szlak kasprowy wierch beskid
Małopolskie,  Tatry

Szlak na Beskid w zimie

Wyjazd kolejką na Kasprowy Wierch w Tatrach nie musi kończyć się na wyjściu do obserwatorium meteorologicznego. Będąc u góry, warto przejść się na niedaleki szczyt Beskid 2012 m n.p.m., z którego już można obejrzeć piękne widoki i Kasprowy Wierch z innej perspektywy.

Gdzie iść z Kasprowego Wierchu?

Kasprowy Wierch – Beskid – Przełęcz Liliowe – Dolina Gąsienicowa – Hala Gąsienicowa – Przełęcz między Kopami – Kuźnice

Długość: 11 kilometrów
Czas wycieczki: 3g:58m:55s
Suma podejść: 200 m
Suma zejść: 1200 m

Sprawdź koniecznie wszystkie informacje, których potrzebujesz, żeby dojechać na Kasprowy Wierch.

Na Beskid z Kasprowego

Po wyjściu z górnej stacji kolejki kierujemy się czerwonym szlakiem w kierunku Świnicy 2301 m n.p.m. Warto mieć ze sobą raczki, ponieważ szlak może być bardzo wyślizgany. Dojście na Beskid wraz z oglądaniem widoków zajmuje około 30 minut. Przechodzimy wtedy około 800 metrów. Widoki z Beskidu 2012 m n.p.m. są oszałamiające. Majestatyczna Świnica była jak królowa. My po drodze napotkaliśmy chłopaka, który dopiero zaczyna swoje wędrowanie po Tatrach i wybiera łatwiejsze trasy. Jego pierwszym szczytem był właśnie Beskid, a dalej zmierzał na Kasprowy Wierch.

Zejście z Beskidu na Przełęcz Liliowe

Beskid to ostatni w kierunku wschodnim szczyt Tatr Zachodnich. Osoby dopiero rozpoczynające swoje wycieczki mogą wrócić do kolejki na Kasprowym. Ci, którzy już po górach trochę chodzą, to mogę zejść szlakiem granicznym po ośnieżonych skałach w dół. Już na początku trzeba uważać, bo zejście z Beskidu w zimie nie należy do najłatwiejszych.

Przełęcz Liliowe 1952 m n.p.m

Docieramy na Przełęcz Liliowe 1952 m n.p.m. Tam z pięknej, słonecznej pogody robi się spora zawierucha. Nie było widać, gdzie mamy iść, a chcieliśmy zejść zielonym szlakiem do Doliny Gąsienicowej. Ślady były zasypane. Tutaj jeszcze nie szliśmy. Przez chwilę zastanawialiśmy się, czy czasem nie wrócić tym samym szlakiem do Kasprowego.

Z Przełęczy Liliowe do Hali Gąsienicowej

Za znakiem zielonym udaliśmy się w dół na Halę Gąsienicową. Dojdziemy do miejsca, gdzie jest bezpiecznie, a jak coś to wrócimy. Zaczęliśmy schodzić na dół. Okazało się, że jakieś 100 metrów niżej pojawiły się jakieś ślady. Z metra na metr było ich coraz więcej, więc wiedzieliśmy, że idziemy w dobrym kierunku. Dalej nic nie było widać, dlatego było strasznie mroczno. Wreszcie dotarliśmy do dolnej stacji wyciągu. Z lewej strony zjeżdżali narciarze. Czarny szlak doszedł do nas z prawej strony.

Schronisko Murowaniec na Hali Gąsienicowej

Zmieniamy szlak na czarny i żółty i nim wędrujemy w stronę Murowańca. Postanawiamy tam nie schodzić, tylko przechodzimy wprost w okolice Betlejemki i stacji IMGW. Dalej już prowadzi nas kolor niebieski. Ten szlak już chyba wszyscy znają: Murowaniec – Przełęcz między Kopami. Na przełęczy decydujemy się, że pójdziemy szlakiem żółtym przez Dolinę Jaworzynki. Cały czas mamy ubrane raki, więc idzie się świetnie. Szlaki są bardzo dobrze przedeptane.

W Dolinie Jaworzynki cisza i spokój. Do Kuźnic coraz bliżej. Nad nami chmury powoli się rozchodzą i znowu zaczyna się robić pięknie. Już któryś raz idziemy tym szlakiem i zawsze jesteśmy zachwyceni tą doliną. Dochodzimy do Kuźnic. Schodzimy asfaltem na parking i jedziemy do kwatery. A Ty, jeśli szukasz łatwych szlaków to

koniecznie sprawdź 5 szlaków w Tatrach dla początkujących.

1 komentarz

  • Dawid

    Zawsze myślałem, że idąc w góry zimą będzie mało osób. Ostatnio postanowiłem wejść na Wielką Rawkę w Bieszczadach z siostrą i byłem zdziwiony taką dużą liczbą osób na szlaku. Dodatkowo wiele osób miała narty i nie spodziewałem się, że tak można też wchodzić. Bardzo fajny opis szlaku i życzę powodzenia w dalszych wędrówkach górskich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *