przespacerować się już po stabilnym, drewnianym pomoście do platform widokowych, z których widać nieco więcej niż z dołu. Są to bardzo dobre miejsca na obserwację otaczającej nas przyrody i występujących tutaj ptaków. 

Film z Narwiańskiego Parku Narodowego

Na koniec zobacz jeszcze film podsumowujący nasz pobyt w Narwiańskim Parku Narodowym, czyli polskiej Amazonii.

Jeśli znalazłeś u nas potrzebną wiedzę, wskazówki, inspiracje do podróży, to będziemy wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do blogowej skarbonki.

2 komentarze

Skomentuj wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *