Beskid Żywiecki,  Małopolskie,  Opisy górskich szlaków,  Podróże z dzieckiem

Babia Góra z dzieckiem | Jak zaplanować wyjście na szczyt? – mapa trasy

Babia Góra to najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego i całych Beskidów. Ten szczyt zdobyliśmy już kilka razy i niektóre nasze trasy będziesz mógł zobaczyć opisane poniżej. Góra mierzy 1725 m n.p.m. i rozciągają się z niej wspaniałe widoki. Babia Góra z dzieckiem. Taką myśl mieliśmy już od dawna, ale zrealizowaliśmy go dopiero dzisiaj – 7 listopada. Wybraliśmy najłatwiejszy szlak na Babią Górę, czyli wyjście szlakiem czerwonym z Przełęczy Krowiarki. Pogoda od początku zapowiadała się wyśmienita, chociaż obawialiśmy się trochę wiatru mogącego szaleć na górze.

Opis szlaku turystycznego na Babią Górę z Przełęczy Krowiarki – szlak czerwony

W masywie Babiej Góry byliśmy już kilka razy i zawsze wybieraliśmy na wyjście czerwoną farbę z Przełęczy Krowiarki. Jest to najłatwiejszy szlak na Babią Górę i idealny dla rodzin z dziećmi. Ostre podejście mamy tylko na początku przez około 45 minut, gdy musimy dojść na Sokolicę. Tam też rozpoczynają się widoki i przyjemne podejście około 1:30 na Diablak.

Dziś wycieczkę rozpoczęliśmy po godzinie 6 rano. Na parkingu stało już kilka samochodów. Przypuszczaliśmy, że wiele osób wybrało się na wschód słońca. Wyjście na szczyt okazało się bardzo przyjemne. Przeszkadzał trochę wiatr, którego doświadczyliśmy dopiero pierwszy raz, będąc tutaj. Ostatni raz na Babiej Górze byłem sam w lutym bieżącego roku. Wtedy trafiłem na wyśmienite warunki. Możesz to zobaczyć, klikając poniżej. Tym razem na Diablaku byliśmy w komplecie, a wybrała się również z nami Ewelina.

Mapa trasy turystycznej na Babią Górę – najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego

Parking Przełęcz Krowiarki – Sokolica – Kępa – Babia Góra – Kępa – Sokolica – Parking Przełęcz Krowiarki

Jak wejść na Babią Górę z dzieckiem?

Planując wyjście na Babią Górę, trzeba podzielić je na kilka etapów. Diablak to specyficzny szczyt i dotarcie na niego z dzieckiem w chuście trzeba dobrze przemyśleć. Dotyczy to także trochę większych dzieci. Zwłaszcza chodzi mi o kwestię przebierania oraz jedzenia, a także krótkiej przerwy w międzyczasie na inne przyjemności. Jeśli jest bezwietrznie to już mamy jakiś mały sukces. Gorzej gdy będzie wiało, a tak jest w większości przypadków.

Etap 1 – Przełęcz Krowiarki – przed szczytem Kępa

Gdy miniemy Sokolicę, po około 60 minutach marszu z parkingu dojdziemy do osłoniętego miejsca, przy którym można zrobić przerwę. Po lewej stronie będzie kilka korzeni. Można tam się zatrzymać, bo później ponad Kępą rozpocznie się wędrówka po otwartym terenie. Jeśli mamy dobre tempo to może nam się udać od tego miejsca wyjść na Diablak i zejść w to samo miejsce.

Etap 2 – przed szczytem Kępa – między Gówniakiem, a Diablakiem

Jeśli nie zdołamy wyjść i zejść od Kępy to między Gówniakiem, a Diablakiem między skałami jest miejsce bezwietrzne, które po obłożeniu bluzami, kurtkami i np. chustą można położyć dziecko. Z tego miejsca na szczyt to już bardzo bliska droga.

Etap 3 – Diablak po drugiej stronie

Szczyt Babiej Góry dzieli się na 2 strony – ładniejszą i tę drugą. Ładniejsza to ta, gdzie jest tabliczka z oznaczeniem szczytu, a także widok na Tatry, a ta druga to ratunek przed wiatrem. 🙂 Zawsze tam się można schować w trudnej chwili. Przebieranie jest możliwe, ale to już ekstremalne warunki. 🙂

Jak się okazuje to wyjście na Babią Górę przy wietrznych warunkach z malutkim i tym większym dzieckiem jest możliwe. Trochę się obawialiśmy wyjścia i byliśmy gotowi w każdym momencie zawrócić. Tutaj mogę jeszcze dodać, jak byłem ubrany. Buty górskie, długie turystyczne spodnie i bluza z kapturem – najlepiej trochę szersza, żeby od strony wiejącego wiatru zakryć dziecko. Ja dodatkowo trzymałem ręce w rękawicach i chroniłem buzię Mai obiema rękami. Potem będą trochę boleć, ale to jest mało ważne. Przy wietrznej pogodzie nie warto się grubo ubierać, ponieważ będziemy się pocić i my i dziecko. Lepiej cieplej ubrać naszego malucha, tak jak my zrobiliśmy.

Babia Góra | parking i bilety wstępu do BgPN

Na Przełęczy Krowiarki mamy 2 duże parkingi na kilkadziesiąt samochodów. Pierwszy to ten przy wejściu na szlak. On kosztuje 15 złotych za cały dzień. 200 metrów niżej parking poza sezonem jest darmowy. Opłaty za wstęp do Babiogórskiego Parku Narodowego są pobierane w okresie od ostatniego weekendu marca do 30 listopada każdego roku. Bilet normalny kosztuje 5 zł, natomiast ulgowy 2,50 zł.

Ile się wchodzi na Babią Górę? Podsumowanie czasowe trasy

Wyjście z Przełęczy Krowiarki na Babią Górę i zejście w dół mierzy około 10 kilometrów. Czas dotarcia na szczyt z dwoma przerwami to 4 godziny i 47 minut. Musimy w tym czasie pokonać ponad 700 metrów podejścia. Idąc do góry, wcale nie czuliśmy zmęczenia. Dzisiaj szło się na górę wyjątkowo dobrze. A jeśli masz ochotę, to czytaj dalej o innych naszych wycieczkach na Babią Górę.

Schronisko PTTK Markowe Szczawiny pod Babią Górą

W masywie Babiej Góry pod szczytem znajduje się schronisko PTTK Markowe Szczawiny, które jest jednym z najpopularniejszych obiektów noclegowych w polskich górach. Najczęściej turyści nocują w schronisku, żeby później rano wyjść na wschód słońca na Babią Górę.

Polecane szlaki turystyczne prowadzące na szczyt Babia Góra w Beskidach

  1. Szlak czerwony Przełęcz Krowiarki – Sokolica – Kępa – Babia Góra
  2. Szlak zielony Lipnica Wielka – Królowa – Stańcowa – Babia Góra
  3. Szlak niebieski i żółty Przełęcz Krowiarki – Perć Akademików – Babia Góra
  4. Szlak niebieski i czerwony Przełęcz Krowiarki – schronisko PTTK Markowe Szczawiny – Przełęcz Brona – Babia Góra
  5. Szlak niebieski, czarny i czerwony Zawoja Policzne – Sulowa Cyrhla – schronisko PTTK Markowe Szczawiny – Przełęcz Brona – Babia Góra
  6. Szlak zielony i czerony Zawoja – schronisko PTTK Markowe Szczawiny – Przełęcz Brona – Babia Góra

Babia Góra – informacje praktyczne

  1. Babia Góra leży w województwie małopolskim,
  2. Babia Góra jest najwyższym szczytem Beskidu Żywieckiego i całych Beskidów. Jej wysokość to 1725 m n.p.m,
  3. Masyw znajduje się na terenie Babiogórskiego Parku Narodowego,
  4. Pogoda i warunki na Babiej Górze często się zmieniają, dlatego trzeba dokładnie i często sprawdzać prognozy,
  5. Najłatwiejszym i najbardziej widokowym szlakiem jest wejście z Przełęczy Krowiarki. Przez większość szlaku można oglądać Tatry,
  6. Najbardziej spektakularnym szlakiem jest Perć Akademików,
  7. Pod Babią Górą znajduje się schronisko PTTK na Markowych Szczawinach,
  8. Babia Góra zaliczana jest do Korony Gór Polski,
  9. Zawoja to najbardziej popularna miejscowość znajdująca się u stóp góry. W niej znajduje się sporo noclegów.

Babia Góra zimą – trudność szlaku

2018 | Zimowe wyjście na Babią Górę rządzi się swoimi prawami. Jeśli jest piękna pogoda, szlaki przetarte to dotarcie na szczyt nie stanowi problemu. Gorzej jest, jak wybieramy się po opadach śniegu, gdy trasa jest zasypana i z dodatkiem mgły. Wtedy z dotarciem do celu może być gorzej. Przeżyliśmy obie te sytuacje i jednak wolimy wariant numer jeden z dalekimi widokami, spokojnym podejściem, a przede wszystkim bezpiecznym. 

Gdzie zaparkować pod Babią Górą? Dostępne są 2 parkingi na Przełęczy Krowiarki

Wybrałem się z myślą zobaczenia pięknego poranka w drodze na Babią Górę. Wschód słońca z najwyższego punktu nie był dla mnie tak bardzo ważny. Chciałem przekonać się, jak wygląda z nieco niższej perspektywy, tak gdzieś między Sokolicą a Kępą. Na parking przyjechałem na 6:30. Do wyboru są dwa miejsca postoju. Albo zaraz przy wejściu na szlak, gdzie jest budka z biletami i tam parking kosztuje 5 złotych za godzinę i 15 złotych za cały dzień. Można zatrzymać się 300 metrów niżej w stronę Zubrzycy i tam podobno w okresie zimowym nie pobierają opłat. Może tylko w weekendy. 

My parkowaliśmy zawsze tam niżej i tylko raz ktoś tam był. Aparat do samej Sokolicy siedział w plecaku, bo było jeszcze mało światła, a i tak ten odcinek prowadzi cały czas lasem. Słynie z tego, że jest bardzo wyślizgany. Warto mieć ze sobą raczki. Po 7 byłem już na pierwszym miejscu widokowym, gdzie spotkałem 3 osoby.

Przełęcz Krowiarki – Kępa 1521 m n.p.m.

Jestem na Kępie 1521 m n.p.m., a tam wszystko zamarznięte. Po znaku oznaczającym szczyt widać, że mamy kilkadziesiąt centymetrów śniegu. Chmury poniżej tworzą ocean i bardzo spektakularnie to wygląda, chociaż niektórzy powiedzą, że i tak nic nie widać. Dalsza droga jest najatrakcyjniejszym elementem całej wycieczki. Nie jest męcząca, bo wznosi się lekko do góry. Widoki są przepiękne, a na Diablak 1725 m n.p.m. coraz bliżej. Mijam się z wieloma osobami wracającymi ze wschodu słońca. 20 osób to takie minimum, które schodziło z góry. 

Zimowa Babia Góra w Beskidzie Żywieckim. Wysokość szczytu – 1725 m n.p.m.

1:35 i dochodzę na Babią Górę. Idzie się bardzo przyjemnie. Wiatru brak co mnie bardzo cieszy, chociaż jeśli chodzi o urywanie głów, to tylko raz faktycznie coś tam wiało i to delikatnie. Mamy szczęście, bo górę znamy od tej pozytywnej strony, jeśli chodzi o wiatr. Diablak mierzy 1725 m n.p.m. i jest najwyższą górą w Beskidach. Zaliczamy go do Korony Gór Polski i jest jednym z najatrakcyjniejszych szczytów pod względem widokowym.

Pochodzenie nazwy Babia Góra tłumaczą liczne legendy ludowe. Jedna z nich mówi, że jest to kupa kamieni wysypanych przed chałupą przez babę – olbrzymkę, według innej to kochanka zbójnika, która skamieniała z żalu widząc, jak niosą jej zabitego ukochanego. Według innych legend nazwa góry pochodzi od tego, że w jaskiniach pod tą górą zbójnicy ukrywali swoje branki. Z najwyższego punktu widać między innymi łańcuch Tatr, pasmo Małej Fatry, Pilsko czy Skrzyczne.

Zejście z Babiej Góry na Przełęcz Krowiarki. W zimie warto mieć raczki

Na dół schodzę tym samym szlakiem. Przekonują mnie cudowne warunki. Można zrobić pętlę i iść przez Przełęcz Brona i Schronisko Markowe Szczawiny, a potem przez las, czyli mniej korzystna opcja. Przy schodzeniu nie trzeba mieć raków. Nie jest aż tak ślisko. Jestem przygotowany na różne warunki. Z Sokolicy na Przełęcz Krowiarki można zjechać na tyłku prawie na całej długości. Mijałem się z osobami niosącymi na plecach jabłuszka, więc potem czeka ich niemała atrakcja. Plusem wyślizganego zejścia jest to, że można ubrać raczki i bezpiecznie dotrzeć na dół. Trzeba je tylko mieć na butach, a nie mieć pretensje do tych, co urządzają sobie dupozjazdy.

Czy wyjście na Babią Górę w zimie jest trudne?

Zimowe wyjście na Babią Górę to bardzo przyjemna rzecz, jeśli idziemy w dobrych warunkach pogodowych, mamy odpowiedni sprzęt i umiemy z niego korzystać. Niebezpiecznie zaczyna się robić, gdy warunki się pogarszają. Wtedy Babia Góra staje się bardzo trudnym do zdobycia szczytem. 


Noc i wschód słońca na Babiej Górze w zimie

Dzisiaj – 24.11.2014 w godzinach nocnych wybraliśmy się w Beskid Żywiecki z myślą o wschodzie słońca. Udało się. Właśnie zacząłem przeglądać zdjęcia i koniecznie musiałem napisać kilka zdań z naszej dzisiejszej wycieczki na Babią Górę. Do napisania mamy jeszcze kilka zaległych artykułów z naszych ostatnich wypraw, ale ten naprawdę nie może czekać, ponieważ chcemy Wam pokazać wschód słońca na jednym z najpiękniejszych szczytów w Beskidach, który określany jest mianem – królowej Beskidów.

Analizując, to co dziś przeżywaliśmy na szczycie, to faktycznie królowa jest tylko jedna i jest to na pewno Babia Góra (1725 m). Dziś była bardzo łaskawa. Zaprezentowała nam kapitalne widoki, prawie bezwietrzną audiencję i chwile, których nie zapomnimy do końca życia.

Skąd najlepiej wejść na Babią Górę?

Wszystko rozpoczęło się już w niedzielny wieczór. O godzinie 22:45 wyjechaliśmy w podróż, żeby dojechać na Przełęcz Krowiarki, z której mieliśmy startować. Ponad 2 godziny drogi i dojechaliśmy na miejsce na 1. Na parkingu, który jest zawsze otwarty, stał już jeden samochód. Spakowaliśmy wszystko, co potrzebne, a było tego dużo, bo śpiwory, koc, namiot i wszystkie inne rzeczy, by przetrwać mroźny poranek.

Nocne wejście

Termometr wskazywał 3 stopnie na minusie. U góry musiało być kilka więcej. 10 minut później stanęliśmy przed szlakowskazem. Szlak niebieski prowadzący do schroniska na Markowych Szczawinach jest zamknięty do odwołania. Prace trwają już tam około 4 miesiące. Na szczęście na naszym czerwonym wszystko było w jak najlepszym porządku. Ruszyliśmy ostro pod górę. Jest to jedyny odcinek bez widoków, aż do samej Sokolicy (1367 m). Potem wchodzimy już do widokowego nieba.

Podczas wyjścia spotkaliśmy się z pierwszym kryzysem. Dały o sobie znać brak snu i na pewno godzina nocna. Jednak najważniejsze jest, żeby zwalczyć swoje słabości i iść do celu. Szlak prowadzi po drewnianych belkach i kamieniach, który były dość śliskie. Po ponad godzinie dotarliśmy na pierwszy szczyt – Sokolicę (1367 m). Z tego miejsca bardzo ładnie widać Masyw Babiej Góry.

Zdjęcia pochodzą z naszej trasy powrotnej, gdy już było cokolwiek widać. Przeszliśmy nieco wyżej i dotarliśmy do kolejnego wzniesienia – Kępy (1521 m). Ogromnym plusem jest to, że z każdego szczytu masywu rozciągają się piękne widoki.

Mimo że Babia Góra jest w swoim rodzaju okazem w Beskidach, to o dziwo nie należy do najtrudniejszych wzniesień. Powiedziałbym nawet, że może przyjechać tutaj osoba, która dopiero zaczyna swoje górskie wędrówki, a nawet osoby z dziećmi. I jednego jestem pewien – każdego te widoki zachwycą. Szliśmy już w towarzystwie oświetlonych dolin i rozgwieżdżonego nieba. Gwiazd było tyle, że ciężko je było zliczyć. Wiedzieliśmy, że poranek musi być wspaniały. Ścieżka w śniegu była już dobrze wydeptana. Po dojściu na Gówniak (1617 m) odpoczęliśmy trochę na skałkach. W dolinach nie było jeszcze zbyt wielu chmur.

Babia Góra – najwyższy szczyt w Beskidzie Żywieckim i cudowny poranek

Wreszcie około 4 dotarliśmy na Babią Górę, a właściwie na Diablak (1725 m) – najwyższy punkt masywu. Większość turystów mówiąc Babia Góra, ma właśnie na myśli najwyższy punkt, czyli Diablak i nie ma w tym nic złego, ponieważ nazwa Babia Góra występuje we wszystkich spotykanych źródłach. Było jeszcze ciemno i tylko jasne łuny miast robiły złudzenie wschodzącego słońca. Czekała nas teraz krótka drzemka w cieplutkich śpiworach i poranne coś. Angelika padła jak długa i nie mogłem jej później dobudzić. Trochę było żal jej budzić, ale nie mogła tego przegapić.

Nie byliśmy sami na Babiej Górze (1725 m). Oprócz nas było jeszcze kilka osób, a jedna para dołączyła się do naszego miejsca, tuż przy murku kosztując naszej gorącej herbatki.

Była to nasza 4 wizyta na Babiej i zawsze wiało, bo przecież zawsze tutaj wieje, ale tym razem królowa Beskidów była łaskawa i minimalny wiaterek, występujący co jakiś czas nie stwarzał uczucia zimna. O godzinie 7 wszystko się zaczęło i podziwialiśmy najpiękniejszy wschód słońca, jaki kiedykolwiek widzieliśmy.

A potem to już stworzył nam się most z Babiej Góry w kierunku Tatr.

Dla takich chwil jechaliśmy ponad 2 godziny. Dla takich chwil wędrowaliśmy po nocy, żeby zdążyć przed świtem. Dla takich chwil marzliśmy na kilkustopniowym mrozie. Dla takich chwil prawie nie spaliśmy od 24 godzin. Najlepsze jest jednak to, że my to kochamy i nic już na to nie poradzimy.

i…

Zmęczenie i radość przeplatały się ze sobą podczas poranka, jednak nigdzie nie mogliśmy znaleźć takich słów, które potrafiłyby przedstawić nasze zachwyty i myśli. Cieszyliśmy się, że jesteśmy tutaj razem.

Byliśmy jak na górskiej lagunie.

To wszystko było niesamowite i ciężko będzie o tym zapomnieć. Wolny czas nieubłaganie zbliżał się do końca i musieliśmy wracać. Tak jak mówiłem, wracaliśmy tą samą trasą. W pewnych miejscach było oblodzenie, zwłaszcza podczas schodzenia z Sokolicy na Przełęcz Krowiarki. Raki nie były potrzebne, wystarczyły kijki do małej pomocy.

3 komentarze

  • Karmelita

    Percią Akademików z dzieckiem w chuście??? Szaleństwo. Tam są łańcuchy oraz metalowe klamry. Byłam tam wczoraj 11.08.2019r przy bardzo ładnej pogodzie, sama i bywało ciężko szczególnie gdy skały były mokre (bo w nocy padało)…nie wyobrażam sobie wchodzić tam z maluszkiem

  • sajmon

    A co myślicie o podejściu Percią Akademików? Teoretycznie teren jest bardziej osłonięty, ekspozycja na wiatr i trudności terenowe wg zdjęć i map na ostatnie 0,5h. Przyznam, że nie byłem, ale kusi mnie tam z nosidłem (bo albo teraz jeszcze małym dzieckiem w nosidle, albo dopiero za kilka lat, jak dziecko podrośnie).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *