Muncul
Beskid Żywiecki,  Śląskie

Niedzielne wyjście z Ujsół na Muńcuł w Beskidzie Żywieckim

Muńcuł to mniej znany szczyt w Beskidzie Żywieckim, mierzący 1165 m n.p.m., na który można dotrzeć między innymi z Ujsół. Tak właśnie my się wybraliśmy w pewien niedzielny poranek szlakiem zielonym. Zapraszamy na opis wycieczki.

Mapa trasy turystycznej na Muńcuł z Ujsół

Ujsoły – Góra Muńcuł – Ujsoły

Opis szlaku turystycznego na Muńcuł

Na Muńcuł wyruszyliśmy chwile po dziewiątej z naszego miejsca noclegowego. Do rozpoczęcia szlaku zielonego mieliśmy zaledwie kilkaset metrów. Nie lubimy odcinków, gdzie trzeba iść po asfalcie, ale na szczęście długo to nie trwało. Od przystanku, gdzie znajduje się szlakowskaz prowadzący w kierunku szczytu, trzeba przejść przez most, za kilka minut skręcić w lewo i natrudzić się z przejściem przez podmokły, błotnisty teren. Po jego przejściu dalsza trasa to już czysta przyjemność. Przez chwile maszerujemy między drzewkami. Tutaj zobaczyliśmy pierwszy raz w tym roku bazie.

Jak wygląda szlak na Muńcuł?

Po około 40-minutowym dreptaniu doszliśmy do miejsca, gdzie została wykonana wycinka drzew. Zostały tam same pnie, co za tym idzie, mieliśmy do wyboru bardzo dużo miejsc do siedzenia. Usadowiliśmy się na jednym nich, aby zjeść pierwsze śniadanie i podziwialiśmy widoki na Muńcoł, Wielką Rycerzową, Wielką Raczą i miejscowość Ujsoły.

Muńcoł 09.03.2014

Długa chwila błogiego rozmyślania musiała się kiedyś skończyć. Szlak zielony jest o tyle ciekawy, że tylko trochę trasy idziemy między drzewami, a przez resztę możemy napawać się widokami Beskidów. I to jest najpiękniejsze w wyprawach. Rozległe hale to jedna z cech Beskidu Żywieckiego.

Muńcoł 09.03.2014

Góra Muńcuł w Beskidzie Żywieckim – szczyt

Na 10 minut przed szczytem zaczyna się las, więc widoków z Muńcoła nie ma, ale nam to nie przeszkadzało. Szczyt nie jest oznaczony żadną tabliczką. A szkoda… Dzień wcześniej byliśmy w Beskidzie Małym i zaskoczyło nas tam bardzo dobre oznaczenie, tych szczytów, które są oddalone od poprowadzonych szlaków. Przynajmniej wiadomo, w którym jest się miejscu. To jest bardzo fajny pomysł. Oby był zrealizowany na większości tras, a najlepiej na wszystkich.

Wracając do samego oznaczenia szczytu, to domyślamy się, że było to poprzez krzyż przybity do drzewa. Oczywiście jak to na szczycie, gdy nie mamy wyznaczonej konkretnej trasy, rozważaliśmy dalszą część wyprawy. Stwierdziliśmy, że musimy przecież zostawić siły, na poniedziałkowe wyjście na Wielką Raczę.

Postanowiliśmy  powoli wracać. Trwało to około 2 godziny. Gdy dochodzi się do wycinki drzew, to nie należy zapomnieć o skręcie w lewo. Niestety nie ma strzałki, a może tak jakoś to zejście umknąć. W tym przepięknym dniu spotkaliśmy tylko 4 turystów. Na metę dotarliśmy o godzinie 14:27.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *