Małopolskie,  Podróże z dzieckiem

Ścieżka Niezapominajka w Kornatce. Syberia, Ostrysz, Glichowiec i kleszcze

Ostatnie dni maja kwitną w wyprawy na szlak. Akurat udaje się, że to druga wycieczka z rzędu, która biegnie po terenie, gdzie nas prawie jeszcze nie było. Do tej miejscowości trafiamy dziś drugi raz i zatrzymujemy się na parkingu naprzeciw OSP w Kornatce. W ubiegłych latach byliśmy tutaj przejazdem. W międzyczasie za miejscowością Rajbrot trafiamy na wschód słońca, czyli na zegarze jest kilkanaście minut po godzinie 4. 

Ścieżka Niezapominajka 

Kierujemy się w stronę kościoła i zaraz za nim skręcamy na ścieżkę o nazwie, jak w tytule – „Niezapominajkę”, która jest koloru niebieskiego. Przeglądając mapę Beskidu Wyspowego, zerkaliśmy w te miejsca, gdzie jeszcze nie jeździliśmy. Wzięliśmy zachodnią stronę, która obejmuje teren Pogórza Wiśnickiego i spojrzeliśmy na okolice Dobczyc i Jeziora Dobczyckiego.

Od razu nam się „Niezapominajka” rzuciła w oczy, bo zataczała kółko. Także wychodząc z jednego punktu do określonego celu, nie musimy wracać tym samym szlakiem, ale przejść i zobaczyć coś nowego. Bardzo to lubimy i przeważnie taki wariant wędrówek wybieramy, ale nie odrzucamy całkiem przejść typu start – szczyt i powrót tym samym szlakiem. 

Mapa Ścieżki Niezapominajki w Kornatce

Idąc na Niezapominajkę, warto mieć ze sobą mapę Beskid Wyspowy wydawnictwa Compass, gdzie ta trasa jest dobrze oznaczona. Zobacz darmowe mapy turystyczne w wersji online.

Glichowiec i Syberia 

Ścieżka liczy sobie 11 kilometrów i 730 metrów. Prowadzi nas przez piękno dobczyckich lasów z kilkoma miejscami ukazującymi widokowy teren. Na pewno nie unikniemy podejść i zejść ze względu, że teren jest górzysty. Chcąc jeszcze zdobyć grzbiet Glichowca, zmieniamy trochę trasę. My podążając od cmentarza, najpierw wędrujemy przez odsłonięty teren, a następnie wchodzimy do lasku. Po około półtora kilometra dochodzimy do szlaku żółtego. Skręcamy w prawo i podchodzimy na nienazwany szczyt mierzący 411 m n.p.m. Dalej zmierzamy ku Syberii mierzącej szesnaście metrów więcej od poprzedniego wzniesienia. Łagodnie podchodzimy w górę. Wędrówka tą ścieżką to spacer. Trawersujemy jeszcze szczyt Kacza Góra. 

Kornatka 526 m n.p.m.

Po upływie sześciu kilometrów dochodzimy do rozejścia dróg, na którym rozchodzą się też szlaki. My dalej kierujemy się za żółtym szlakiem turystycznym w lewo i po ponad kilometrze łączymy się z niebieskim. Z nim zdobywamy Kornatkę 526 m n.p.m. i Glichowiec 523 m n.p.m. Jedyną informację, jaką udało mi się uzyskać jest to, że w czasie II wojny światowej na stokach tego szczytu znajdował się sztab partyzanckiego oddziału AK „Murawa” dowodzonego przez Wincentego Hodyńskiego. Ogólnie pasmo Glichowca jest całe zalesione, jedynie to na północno-wschodniej części stoku znajduje się polana, która została przez mieszkańców podjęta pod pola uprawne.

Trupiarka

Robimy pamiątkowe zdjęcia i wracamy, aby złączyć się ze ścieżką „Niezapominajką”. Teraz jeszcze niebieskim przez Ostrysz 507 m n.p.m., który o dziwno ma tabliczkę 🙂 Dalej jeszcze dochodzimy do drogi i w okolice szczytu Trupielec 476 m n.p.m. Ten teren wydaje się straszny po przeczytaniu wcześniej opisu tego miejsca, zwłaszcza, że mieszkańcy szczyt nazywają Trupiarką. 🙁 Czemu taka nazwa? A to trzeba sięgnąć do historii i tam znajdziemy odpowiedź.

Oczywiście związane jest to z wydarzeniami z XVII wieku, gdzie na zboczach doszło do niewielkiej potyczki ze Szwedami, a niezagrzebane szczątki zabitych ludzi, zwierzęta rozniosły po lesie. Dodatkowo na samym szczycie i w jego okolicy znajdują się kurhany ciałopalne, które zostały odkryte w 1934 roku. Swoim istnieniem sięgają ponoć VII-IX wieku. My po drodze żadnych nie widzieliśmy, jedynie co znaleźliśmy to kleszcza na przedramieniu. Najpierw zobaczył jednego u siebie Mateusz, a potem w samochodzie drugi wbijał się do mojej ręki. 

Dalej lecąc za ścieżką, skręcamy w stronę przysiółku Burletka i drogą dochodzimy do głównej łączącej dwie miejscowości Kornatkę i Brzezową. Ostatni odcinek przed nami to przejście dwukilometrowego odcinka, na początku lasem, a następnie drogą między polanami.

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *