Babia Góra opis szlaku
Beskid Żywiecki,  Małopolskie,  Podróże z dzieckiem

Babia Góra w Beskidzie Żywieckim – szlak z Przełęczy Krowiarki

Babia Góra 1725 m n.p.m. to najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego i całych Beskidów. Jest bardzo chętnie odwiedzany przez turystów podczas swoich wędrówek, ponieważ rozciągają się z niego wspaniałe widoki. Znajduje się na terenie Babiogórskiego Parku Narodowego.

  • Diablak to królowa niepogody – aktualną pogodę sprawdzisz tutaj,
  • Najłatwiejszy i najkrótszy szlak na Babią Górę w Beskidzie Żywieckim prowadzi z Przełęczy Krowiarki,
  • Na Przełęczy Krowiarki znajduje się płatny parking,
  • Szlak czerwony z przełęczy na szczyt mierzy 4,6,
  • Wejście na górę zajmuje około 3 godziny,
  • To teren Babiogórskiego Parku Narodowego, wiec obowiązują bilety wstępu,
  • Bilet normalny kosztuje 7 złotych, a ulgowy 3,5 zł,
  • Najatrakcyjniejszy szlak na Diablak prowadzi przez Perć Akademików,
  • Z dzieckiem polecamy iść z Przełęczy Krowiarki,
  • Pod szczytem znajduje się Schronisko PTTK na Markowych Szczawinach,
  • Zawoja to najbardziej popularna miejscowość znajdująca się u stóp góry. W niej znajduje się sporo noclegów.
  • Zobacz także Beskid Żywiecki – najpiękniejsze szlaki,
  • Zobacz nasze pozostałe szczyty do Korony Gór Polski.

Szczyt zwany jest matką niepogód. Wielu turystów musiało obejść się smakiem, gdy dotarli na górę i nie było widoków, a niektórzy nawet w trakcie szlaku musieli zawrócić. My już byliśmy tam kilka razy, a najbardziej podobało nam się w zimie o wschodzie słońca.

Beskid Żywiecki

Gdzie jest Babia Góra – jak dojechać?

Na parking pod Babią Górą znajdujący się na Przełęczy Krowiarki dojedziesz od strony Zawoi lub Zubrzycy Górnej. Dojazd z Krakowa zajmuje 1 godzinę i 45 minut. Musisz jechać na Myślenice i Lubień. Później na Jordanów i Zubrzycę Górną. Trasa pod koniec będzie bardzo malownicza. 

Jeśli jedziesz w okresie zimowym, to koniecznie musisz mieć opony zimowe. Czasami droga pod koniec może być nieodgarnięta, np. wcześnie rano. Dojazd komunikacją publiczną na Przełęcz Krowiarki może być utrudniony, ale od 2021 roku kursuje tam Wójtowicz Travel. Szczegóły tutaj

Babia Góra parking na Przełęczy Krowiarki

Na Przełęczy Krowiarki mamy 2 duże parkingi na kilkadziesiąt samochodów. Pierwszy to ten przy wejściu na szlak. On kosztuje 15 złotych za cały dzień. 200 metrów niżej parking poza sezonem jest darmowy. Najlepiej być na parkingu wcześniej rano, ponieważ później może już nie być miejsca. Przełęcz oddziela Królową Beskidów od Policy (poniżej schronisko na Hali Krupowej).

  • Współrzędne parkingu na Przełęczy Krowiarki: 49.5881, 19.5821.
Parking na Przełęczy Krowiarki
Parking na Przełęczy Krowiarki

Ile się idzie na Babią Górę? Mapy trasy turystycznej

Najkrótszym i najłatwiejszym szlakiem na Babią Górę z Przełęczy Krowiarki dojdziesz w ciągu 2 godzin i 40 minut. Do tego musisz doliczyć powrót, więc na spokojnie zarezerwuj sobie około 4 godziny. Możesz np. zrobić pętlę i iść przez Przełęcz Brona i Schronisko na Markowych Szczawinach.

  1. Przebieg trasy: Parking Przełęcz Krowiarki – Sokolica – Kępa – Babia Góra – Kępa – Sokolica – Parking Przełęcz Krowiarki,
  2. Czas wycieczki: Trasa gór – dół z Przełęczy Krowiarki zajmuje około 5 godzin z przerwami,
  3. Długość szlaku: Do przejścia jest prawie 10 kilometrów,
  4. Podejść na szlaku: 721 metrów.

Bilety wstępu do Babiogórskiego Parku Narodowego

Opłaty za wstęp do Babiogórskiego Parku Narodowego są pobierane w okresie od ostatniego weekendu marca do 30 listopada każdego roku. Bilet normalny kosztuje 7 zł, natomiast ulgowy 3,50 zł. 

  • Bilety do kupienia w kasie,
  • Nie ma możliwości zakupienia online.

Najłatwiejszy i najkrótszy szlak na Babią Górę – opis trasy z Przełęczy Krowiarki

W masywie byliśmy już kilka razy i zawsze wybieraliśmy na wyjście czerwoną farbę z Przełęczy Krowiarki. Jest to najłatwiejszy szlak na Diablak i idealny dla rodzin z dziećmi.

Dziś wycieczkę rozpoczęliśmy po godzinie 6 rano. Na parkingu stało już kilka samochodów. Przypuszczaliśmy, że wiele osób wybrało się na wschód słońca. Tuż za parkingiem jest drewniana budka, w której trzeba kupić bilety.

Zaraz obok są tabliczki wskazujące drogę. Oprócz naszego czerwonego szlaku, jest także szlak niebieski prowadzący bezpośrednio do Schroniska PTTK na Markowych Szczawinach lub na początek pięknego szlaku – Perć Akademicka (wariant wejścia na szczyt).

Wyjście na szczyt czerwonym szlakiem okazało się bardzo przyjemne. Przeszkadzał trochę wiatr, którego doświadczyliśmy dopiero pierwszy raz, będąc tutaj.

Wyjście z Przełęczy Krowiarki zejście w dół mierzy około 10 kilometrów. Musimy w tym czasie pokonać ponad 700 metrów podejścia.

Znak przy parkingu pod Babią Górą
Pierwsze tabliczki tuż obok parkingu za kasą biletową
NAJPIĘKNIEJSZE MIEJSCA W POLSCE

Szczyt Sokolica 1367 m n.p.m. w Beskidach

Ostre podejście mamy tylko na początku przez około 45 minut, gdy musimy dojść na Sokolicę 1367 m n.p.m. To dobry moment, żeby się rozgrzać. Trasa przez 1.6 km prowadzi cały czas lasem. Może 2 razy mamy prześwit między drzewami.

Jednak, gdy już dojdziemy na Sokolicę, to robi się cudownie. Tam też rozpoczynają się widoki i przyjemne podejście około 1 godzinę i 30 minut na Diablak. Na Sokolicy są ławki, więc można odpocząć.

Szlak na Sokolicę
Początek trasy
Szlak na Sokolicę
Szlak na Sokolicę
Na Sokolicy
Na Sokolicy – widok w stronę szczytu
Beskid Żywiecki
Widoki spod Babiej Góry
Kępa

Kępa 1521 m n.p.m. i Gówniak 1617 m n.p.m.

Kolejne charakterystyczne szczyty na trasie, które oznaczone tabliczkami to Kępa 1521 m n.p.m. oraz Gówniak 1617 m n.p.m. 

Po minięciu Sokolicy wchodzimy między kosówki i idziemy tak przez 15 minut. Czas dojścia na szczyt z tego miejsca to 1 godzina i 30 minut. Zdobywamy wysokość pod samą Kępę. Gdzieniegdzie pokazują nam się widoki na Tatry z lewej strony, a prawej krajobrazy Beskidów. Zdobywamy Gówniak, które zwane są także Wołowymi Skałkami. Maszerując pod górę jest takie uczucie, że już myślisz, że to szczyt, a później okazuje się, że trzeba iść dalej.

Maszerujemy po kamieniach i mijamy się z osobami, które wracają ze wschodu słońca. Ale rano musiało być ładnie! Tak się wydaje, że szczyt jest tuż, tuż, ale co jesteśmy wyżej, to przekonujemy się, że mam do niej jeszcze kawałek. 

Kępa pod Babią Górą
Widok na Tatry z Babiej Góry
Gówniak - Babia Góra
Widoki

Szczyt Babia Góra 1725 m n.p.m. – najwyższy w Beskidzie Żywieckim

Po prawie 3 godzinach drogi jesteśmy na najwyższym szczycie Beskidu Żywieckiego. Widoki są oszałamiające. Na szczycie stoi tabliczka z oznakowaniem góry, kamienny mur, polowy ołtarz, oraz tablice pamiątkowe. 

Widoki ze szczytu są wspaniałe. Widzimy: Tatry, Małą Fatrę, Góry Choczańskie, pozostałe szczyty Beskidu Żywieckiego, Gorce, Beskid Śląski, Beskid Makowski, itd. 

Babia Góra - oznakowanie szczytu

Skąd taka nazwa? Liczne legendy i opowieści

Pochodzenie nazwy tłumaczą liczne legendy ludowe. Jedna z nich mówi, że jest to kupa kamieni wysypanych przed chałupą przez babę – olbrzymkę, według innej to kochanka zbójnika, która skamieniała z żalu widząc, jak niosą jej zabitego ukochanego.

Według innych legend nazwa góry pochodzi od tego, że w jaskiniach pod tą górą zbójnicy ukrywali swoje branki.

Schronisko PTTK Markowe Szczawiny

W masywie Babiej Góry pod szczytem znajduje się schronisko PTTK Markowe Szczawiny, które jest jednym z najpopularniejszych obiektów noclegowych w polskich górach. Najczęściej turyści nocują w schronisku, żeby później rano wyjść na wschód słońca.

Jak jeszcze dojść na szczyt?

  1. Szlak zielony: Lipnica Wielka – Królowa – Stańcowa,
  2. Szlak niebieski i żółty: Przełęcz Krowiarki – Perć Akademików,
  3. Szlak niebieski i czerwony: Przełęcz Krowiarki – schronisko PTTK Markowe Szczawiny – Przełęcz Brona,
  4. Szlak niebieski, czarny i czerwony: Zawoja Policzne – Sulowa Cyrhla – schronisko PTTK Markowe Szczawiny – Przełęcz Brona,
  5. Szlak zielony i czerwony: Zawoja – schronisko PTTK Markowe Szczawiny – Przełęcz Brona.
Szczyt Babiej Góry
Babia Góra z dzieckiem
Nasze wejście z dzieckiem
Babia Górą w zimie
Na szczycie w warunkach zimowych
Wejście na szczyt Babiej Góry
Powrót tym samym szlakiem na Przełęcz Krowiarki
Szlak z Przełęczy Krowiarki

Babia Góra zimą – trudność szlaku

Zimowe wyjście na Diablak rządzi się swoimi prawami. Jeśli jest piękna pogoda, szlaki przetarte to dotarcie na szczyt nie stanowi problemu. Gorzej jest, jak wybieramy się po opadach śniegu, gdy trasa jest zasypana i z dodatkiem mgły. Wtedy z dotarciem do celu może być gorzej. Przeżyliśmy obie te sytuacje i jednak wolimy wariant numer jeden z dalekimi widokami, spokojnym podejściem, a przede wszystkim bezpiecznym. 

  1. Podczas zimowego wejścia trzeba sprawdzać warunki pogodowe,
  2. Najlepiej dowiedzieć się w schronisku, czy szlak jest przetarty,
  3. Koniecznie trzeba zabrać ze sobą raczki na buty.

Czy wyjście w zimie jest trudne?

Zimowe wyjście to bardzo przyjemna rzecz, jeśli idziemy w dobrych warunkach pogodowych, mamy odpowiedni sprzęt i umiemy z niego korzystać. Niebezpiecznie zaczyna się robić, gdy warunki się pogarszają. Wtedy góra staje się bardzo trudnym do zdobycia szczytem. 

Babia Góra zimą

Wschód słońca na Babiej Górze – z pięknym widokiem na Tatry

Była to nasza 4 wizyta na Babiej w Beskidach i zawsze wiało, bo przecież zawsze tutaj wieje, ale tym razem królowa Beskidów była łaskawa i minimalny wiaterek, występujący co jakiś czas nie stwarzał uczucia zimna. O godzinie 7 wszystko się zaczęło i podziwialiśmy najpiękniejszy wschód słońca, jaki kiedykolwiek widzieliśmy.

A potem to już stworzył nam się most w kierunku Tatr. Dla takich chwil jechaliśmy ponad 2 godziny. Dla takich chwil wędrowaliśmy po nocy, żeby zdążyć przed świtem. Dla takich chwil marzliśmy na kilkustopniowym mrozie. Dla takich chwil prawie nie spaliśmy od 24 godzin. Najlepsze jest jednak to, że my to kochamy i nic już na to nie poradzimy.

Zmęczenie i radość przeplatały się ze sobą podczas poranka, jednak nigdzie nie mogliśmy znaleźć takich słów, które potrafiłyby przedstawić nasze zachwyty i myśli. Cieszyliśmy się, że jesteśmy tutaj razem.

Diablak - wschód słońca
Diablak - wschód słońca
Diablak - wschód słońca

Jak wejść z malutkim dzieckiem? Kilka praktycznych porad o trasie

Planując wyjście, trzeba podzielić je na kilka etapów. Diablak to specyficzny szczyt i dotarcie na niego z dzieckiem w chuście trzeba dobrze przemyśleć. Dotyczy to także trochę większych dzieci. Zwłaszcza chodzi mi o kwestię przebierania oraz jedzenia, a także krótkiej przerwy w międzyczasie na inne przyjemności. Jeśli jest bezwietrznie to już mamy jakiś mały sukces. Gorzej gdy będzie wiało, a tak jest w większości przypadków.

Etap 1 – Przełęcz Krowiarki – przed szczytem Kępa

Gdy miniemy Sokolicę, po około 60 minutach marszu z parkingu dojdziemy do osłoniętego miejsca, przy którym można zrobić przerwę. Po lewej stronie będzie kilka korzeni. Można tam się zatrzymać, bo później ponad Kępą rozpocznie się wędrówka po otwartym terenie. Jeśli mamy dobre tempo to może nam się udać od tego miejsca wyjść na Diablak i zejść w to samo miejsce.

Etap 2 – przed szczytem Kępa – między Gówniakiem, a Diablakiem

Jeśli nie zdołamy wyjść i zejść od Kępy to między Gówniakiem, a Diablakiem między skałami jest miejsce bezwietrzne, które po obłożeniu bluzami, kurtkami i np. chustą można położyć dziecko. Z tego miejsca na szczyt to już bardzo bliska droga.

Etap 3 – Diablak po drugiej stronie

Szczyt Babiej Góry w Beskidzie Żywieckim dzieli się na 2 strony – ładniejszą i tę drugą. Ładniejsza to ta, gdzie jest tabliczka z oznaczeniem szczytu, a także widok na Tatry, a ta druga to ratunek przed wiatrem. 🙂 Zawsze tam się można schować w trudnej chwili. Przebieranie jest możliwe, ale to już ekstremalne warunki. 🙂

Jak się okazuje to wyjście przy wietrznych warunkach z malutkim i tym większym dzieckiem jest możliwe. Trochę się obawialiśmy wyjścia i byliśmy gotowi w każdym momencie zawrócić. Tutaj mogę jeszcze dodać, jak byłem ubrany. Buty górskie, długie turystyczne spodnie i bluza z kapturem – najlepiej trochę szersza, żeby od strony wiejącego wiatru zakryć dziecko. Ja dodatkowo trzymałem ręce w rękawicach i chroniłem buzię Mai obiema rękami.

Potem będą trochę boleć, ale to jest mało ważne. Przy wietrznej pogodzie nie warto się grubo ubierać, ponieważ będziemy się pocić i my i dziecko. Lepiej cieplej ubrać naszego malucha, tak jak my zrobiliśmy.

Cześć! :) Jeśli znalazłeś u nas potrzebną wiedzę, inspiracje do podróży, to będziemy wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do blogowej skarbonki. Bardzo dziękujemy! To pozwoli nam się dalej rozwijać. :)

11 komentarzy

  • Sławek

    Babia Góra jest piękna, ale niestety o każdej porze dnia i nocy można tam znaleść turystów 🙂 więc nawet na popołudniowych lub wręcz nocnych wędrówkach nie mamy okazji być tam samemu – a szkoda.

    Również należy pamiętac o bilecie wstępu do Parku Narodowego. Naszczęscie ostatnim czasy można go zakupić on-line.

    Fajny blog, fajny wpis! 🙂

  • TN

    Autor napisał „Mijałem się z osobami niosącymi na plecach jabłuszka, więc potem czeka ich niemała atrakcja. Plusem wyślizganego zejścia jest to, że można ubrać raczki i bezpiecznie dotrzeć na dół. Trzeba je tylko mieć na butach, a nie mieć pretensje do tych, co urządzają sobie dupozjazdy.” – szanowni Państwo, szlaki to nie miejsca do zjazdów na jabuszkach czy innych wynalazkach, od tego są stoki albo tory saneczkowe. Takie „zabawy” na szlaku powodują realne zagrożenie dla innych turystów i nie raz widziałem jak kończyły się one niezbyt szczęśliwie. Przez wzgląd na odbiorców Państwa wpisów apeluję o szerzenie dobrych zasad turystyki górskiej i nie promowanie tego typu aktywności.

  • Mariola

    Powiedzcie mi, proszę, czy szlak z Przełęczy Krowiarki jest szlakiem bez zbytnich ekspozycji, bądź wskażcie taki 🙂
    Mam trochę lęk wysokości, a tego lata mam w planie zdbyć Babią Górę. Pozdrawiam Was serdecznie.

  • Karmelita

    Percią Akademików z dzieckiem w chuście??? Szaleństwo. Tam są łańcuchy oraz metalowe klamry. Byłam tam wczoraj 11.08.2019r przy bardzo ładnej pogodzie, sama i bywało ciężko szczególnie gdy skały były mokre (bo w nocy padało)…nie wyobrażam sobie wchodzić tam z maluszkiem

  • sajmon

    A co myślicie o podejściu Percią Akademików? Teoretycznie teren jest bardziej osłonięty, ekspozycja na wiatr i trudności terenowe wg zdjęć i map na ostatnie 0,5h. Przyznam, że nie byłem, ale kusi mnie tam z nosidłem (bo albo teraz jeszcze małym dzieckiem w nosidle, albo dopiero za kilka lat, jak dziecko podrośnie).

    • yachtic

      Szczerze z nosidłem może być ciężko. Nie twierdzę, że to niewykonalne. Zależy jak się czujesz na siłach. Na twoim miejscu sprobowałbym za pierwszym razem bez dziecka.

Napisz odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.