Raczki Elbląskie – najniższy punkt Polski?

#objazdówka po Polsce – dzień VI | 26.08.2018 | Nadeszła niedziela, a wraz z nią przyszedł nam pewien pomysł do głowy. Stwierdziliśmy, że jest to najbardziej szalony pomysł w tym roku. Zdecydowaliśmy się wybrać nad nasze polskie morze. Tego w ogóle nie planowaliśmy, ale musimy się Wam przyznać. Od początku roku, gdzieś z tyłu głowy siedziało nam obojgu, że wyjazd nad morze musimy kiedyś zrealizować. Myśleliśmy, że od pomysłu do realizacji minie więcej czasu. Okazało się, że nasze wolne kolejne dni przeznaczamy na ten wyjazd. Ja uważałam, że będziemy się tak poruszać na północ od Białowieskiego Parku Narodowego. Być może uda się nam jeszcze zdobyć kolejne trzy Parki Narodowe, które leżą w tym województwie, mianowicie Narwiański PN, Biebrzański PN, Wigierski PN, a tu pomysł i porwanie się na taki wypad. Ta sytuacja jest dla nas bardziej szalona, bo podróż z tego miejsca z województwa podlaskiego, w którym jesteśmy zajmuje czasowo tyle samo co od nas z domu. Ale jakoś z domu zawsze wydaje się dalej. 🙂

Wstajemy skoro świt i spakowani wyjeżdżamy z noclegu. Pozostawiając miejscowość za sobą jeszcze żegna się z nami Pomnik Żubra, znajdujący się nieopodal drogi w zamkniętej hodowli zachowawczej żubra w Białowieskim Parku Narodowym. Zdecydowaliśmy się wyjechać wcześniej i wyszło nam to na dobre. Maja spała większość trasy. Po wprowadzeniu Jastrzębiej Góry na GPS wyświetliło nam ponad 7 godzin jazdy samochodem i do przejechania ponad 560 kilometrów. Oczywiście na trasie zaznaczono roboty drogowe, czyli już wiemy, że będą jakieś utrudnienia. Wyszukaliśmy sobie kwaterę, ale z nią już nie było aż takiego problemu, otóż jest to ostatni tydzień wakacji i nocujemy z niedzieli na poniedziałek. W większości turyści opuszczają w niedzielę rano pokój. Tam, gdzie byliśmy w tę noc byliśmy w noclegu sami.

Dojeżdżając do Elbląga z ciekawości wyznaczyłam miejscowość Malbork. Okazało się, że to jest tylko dodatkowe 18 kilometrów. Jeśli tak to może zajrzymy na zamek. To świetny pomysł. O, a skoro Elbląg to może też podjedziemy do Raczek Elbląskich. Przecież tam jest najniższy punkt w Polsce z tego co uczyliśmy się w szkole. I tak też wpisaliśmy w GPS i doprowadził nas do punktu przy drodze obok świetlicy. Tak, tak wiemy, że jest to punkt, który jest aktualnie obalany, a na dodatek ten, przy którym byliśmy zaznaczono tylko dla niedzielnych turystów, takich jak my. Po zagłębieniu się w lekturę w Internecie informacji dostaniemy mnóstwo. Oznaczony punkt, czyli czerwony słupek z tabliczką o depresji i niebieskimi falami (oznaczający poziom morza) na wybrukowanej kostce znajdziemy właśnie pod świetlicą w Raczkach Elbląskich. Takie samo oznaczenie znajdziemy na prywatnym polu obok szklarni 100 metrów wcześniej i to jest bardziej prawidłowy szczyt w porównaniu do poprzedniego. Ciekawostką w tej sytuacji jest to, że doszukałam się informacji, że  Główny Urząd Geodezji i Kartografii wskazywał jeszcze inne miejsce w tej miejscowości, punkt oddalony o 850 metrów na północ. Pole po lewej stronie.

Spór, spór, spór o najniższy punkt w Polsce. Według informacji z ostatnich lat Główny Urząd Geodezji i Kartografii potwierdził pomiary i wskazał, że najniższy punkt w Polsce aktualnie znajduje się w miejscowości Marzęcino i wynosi 2,04 m p.p.m. Według GUS z maja 2017 nadal punkt jest w miejscowości Raczki Elbląskie jako najniżej położony w Polsce i jest on naturalny. Żeby tego wszystkiego było mało to jeszcze wójt gminy Gronowo Elbląskie upomniał się, że w Wikrowie jest punkt jeszcze niżej położony, wskazuje na 2,6 m p.p.m i są to także potwierdzone badania. Nie wszyscy przyjęli ten fakt i zaczęli drążyć temat. Okazało się jednak, że dlatego tam jest taka depresja, bo przed II wojną światową wydobywano tu torf i obniżenie terenu zostało następstwem działań człowieka. Mamy do czynienia z depresją antropogeniczną. 

Sami już nie wiemy co mamy myśleć. Bardzo się cieszymy, że byliśmy w tym miejscu, gdzie byliśmy. Może jeszcze kiedyś uda się pojechać na północ, aby zobaczyć pozostałe punkty. A Ty co uważasz za prawidłowe? Gdzie zrobiłeś/aś sobie zdjęcie? Pochwal nam się w komentarzu. 🙂 

Dziękujemy, że jesteś z nami!!!

Zachęcamy Cię do odwiedzin naszych stron na FacebookuInstagramieTwitterze i Google+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl oraz wsparcia naszej pracy. Komentuj i polecaj znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *