Zezow Tymbark
Beskid Wyspowy,  Małopolskie,  Opisy górskich szlaków

Na Zęzów z Tymbarku

Zęzów to niewysokie wzniesienie mierzące 705 m n.p.m. znajduję się w Beskidzie Wyspowym. My na szczyt wybraliśmy się z miejscowości Tymbark w powiecie limanowskim koło samej Limanowej, popularnego miasteczka znajdującego się pod Miejską Górą. Naszym celem jest wyjście na Kostrzę, a po drodze zdobycie wzniesienia Zęzów.

Zęzów w Beskidzie Wyspowym – trasa turystyczna na mapie

Dojeżdżamy do kapliczki znajdującej się ponad szkołą. Koło niej jest przydrożny parking na 1 samochód. Stamtąd idziemy szukać czarnego szlaku, który jest nowy i na starszych mapach go nie znajdziemy. Kawałek kierujemy się wąską ścieżką na zachód i już po 300 metrach wchodzimy na szlak.

Podejście na Zęzów

Ten od razu ostro pnie się pod górę. Bluzy lądują w plecaku, bo pot zaczyna nas zalewać. Jest duszno i parno. Około południa przewidywana jest burza. Po 40 minutach wychodzimy na łąkę. Widoki z niej są cudowne. Od razu rzuca się w oczy Kamionna i Pasierbiecka Góra, a także wiele pobliskich beskidzkich wysp. Zatrzymujemy się w tym urokliwym miejscu na krótkie śniadanie. Tym razem bułka z pepperoni. 

Zęzów – szczyt w Beskidzie Wyspowym

Ruszamy dalej. Z mapy wynika, że tutaj jest właśnie szczyt Zęzów. Obniżamy się i dochodzimy do tabliczki z oznaczeniem tego wzniesienia. Chcąc dostać się do niego, musimy powalczyć z pokrzywami. Nie wiem kiedy ktoś tedy ostatnio szedł.

Niezmiennie maszerujemy z kolorem czarnym. Teraz cały czas łagodnie. Po lewej stronie zaczynają się pokazywać pobliskie górki. Między innymi Śnieżnica i Ćwilin. Wychodzimy przy szlaku zielonym. Czarną kropką sygnalizuje koniec dotychczasowego szlaku i zmieniamy go na zielony. Tutaj ważna uwaga. Po wejściu na drogę po 100 metrach szlak zielony skręca w prawo w las. Zaraz jak się pojawią drzewa. My przegapiliśmy odejście i musieliśmy się wracać, a wcześniej pytać miejscowych o drogę.

Już poprawnie schodzimy na dół. Kiedyś droga prowadziła dzieci do szkoły. Teraz nikt nie chodzi i ścieżka zarasta. Mijamy letniskowy dom z lewej i wychodzimy na asfalt. Ukazuje nam się ogromna Kostrza, a u jej podnóża dużo gospodarstw.

Niestety pogoda się pogarsza. Nad nami pojawiają się czarne chmury. Na Kostrzę mamy ponad godzinę drogi. Decydujemy się zawrócić. Nie będziemy ryzykować załamania pogody. Żeby nie wracać tą samą trasą, to skręcamy w prawo i idziemy za asfaltem. Następnie lekko w prawo wchodzimy na kamienne płyty, a asfalt idzie w dół. Przed nami lekkie zakręty i cudowne krajobrazy.

Znajdujemy się koło domów, które widzieliśmy z polany pod Zęzowem. Ogrodzone są one siatkami, dlatego trzeba iść wzdłuż nich w prawo, a potem przejść przez las. Wychodzimy na polanę i odnajdujemy szlak czarny. Nim schodzimy ostro w dół i wracamy tak, jak tutaj przyszliśmy. Schodząc otwarły nam się widoki, na zakłady soku Tymbark. Pogoda się poprawiła i my żałujemy, że nie poszliśmy dalej. Nasz żal trwał tylko do czasu przyjazdu do domu. W jednej chwili rozpętała się straszna burza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *