Dolnośląskie,  Karkonosze

Przełęcz Okraj w Karkonoszach – szlak na Skalny Stół

Wsiadamy do samochodu nad ranem o trzeciej i ruszamy w trasę, która ma liczyć blisko 500 km. Oczywiście kierujemy się na autostradę, którą docieramy, aż pod Wrocław. Po autostradzie nie można spokojnie jechać, bo jak zawsze w remoncie. 🙂 Mieliśmy dojechać na godzinę 8:00. Nasze plany jednak legły w gruzach. Nasza Szrenica i Śnieżne Kotły z każdą minutą się od nas oddalały.

Jak dojechać na Przełęcz Okraj pod schronisko?

Z autostrady zjechaliśmy w Kostomłotach i ostatecznie zdecydowaliśmy się pojechać na Przełęcz Okraj. Dalej kierowaliśmy się na Kamienną Górę i przez Ogorzelec trafiliśmy na parking przy Schronisku na Przełęczy Okraj. Współrzędne geograficzne ułatwiające dojazd na początek szlaku: 50.747186, 15.824436.

Przełęcz Okraj – parking

Dotarliśmy tutaj po godzinie 10. Inni turyści już też wstali i mozolnie zakładali buty na nogi. My wzięliśmy co potrzeba i ruszyliśmy jeszcze do kasy zapłacić za parking. Tutaj przy schronisku parkingi są płatne i samemu trzeba zgłosić się do kasy i zapłacić opłatę. Koszt to 10 zł na cały dzień.

Schronisko na Przełęczy Okraj

Mapa szlaku turystycznego z Przełęczy Okraj na Skalny Stół

Parking na Przełęczy Okraj – szczyt Skalny Stół – Sowia Przełęcz – Parking na Przełęczy Okraj

Przełęcz Okraj
Szlakowskazy na Przełęczy Okraj
Droga na Czechy
Kierunek naszego marszu

Na Skalny Stół od schroniska na Przełęczy Okraj

Wychodzimy ze schroniska i idziemy do pierwszych tabliczek, których na przełęczy jest bardzo wiele. Przez Przełęcz Okraj przebiega granica z Czechami. Za granicą, sąsiedzi mają swoje oznakowanie. My ruszamy za szlakiem niebieskim w kierunku Skalnego Stołu. Maszerujemy w górę za dobrze wydeptaną drogą, ścieżką i za kilkaset metrów wchodzimy w gęsty las. Sudety po dość zmiennych warunkach w Tatrach przywitały nas przecudowną pogodą. Jednym słowem rześko i słonecznie. Jak to mówią – warun idealny. 🙂 Po kilkunastu minutach już mamy pierwsze widoki. Po takie cuda właśnie przyjechaliśmy w Karkonosze. Na chwilę się zatrzymujemy i oglądamy rozległe panoramy.

Niebieski szlak na Czoło i dalej na Skalny Stół

Widoki są naprawdę przepiękne i trzeba zobaczyć je na żywo. Widać między innymi Ślężę, Wielką Sowę i Chełmiec, czyli 3 szczyty, które zdobywa się do Korony Gór Polskich i te mniej popularne wzniesienia takie jak: Włodzicka Góra, Radunia, Sosnówka czy Kokot. Te widoki rozpościerają się na stronę wschodnią. Jeśli popatrzymy w drugą, to oprócz wyciągu narciarskiego dostrzeżemy Śnieżkę.

Ruszamy dalej, wspinając się coraz wyżej. Do pierwszego szczytu, na który się udajemy, jest wzniesienie o nazwie Czoło mierzące 1268 m n.p.m. Do pokonania mamy ponad 250 metrów podejścia na odcinku 1500 metrów, licząc od schroniska. Za niedługo tam docieramy i nawet ku naszemu zdziwieniu szczyt jest oznaczony. Myśleliśmy, że tylko orientacyjnie będziemy wiedzieć, gdzie jest najwyższy punkt, a tu taka niespodzianka. Jeśli jest tabliczka, to robimy sobie pamiątkowe zdjęcie.

Skalny Stół 1281 m n.p.m. niedaleko Karpacza w Karkonoszach

Dalej idąc za wąską ścieżką, docieramy też do niewielkiego punktu widokowego, z którego dostrzegamy Karpacz, Ściegny czy Miłków, ale też karkonoskie szczyty i nie tylko. Kierujemy się już na nasz wybrany cel, na Skalny Stół, o którym czytaliśmy wiele, a także przeglądaliśmy zdjęcia na górskich blogach. W końcu możemy być w tym miejscu, w którym nigdy nie byliśmy. Niewiele nas dzieli od szczytu, zaledwie kilometr. Spokojnym tempem wraz z promykami słońca maszerujemy dalej. Mijamy tabliczkę z oznaczeniem szczytu i już słyszymy, że na Skalnym Stole ktoś jest.

Docieramy na szczyt! Od poprzedniego to niecałe 15 metrów w pionie, więc swobodnie się tutaj dotarło. A na szczycie już masa ludzi. Chociaż to czwartek, środek tygodnia. Zobaczcie jakie widoki tam mamy!!! Widoki piękne wraz z królową Sudetów – Śnieżką 1602 m n.p.m. Ze Skalnego Stołu widać wzniesienia w Niemczech, a najdalszy punkt widziany z tego miejsca jest oddalony o około 160 kilometrów, oczywiście przy dobrej przejrzystości. Tutaj można dotrzeć jeszcze żółtym szlakiem z Kowar lub niebieskim od strony najwyższego szczytu Karkonoszy, czyli Śnieżki.

Jemy tutaj śniadanko, ciepła herbatka, kanapeczki smakują wybornie w słoneczny dzień. W końcu! Mogliśmy zjeść śniadanie w Karkonoszach. Coś niesamowitego! Tyle czasu czekaliśmy na to. I to przy takich widokach. Następnie pakujemy manatki i ruszamy dalej. Kierujemy się w dół, dalej za szlakiem niebieskim, aż do Sowiej Przełęczy. Do niej jest niedaleko, zaledwie 700 metrów trasy. Idzie się granicą naszego państwa i oczywiście Czech.

Dochodząc do przełęczy, zmieniamy szlak na czerwony i na drogę ubitą. Biegnie tędy Główny Szlak Sudecki. Po niej dreptamy do samego schroniska. Na trasie też znajduje się wiata, w której można się na chwile zatrzymać i odpocząć. My jednak twardo stąpamy i maszerujemy do samochodu na parkingu. Tam kierujemy się do Karpacza do naszego noclegu. Trochę nas dzieli, więc nie czekamy na nic, tylko ruszamy zaraz po zapakowaniu się.

2 komentarze

  • Monika

    Szliśmy tym szlakiem, ale w odwrotnym kierunku- Czerwonym z Przełęczy Okraj do Sowiej i niebieskim z powrotem. Piękne widoki i bardzo ładny szlak. Pozdrawiam!

  • Yardo Pietrzyk

    fajna wycieczka 🙂 Często tą trasę robię idąc na wschód słońca na Śnieżkę 🙂 A ta wiata na szlaku to bardzo dobra miejscówka na spanie 🙂 Spałem w zeszłej zimy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *