Postawna - Góry Złote
Dolnośląskie,  Góry Złote

Szlak na Postawną – Góry Złote. Opis szlaku od czeskiej strony

Czemu nie zdobyliśmy Postawnej w tamtym roku podczas wycieczki na Rudawiec i Kowadło? Takie pytanie nasuwało nam się zawsze, jak myśleliśmy, że kiedyś trzeba będzie ją zdobyć. Wreszcie przyszedł na to czas. Nie widziała nam się jednak droga z Bielic, dlatego szukaliśmy jakiegoś innego rozwiązania. Postawna to szczyt, na który nie prowadzi żaden szlak turystyczny, jednak bardzo łatwo go odnaleźć. Sprawdź opis wszystkich szczytów do Korony Sudetów Polskich.

Pierwsze nieudane wyjście na Postawną

W czerwcu ubiegłego roku byliśmy w Sudetach pierwszy raz i pragnęliśmy odwiedzić każdy najwyższy szczyt, który wchodzi w skład Korony Gór Polski. Byliśmy w okolicy szczytu, bo szliśmy za słupkami granicznymi z Rudawca na Kowadło, najwyższych szczytów Gór Bialskich i Złotych. Wtedy to też przyszedł nam do głowy pomysł, aby zdobyć Postawną, bo leży blisko granicy naszego państwa. Próbę zaliczyliśmy do nieudanych, a to wszystko dlatego, że szukając szczytu, odbiliśmy w złym kierunku i oddalaliśmy się od szczytu, zamiast do niego dotrzeć. Stwierdziliśmy, że jak na szczyt nie prowadzi żadna ścieżka, to pewnie nie będzie on nawet oznaczony.

W poszukiwaniu Postawnej – Korona Sudetów Polskich

Nie tracąc czasu, kontynuowaliśmy zaplanowaną wędrówkę. Kiedy teraz przyszło nam odwiedzić szczyt, zdecydowaliśmy się poszukać informacji na jego temat. Przygotowaliśmy się, można powiedzieć bardzo dobrze i potem, aż się zdziwiliśmy, że szczyt można tak łatwo znaleźć. Postanowiliśmy, że na szczyt będziemy podchodzić od strony czeskiej.

Palas – Czechy

Podjechaliśmy w okolicę wzniesienia Palas. Dla lepszego zlokalizowania szczytu można powiedzieć, że leży on obok hotelu Paprsek. Samochód zostawiliśmy przy wiacie na czerwonym szlaku. Zabraliśmy jedzonko i mapę. Współrzędne geograficzne ułatwiające dojazd na początek szlaku: 50.2133346, 16.9930011.

Ruszyliśmy za drogą i czerwonymi znakami. Pełni energii szliśmy zdecydowanie przed siebie, przecież szczyt jest tak prosto znaleźć, że już w myślach widzę gdzie, powinniśmy odbić i gdzie iść. Trafimy tam z zamkniętymi oczami.

Prosto w górę

Idąc tak przed siebie z wielkimi uśmiechami na twarzy, dochodzimy do pierwszych tabliczek. To przy nich należy skręcić w lewo na ścieżkę. Doprowadziła ona nas w ciągu pięciu minut do granicy polsko-czeskiej. Skręciliśmy w prawo i szliśmy ze słupkami granicznymi jakieś 15 minut.

Idąc od dołu, tutaj w prawo
Wydeptana ścieżka

Słupek 45/2 wskazuje drogą na Postawną

Po drodze rozglądaliśmy się za znakami szczególnymi. Zauważyliśmy w oddali jakiś żółty i biały punkt. Aha no tak, to Postawna, to pewnie tam. Dochodzimy do szarego słupka, w tym miejscu jeszcze występują inne charakterystyczne znaki takie jak, słupek graniczny z kijkiem dla narciarzy, a także tablica z napisem „Pozor”.

Odnajdujemy ścieżkę do najwyższego punktu zaraz za słupkiem z numerem 45/2 i koło kamienia pojawia nam się odejście, tak jak to widać na filmiku. Po prawej stronie widać Travną hore mierzącą 1125 m n.p.m. oznaczoną skałami. Patrząc ze skał pod skosem, widać tabliczki na Postawnej.

Travna hora

Idziemy tą ścieżką na szczyt. Między krzewkami, obok siatki. Trwa to może 5 minut albo i mniej.

Właśnie tam
I obok siatki

Postawna 1117 m n.p.m. – szczyt

Znajdujemy się na najwyższym szczycie Gór Złotych, jednak niektórzy zaliczają Postawną do Gór Bialskich. Na szczycie są umieszczone tabliczki. Pewnie wszystkie są poprawne do Korony Sudetów Polskich, jednak dla bezpieczeństwa robimy sobie zdjęcie przy każdej z nich.

Na filmiku nagraliśmy ostatnie metry przed szczytem.

Powrót jest tą samą wydeptaną ścieżka, potem drogą graniczną. Wracamy po 30 minutach do samochodu i jedziemy dalej. Wracamy do Polski przez Czechy. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na Przełęczy Puchaczówka, żeby wyjść jeszcze na Pasiecznik. Jest to dość ciekawe miejsce obfitujące w atrakcyjne widoki. Sam szczyt nie jest oznaczony, jednak można się domyślić, w którym miejscu on jest. Robimy przerwę na jedzenie i sesję zdjęciową :).

Idąc na Pasiecznik, zostawiamy za plecami masyw Czarnej Góry z przekaźnikiem. Po około godzinnej przerwie wracamy w kierunku Międzygórza, gdzie mamy kwaterę, jednak to jeszcze nie koniec atrakcji na ten dzień.

3 komentarze

  • Andrzej

    Kochani!
    Robicie fantastyczną i niezwykle pożyteczną robotę dla wszystkich pasjonatów gór, którzy szukają info nt. wejść na różne szczyty, szczególnie te mniej uczęszczane i opisywane w sieci.
    Wielkie dzięki i szacunek 🙂

  • Jolka

    Witam.
    Proszę o podpowiedź…..kiedy z skręcaliście ze szlaku czerwonego na ścieżkę??…to jest zdjęcie nr 2 (na drzewie strzałki szlaków w dwie strony i zielony znak)…czy zdjęcie nr 3….ale to już chyba słupki graniczne.
    Już nam Wasz blog bardzo pomógł…..a zdobywamy właśnie Koronę Sudetów Polskich…i została nam tylko Postawna :D…..i opis wszystkiego :D.

    Pozdrawiam
    Jolka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *