Bocheniec brzeski
Małopolskie,  Podróże z dzieckiem

Bocheniec – widokowe wzgórze w Jadownikach. Wybraliśmy się tam szlakiem z Porąbki Uszewskiej

Bocheniec to wzgórze znajdujące się w miejscowości Jadowniki niedaleko Brzeska w województwie małopolskim. Mierzy 394 m n.p.m. i co ciekawe, na samą górę można dojechać samochodem. Na Bocheńcu znajduje się kościół oraz źródło świętej Anny z cudowną wodą. Wybraliśmy się tam z dzieckiem z miejscowości Porąbka Uszewska, która nazywana jest polskim Lourdes. Dlaczego taka nazwa? Zobacz wpis o atrakcjach i Grocie Matki Bożej w Porąbce Uszewskiej.

Wzgórze Bocheniec – dane i mapa trasy turystycznej

Informacje podstawowe o naszej trasie i mapa szlaku na wzgórze Bocheniec z Porąbki Uszewskiej.

  • Długość: 6,5 kilometrów,
  • Czas przejścia: 2 godziny i 38 minut,
  • Suma podejść: 220 metrów.
Bocheniec - mapa
Mapa trasy na Bocheniec | Mapa wydawnictwa Compass – Beskid Wyspowy

Opis szlaku na Bocheniec z Porąbki Uszewskiej

Przejdźmy teraz do opisu naszej ścieżki turystycznej na wzgórze, na które wybraliśmy się z parkingu przy kościele świętego Andrzeja Apostoła w Porąbce Uszewskiej. Współrzędne parkingu: 49.9323, 20.6773.

Parking przy kościele na początku szlaku na Bocheniec

Na górę szliśmy za znakami szlaku niebieskiego z niewielkimi problemami

Już po wyjściu z samochodu zobaczyliśmy mapę szlaków turystycznych w Porąbce Uszewskiej. Był tam także kamienny słupek z muszelką Drogi Świętego Jakuba. Ruszyliśmy w górę za znakami ścieżki niebieskiej. Przeszliśmy obok cmentarza. Mieliśmy go z lewej strony. Droga główna pobiegła w prawo, a my szliśmy prosto po asfalcie. Mury cmentarza się skończyły, a my jeszcze przez 200 metrów szliśmy prosto. Na zakręcie asfalt poszedł ostro w lewo, a my weszliśmy na polną drogę. Dalszy szlak wskazywały nam biało-niebieskie szlaki na drzewach.

Mapa szlaków turystycznych w Porąbce Uszewskiej
Patrzymy na mapę
Szlak niebieski na Bocheniec
Asfalt poszedł w lewo, a my prosto
Trasa na Bocheniec Okocim
Znak niebieski na drzewie

Przeszliśmy jakieś 100 metrów. Droga poszła prosto, a my według znaków mieliśmy skręcić w lewo. Popatrzyliśmy w tamtym kierunku, ale nie było żadnej drogi. Dodatkowo płynął jeszcze potok. Okazało się, że musimy przez niego przejść. Podeszliśmy jeszcze kawałek wyżej i dopiero przekroczyliśmy wodę w bezpiecznym miejscu. Osoby, które wytyczyły tę ścieżkę, powinny o nią w tym miejscu jakość bardziej zadbać. Później pokierowaliśmy się w stronę szlaku.

Potok w lesie
Tutaj było najlepsze przejście przez potok

Wróciliśmy na niego po kilku chwilach. Przez około 400 metrów szliśmy leśną ścieżką. Widać było, że jest rzadko uczęszczana. Drzewa miejscami tarasowały nam drogę. Musieliśmy robić większe kroki, żeby sobie z nimi poradzić. Było tam bardzo dziko. Przeszliśmy ten odcinek i wyszliśmy w okolicy jednego domu. Tam był także szlaban i większe skrzyżowanie. Trasa była dobrze oznaczona.

Już wróciliśmy na szlak
Już wróciliśmy na szlak
Bocheniec skrzyżowanie
Skrzyżowanie dróg

Kapliczka leśna Trójcy Świętej

Skręciliśmy dalej w prawo i szliśmy za znakami niebieskimi. Przez 300 metrów maszerowaliśmy leśną ścieżką, a później weszliśmy na szutrową szeroką drogę. Prowadziła nas 700 metrów delikatnie pod górę. W międzyczasie minęliśmy się z jednym mężczyzną z pieskiem. Skręciliśmy w prawo dopiero przy kapliczce leśnej Trójcy Świętej. Jest to dzieło lokalnego rzeźbiarza Antoniego Osmędy.

Kosze na śmieci w lesie
Szutrowa droga Jadowniki
Kapliczka leśna Trójca Święta

Przy kapliczce pojawił się szlak koloru czerwonego. Weszliśmy na niego i zbliżaliśmy się do Bocheńca. Do przejścia mieliśmy jeszcze 1200 metrów. Od tego momentu zaczęło się błoto. Co jakiś czas na trasie ustawione były kosze na śmieci. Szliśmy chwilę w dół, a potem już cały czas pod górę. Tuż przed szczytem minął nas jeden biegacz. Na trasie nie mieliśmy żadnych widoków. Jeszcze przed końcem zaliczyliśmy ostrzejsze podejście i dotarliśmy do drogi asfaltowej. Najwyższy punkt, czyli szczyt znajduje się przed wejściem na asfalt po prawej stronie w polu przy słupie. Skręciliśmy w lewo w kierunku kościoła.

Podejście na Bocheniec
Ostatnie podejście na szczyt
Szczyt Bocheńca przy słupie
Szczyt Bocheńca przy słupie
Dojazd na Bocheniec
Ostatnia prosta do kościoła

Bocheniec w Jadownikach – widokowe wzgórze

Dotarliśmy na Garb Okocimski – jeden z najdalej na północ wysuniętych obszarów Pogórza Karpackiego. W tym przypadku Pogórza Wiśnickiego. Na wzgórzu Bocheniec znajdują się 3 charakterystyczne punkty. Jest to kościół świętej Anny oraz jej cudowne źródełko. To widać na pierwszy rzut oka. Miłośnicy historii przyjdą tutaj już z tymi informacjami lub dopiero dowiedzą się na górze, że istniało tutaj niegdyś grodzisko Wiślan. Datuje się je na IX – X wiek. Tak stwierdzili archeolodzy. Jeśli przyjedziesz tutaj samochodem, to na drodze z Brzeska przez Okocim na Bocheniec zobaczysz po prawej stronie piękne widoki w kierunku gór. Tam masz okazję zobaczyć Tatry. Widać także: Beskid Wyspowy, Beskid Sądecki, Gorce oraz Kotlinę Sandomierską.

Bocheniec - widoki
Widoki na południe
Kościół świętej Anny na Bocheńcu

Kościół świętej Anny w Jadownikach na Bocheńcu

Sam kościół świętej Anny to teren dawnego podgrodzia. Nie wyróżnia się on wyraźnie żadnym stylem. Wnętrze jest skromnie wyposażone. Nie zobaczysz tam tak wielu kosztowności, jak w innych kościołach. Głównym elementem świątyni jest ołtarz główny. Wisi tam obraz, na którym przedstawiono, jak święta Anna Samotrzeć adoruje Krzyż Święty. Według przypuszczeń ten niewielki kościółek powstał przed 1600 rokiem. Przed nim istniała na Wzgórzu Bocheniec drewniana kaplica. Chcieliśmy dostać się do środka, jednak wszystkie bramy były zamknięte.

Kościół Anny Jadowniki
Dzwon przy kościele świętej Anny Jadowniki

Cudowne źródełko i legenda o świętej Annie

100 metrów od kościoła w kierunku południowym, znajduje się cudowne źródełko. Źródełko jest otwarte. Można sobie zaczerpnąć wody. Jest nawet kubek. Dojście do niego wskazuje znak przy kościele. Obecnie nad źródełkiem znajduje się kapliczka. Podobno woda uzdrawia.

Dojazd do źródła
Idziemy ścieżką w dół

Z Bocheńcem, drewnianą kaplicą i samą świętą Anną związana jest pewna legenda. Był taki czas, że drewniany kościołek zaczął się rozwalać. Wierni chcieli wznieść bardziej okazałą świątynię, która przetrwa wiele lat. Jej budowa miała się rozpocząć gdzieś w połowie góry. Co ciekawe każdej nocy, materiał zgromadzony na jej budowę, przenosił się do góry. Zdziwieni mieszkańcy postanowili pewnej nocy obserwować materiał i sprawdzić, o co chodzi. Ujrzeli świetlistą postać, która przenosiła materiały na szczyt góry. Był to dla nich znak, że kościół muszą wybudować na szczycie Bocheńca. Gdy budowli kościół znaleźli źródełko, a przy nim stała świetlista postać. Była to święta Anna.

Bocheniec - kapliczka świętej Anny
Kapliczka świętej Anny nad źródłem
Źródło świętej Anny
Źródło świętej Anny na Bocheńcu

Po 20 minutach spędzonych na Bocheńcu zaczęliśmy wracać tym samym szlakiem w kierunku Porąbki Uszewskiej. Tam jeszcze chcieliśmy wstąpić do Groty Matki Bożej z Lourdes. Na koniec zobacz także ponad 20 atrakcji, które warto zwiedzić w Małopolsce, także naszą listę najpiękniejszych miejsc w Polsce.

Jeszcze ostatnie widoki na północ
Jeszcze ostatnie widoki na północ

1 komentarz

  • Ania

    Znalazlam waszego bloga przypadkiem, szukam inspiracji na podróże z dzieckiem – mój mały aktualnie ma 3 miesiące. Czytam i doznałam szoku – mieszkam w Jadownikach od urodzenia, nie wierze, ze ktoś pisze o naszej wsi 🙂 pozdrawiam was bardzo serdecznie i gdy nasze bobo podrośnie, na pewno wybierzemy się na taki spacer 🙂

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *