Beskid (2012 m n.p.m.) to szczyt w Tatrach Zachodnich, położony niedaleko Kasprowego Wierchu. Choć jego wysokość nie należy do rekordowych, jest to bardzo popularny cel krótkich wycieczek w polskich Tatrach. Szczyt Beskid znajduje się na granicy Tatr Zachodnich i Wysokich, a wejście na niego jest idealnym uzupełnieniem wyjazdu kolejką na Kasprowy Wierch. Trasa jest stosunkowo łatwa, dlatego Beskid to świetny wybór dla początkujących turystów, rodzin z dziećmi oraz wszystkich, którzy chcą podziwiać piękne widoki bez wymagającej wspinaczki.
Wjazd kolejką linową na Kasprowy Wierch w Tatrach nie musi kończyć się na wyjściu do obserwatorium meteorologicznego. Będąc u góry, warto przejść się na niedaleki szczyt Beskid 2012 m n.p.m., z którego już można obejrzeć piękne widoki i Kasprowy Wierch z innej perspektywy. Na początek sprawdź koniecznie wszystkie informacje, których potrzebujesz, żeby dojechać na Kasprowy Wierch.
Gdzie iść z Kasprowego Wierchu?
Najprostsza i najczęściej wybierana trasa na Beskid w Tatrach prowadzi właśnie z Kasprowego Wierchu. Z Kasprowego na Beskid można dojść w około 30 minut, podziwiając po drodze panoramę Tatr Zachodnich i Wysokich.
Szlak jest dobrze oznakowany i bezpieczny, dzięki czemu można cieszyć się widokami bez większego wysiłku.
Mapa szlaku na Beskid
Plan wycieczki przedstawia się następująco: Kasprowy Wierch – Beskid – Przełęcz Liliowe – Dolina Gąsienicowa – Hala Gąsienicowa – Przełęcz między Kopami – Kuźnice.
- Długość trasy od kolejki na Kasprowym Wierchu na szczyt Beskid: 685 metrów
- Czas wędrówki: 30 minut spokojnym tempem
- Trudności: brak
Zobacz trasę na Beskid z Kasprowego Wierchu na mapie turystycznej.
Trasa na Beskid z Kasprowego w Tatrach
Po wyjściu z górnej stacji kolejki kierujemy się czerwonym szlakiem w kierunku Świnicy 2301 m n.p.m. W zimie warto mieć ze sobą raczki, ponieważ szlak może być bardzo wyślizgany. Dojście na Beskid wraz z oglądaniem widoków zajmuje około 30 minut. Przechodzimy wtedy około 700 metrów.
Widoki z Beskidu 2012 m n.p.m. są oszałamiające. Majestatyczna Świnica była jak królowa. My po drodze napotkaliśmy chłopaka, który dopiero zaczyna swoje wędrowanie po Tatrach i wybiera łatwiejsze trasy. Jego pierwszym szczytem był właśnie Beskid, a dalej zmierzał na Kasprowy Wierch.


Zejście z Beskidu na Przełęcz Liliowe – nasza dalsza trasa
Beskid to ostatni w kierunku wschodnim szczyt Tatr Zachodnich. Osoby dopiero rozpoczynające swoje wycieczki mogą wrócić do kolejki na Kasprowym. Ci, którzy już po górach trochę chodzą, to mogę zejść szlakiem granicznym po ośnieżonych skałach w dół. Już na początku trzeba uważać, bo zejście z Beskidu w zimie nie należy do najłatwiejszych.
Jeśli masz bilet na kolejkę góra-dół, to po prostu wracasz do górnej stacji.

Przełęcz Liliowe 1952 m n.p.m w Tatrach
Docieramy na Przełęcz Liliowe 1952 m n.p.m. Tam z pięknej, słonecznej pogody robi się spora zawierucha. Nie było widać, gdzie mamy iść, a chcieliśmy zejść zielonym szlakiem do Doliny Gąsienicowej. Ślady były zasypane. Tutaj jeszcze nie szliśmy. Przez chwilę zastanawialiśmy się, czy czasem nie wrócić tym samym szlakiem do Kasprowego.

Z Przełęczy Liliowe do Hali Gąsienicowej
Za znakiem zielonym udaliśmy się w dół na Halę Gąsienicową. Dojdziemy do miejsca, gdzie jest bezpiecznie, a jak coś to wrócimy. Zaczęliśmy schodzić na dół. Okazało się, że jakieś 100 metrów niżej pojawiły się jakieś ślady. Z metra na metr było ich coraz więcej, więc wiedzieliśmy, że idziemy w dobrym kierunku. Dalej nic nie było widać, dlatego było strasznie mroczno. Wreszcie dotarliśmy do dolnej stacji wyciągu. Z lewej strony zjeżdżali narciarze. Czarny szlak doszedł do nas z prawej strony.

Schronisko Murowaniec na Hali Gąsienicowej
Zmieniamy szlak na czarny i żółty i nim wędrujemy w stronę Murowańca. Postanawiamy tam nie schodzić, tylko przechodzimy wprost w okolice Betlejemki i stacji IMGW. Dalej już prowadzi nas kolor niebieski. Ten szlak już chyba wszyscy znają: Murowaniec – Przełęcz między Kopami. Na przełęczy decydujemy się, że pójdziemy szlakiem żółtym przez Dolinę Jaworzynki. Cały czas mamy ubrane raki, więc idzie się świetnie. Szlaki są bardzo dobrze przedeptane.
W Dolinie Jaworzynki cisza i spokój. Do Kuźnic coraz bliżej. Nad nami chmury powoli się rozchodzą i znowu zaczyna się robić pięknie. Już któryś raz idziemy tym szlakiem i zawsze jesteśmy zachwyceni tą doliną. Dochodzimy do Kuźnic. Schodzimy asfaltem na parking i jedziemy do kwatery. A Ty, jeśli szukasz łatwych szlaków to koniecznie sprawdź 5 szlaków w Tatrach dla początkujących.









