Przymiarki
Beskid Niski,  Podkarpackie

Szlak Iwonicz-Zdrój – Żabia Góra – Przymiarki

Niedzielny poranek. Znajdujemy się w Beskidzie Niskim. 80 kilometrów od domu, w pięknym miejscu między Rymanowem i Rymanowem-Zdrój. Dokładnie w Posadzie Górnej w kwaterze prywatnej. Przyjechaliśmy tutaj dzień wcześniej wieczorem i zdążyliśmy zatrzymać się w kilku miejscach po drodze. Teraz od rana zaczynamy w centrum Iwonicza-Zdroju i zamierzamy zdobyć Żabią Górę i Przymiarki.

Iwonicz-Zdrój – początek szlaku

Wstajemy o 3:00 i ruszamy na szlak. Już od wczesnego ranka zapowiadają intensywny deszcz i burze. Chcemy zrobić, chociaż jakąś krótką wycieczkę. Nic na razie nie zapowiada, że cokolwiek z pogodą się stanie. Jest pięknie, a słońce niedługo zacznie wschodzić. Przejeżdżamy do centrum Iwonicza-Zdroju. Mamy na miejscu kilka parkingów. Wybieramy darmowy po prawej stronie na al. Słonecznej. Jest on obszerny i pomieści kilkadziesiąt samochodów.

Stamtąd już można spokojnie ruszyć na szlaki, a te są tylko kilkaset metrów od nas. Dochodzimy po chwili do schematu szlaków turystycznych. Czerwonym szlakiem można udać się na Cergową (3h) albo na Suchą Górę (1h). Ścieżką żółtą na Klimkówkę (1.30h), zieloną do Rymanowa-Zdroju (2h) i na Żabią Górę szlakiem im. W. Bełzy, którą właśnie będziemy wędrować.

Schemat szlaków w Iwoniczu
Ranek w Iwoniczu
Pijalnia

Z Iwonicza na Żabią Górę

Maszerujemy pustymi ulicami Iwonicza. Nie ma na nich żywej duszy. Przechodzimy przez rynek i odnajdujemy ścieżkę koloru zielonego. Kierujemy się na schodki po prawej stronie, zostawiając pijalnię. Na Żabią Górę (549 m n.p.m.) nie mamy daleko. Trasa biegnie w większości po prostym. Nie zmęczymy się na tym szlaku. Początkowo prowadzi przez las, a następnie wychodzi na pachnące beskidzkie łąki.

W pewnym momencie mamy możliwość skrętu na niebieską ścieżkę i dojście do źródełka Bełkotka, przechodząc przez szczyt Przedziwna (552 m n.p.m.). Inaczej góra nosi nazwę „Łysówka”, a niegdyś nazywana była „Cudowną”, a to za sprawą właściwości wód źródlanych, które wypływają z jej podnóża. Idziemy dalej, z lewej przychodzi nam droga od przysiółka Turkówka. Tam znajdują się również ławki, na których można odpocząć.

Widok na Przedziwną
Widok na Żabią Górę

Żabia Góra – szczyt

Wychodzimy na łąki. Widzimy pobliskie górki – Zygmuntówkę (504 m n.p.m.) i Wyrszgórę (507 m n.p.m.). Dalej także Pachanową (512 m n.p.m.) i Płońską (505 m n.p.m.). Widzimy już nasz cel – Żabią Górę i krzyż, który umiejscowiony jest w najwyższym punkcie. Dochodzimy do rozejścia się szlaków i pozostaje nam tylko kilkadziesiąt metrów na szczyt. Stajemy na nim i zostajemy na chwilę.

Kilka kroków na szczyt

Jest tutaj krzyż, mapa ze schematem szlaków, jakiś przekaźnik poniżej i cudowne widoki. Zastanawiamy się jak teraz iść dalej. Czy wrócić tym samym szlakiem, czy skierować się czerwonym po drodze asfaltowej do Iwonicza-Zdroju. Okazuje się, że jest szlak dojściowy na Przymiarki, którego na mapie nie mamy oznaczonego i tam właśnie się kierujemy.

Na Żabiej Górze
Widok na Cergową
Schodzimy z Żabiej Góry

Z Żabiej Góry na Przymiarki

Schodzimy delikatnie do drogi między domami. Skręcamy w prawo i nieco podchodzimy. Za jakieś 200 odbijamy w lewo i wchodzimy do lasu. Prowadzi nas droga szutrowa, która po kilkudziesięciu minutach zaprowadza nas na Przymiarki.

Droga na Przymiarki
Przymiarki

Raz już tutaj byliśmy o wschodzie słońca i było to pięknie przeżycie. Przymiarki znajdują się w paśmie Wzgórz Rymanowskich. Jest to świetny punkt widokowy na charakterystyczną Cergową, a przy dobrej widoczności można dostrzec Tatry, o których mówi nam nawet kierunkowskaz.

Tutaj również, jak i na Żabiej Górze mamy krzyż, a dodatkowo skrzyneczkę z zeszytem, do którego można się wpisać. Przymiarki to świetny punkt widokowy na Pogórze Strzyżowskie, Pogórze Dynowskie, Doły Jasielsko-Sanockie, Bieszczady, pasma Beskidu Niskiego, Gniazdo Jawornika, Wzgórza Rymanowskie, Beskid Dukielski.

Przymiarki o wschodzie słońca
Widoki z Przymiarek

Czy zobaczymy Tatry? – ścieżka na Przymiarkach

Siedzimy tam kilka chwil i ruszamy dalej ścieżką o nazwie „Czy zobaczymy Tatry?”. Widzimy, że nad wschodnią częścią Beskidu Niskiego już pada, robi się szaro, czyli zaraz do nas to wszystko przyjdzie. Kierujemy się koło kapliczki do szczytu Glorietka (573 m n.p.m.) nowo wyznaczoną ścieżką czarną dojściową.

Ścieżka „Czy zobaczymy Tatry?”

Z Przymiarek do Iwonicza

Zaczyna już kropić, a my przed sobą mamy dobrych kilka kilometrów. Trawersujemy zbocza Glorietki, mijamy 2 wiaty i maszerujemy czerwonym szlakiem. Cały czas do góry. Grzmi, burza już nad nami. Przychodzi fala deszczu. Postanawiamy iść dalej. Nie będziemy czekać, bo nie wiadomo, ile będzie trwać burza. Ścieżka z wąskiej robi się szeroka i widzimy już pierwsze domy.

Jesteśmy przemoczeni i już niczym się nie przejmujemy. Niech leje. Jeszcze zostaje nam przejście asfaltem przez Iwonicz-Zdrój. O godzinie 9:00 jesteśmy przy samochodzie. Z pomocą parasola jakoś się przebieramy, bo wszystko mokre. Taka niespodzianka w niedzielny poranek. Dobrze, że wyszliśmy dość wcześnie, jednak nie na tyle, żeby się uchronić przed burzą. Niestety musimy już wracać do domu, bo pogoda się raczej nie poprawi. Padało przez całą drogę powrotną. U nas we wiosce pogoda taka sama. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *