Łopiennik - Bieszczady
Bieszczady,  Podkarpackie

Przez Woronikówkę, Berdo i Durną na Łopiennik – opis szlaku

Kolejny dzień w Bieszczadach Zachodnich i pomysł na przejście trasą z Jabłonek szlakiem zielonym na Woronikówkę i Berdo, następnie niebieskim na Durną i Łopiennik  – nasz główny cel i zejście czarnym do Jabłonek. Zachodnia cześć pasma jest bardzo spokojna i tak myślę, że nawet w sezonie nie chodzi tymi ścieżkami zbyt wiele osób. Sprawdź nasze wycieczki po Bieszczadach.

Mapa szlaku górskiego na Łopiennik w Bieszczadach

Jabłonki (parking) – Woronikówka – Berdo – Durna – Łopiennik – Jabłonki (parking)

Z Jabłonek na Woronikówkę

Wystartowaliśmy z parkingu obok pomnika generała Świerczewskiego. Parking jest duży i darmowy. Współrzędne geograficzne ułatwiające dojazd na początek szlaku górskiego: 49.2756187, 22.2848676. Od razu rzuca nam się w oczy nasz pierwszy cel – Woronikówka (836 m). Idziemy kilkaset metrów asfaltem i skręcamy w lewo na leśną drogę ograniczoną szlabanem. Na początku wszystko wydaje się łatwe, jednak później zaczyna się prawdziwa mordęga.

Podejście ostrzejsze niż pod Lackową (997 m) w Beskidzie Niskim. Dodatkowo śliskie liście nie pomagają przy wyjściu. Wleczemy się pod górę i zostawiamy w tyle Jabłonki spowite mgłą. Wyżej jest już nieco lepiej i przejrzyściej. Lekko zmęczeni dochodzimy do celu i siadamy na ławeczce na szczycie. Szczyt nie ma żadnej tabliczki, ale poznamy go właśnie po ławeczce i informacji o rezerwacie cisów.

Z Woronikówki na Berdo

Ruszamy dalej i schodzimy kilkaset metrów w dół, aż do drogi gruntowej. Tuż za nią napotykamy na drabinkę, która pozwoli nam przejść przez fosę. Bezpiecznie wychodzimy po belkach i jesteśmy z powrotem na leśnej ścieżce i znowu przed nami kolejne podejście. Docieramy pod Berdo (890 m) i spotykamy tam pierwsze tabliczki informujące o szlakach. Przychodzi tutaj niebieski szlak z Baligrodu i biegnie on w tym kierunku, w którym teraz będziemy szli.

Durna – szczyt w Bieszczadach

Cała trasa prowadzi przez las i nie mamy żadnych widoków, ewentualnie te przez drzewa. Docieramy na Durną (979 m), czyli jesteśmy już w połowie naszej wycieczki. Szczyt ma dwa oznaczenia i jest zalesiony.

Szczyt Łopiennik 1069 m n.p.m. – Bieszczady mniej znane

Nie zwlekamy i idziemy dalej. Kolejne zejście i znowu wyjście. W połowie drogi odchodzi ścieżka przyrodnicza do Doliny Łopienki. Łopienka to nieistniejąca już wieś, w której jedynym zachowanym budynkiem jest murowana cerkiew greckokatolicka z 1757 roku, która jest od 1983 roku stopniowo remontowana. Znajduje się tam również studencka baza namiotowa.

Przed Łopiennikiem (1069 m) możemy zobaczyć skały różnego kształtu i rodzaju. Natomiast na samym szczycie spotkamy szlakowskaz i tablicę cytującą pamiętnik Zygmunta Kaczkowskiego, a to wszystko na porośniętej trawą polance z widokiem na południową część Biesów. Tutaj robimy sobie drugą przerwę. Ciepła herbatka smakuje wybornie.

Pakujemy wszystko i zaczynamy schodzić z Łopiennika (1069 m). W krzakach słychać jakieś ryki – to na pewno niedźwiedź. Maszerujemy cały czas leśną ścieżką. Pod koniec docieramy do nowo utworzonej drogi. Ta wywalona na kilka metrów szerokości i na kilka kilometrów od drogi głównej. Niestety w lasach coraz więcej powstaje takich okazów. Po godzinie 13 jesteśmy znów na parkingu.

Jeśli znalazłeś u nas potrzebną wiedzę, wskazówki, inspiracje do podróży, to będziemy wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do blogowej skarbonki.

Skomentuj wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *