Dolnośląskie,  Góry Sowie

Wielka Sowa – opis szlaku z Przełęczy Jugowskiej

Wielka Sowa to szczyt znajdujący się w Górach Sowich w województwie dolnośląskim. Jest to najwyższa góra w całym paśmie, dlatego też zaliczana jest do Korony Gór Polski. Na szczycie znajduje się wieża widokowa, na zboczach dwa schroniska: Orzeł i Sowa. W dzisiejszym wpisie zobaczysz opis przejścia szlaku z Przełęczy Jugowskiej, ale wspomnimy także o najkrótszym i najłatwiejszym szlaku turystycznym na Wielką Sowę, parkingu, jakie są czasy wejścia i podrzucę także link do kamery online. Angelika jest w ciąży, dlatego wybieraliśmy w miarę łatwy szlak.

Mapa szlaku na Wielką Sowę

Jak widać, czas wejścia na Wielką Sowę nie jest zbyt długi, ponieważ z Przełęczy Jugowskiej to około 1:30 na odcinku 4,5 km. Podejść nie ma zbyt wiele, dlatego najwyższy szczyt Gór Sowich jest przyjemnym i lekkim na wycieczkę szlakiem.

Przyjechaliśmy w Sudety po raz drugi w tym roku, a dopiero pierwszy raz w porze jesiennej, która potrafi zrobić wrażenie zwłaszcza w górach. Drzewa są kolorowe, szlaki pełne pomarańczowych liści, a wszystko szeleści wokoło. Pierwszy dzień zaplanowaliśmy w Górach Sowich i na Wzgórzach Włodzickich. Jako że zdobywamy wieże widokowe zlokalizowane na Ziemi Kłodzkiej i w jej najbliższych okolicach to rozpoczęliśmy od przyjazdu pod Wielką Sowę – najwyższy szczyt Gór Sowich, na której już kiedyś byliśmy podczas zdobywania Korony Gór Polskich.

Dojazd i parking pod Wielką Sową – Przełęcz Jugowska

Po prawie pięciu godzinach jazdy przyjechaliśmy szczęśliwi na Przełęcz Jugowską. Znajduje się ona na wysokości 805 m n.p.m. Do niej blisko jest na Wielką Sowę, Rymarz, Kalenicę, a najbliżej do Schroniska PTTK Zygmuntówka, bo tylko 15 minut. Na przełęczy znajduje się sporo miejsc parkingowych, mapy i szlakowskazy. Współrzędne parkingu: 50.655571, 16.526675. Łatwo można dojechać od strony Kłodzka i Wałbrzycha drogą numer 381, a następnie na Jugów.

W pobliżu Wielkiej Sowy znajdują się wyciągi narciarskie

W sąsiedztwie na zboczach wzniesień zlokalizowane są wyciągi narciarskie. Przez Przełęcz Jugowską przebiega Główny Szlak Sudecki – drugi najdłuższy szlak pieszy w polskich górach, zaraz po Głównym Szlaku Beskidzkim.

Trasa z Przełęczy Jugowskiej na Wielką Sowę

Na Przełęczy meldujemy się po godzinie 9:00. Wita nas piękna pogoda i jesień w pełni. Już podczas dojazdu od strony Pieszyc można zasmakować tego, co czeka nas w kolejnych godzinach i dniach. Przepakowujemy się do plecaka i już jesteśmy gotowi do wyjścia na szlak. A ten jest koloru czerwonego i prowadzi przez Kozie Siodło na Wielką Sowę. Ruszamy najpierw dość łagodnie. Słońce od samego początku mamy nad sobą. Przechodzimy kawałek i mijamy najpierw jedną wiatę, w której urzęduje jakaś grupka grzybiarzy. Przed nami pierwsza widokowa polana, z której panoramy są jednak bardzo ubogie, bo tylko w stronę południową. Idąc dalej mamy wyciąg narciarski, a następnie będziemy wędrować cały czas przez las. Z lewej strony przepływa Jugowski Potok.

Niedźwiedzia Skała w masywie Wielkiej Sowy 

Dochodzimy do Niedźwiedziej Skały będącą formacją skalną, w której została wmurowana tablica upamiętniająca Hermanna Henkela. Był on niemieckim nauczycielem, propagatorem i działaczem turystycznym z rejonu Gór Sowich. W 1938 roku nowo otwarte schronisko pod przełęczą Jugowską nazwano Henkelbaude (obecnie jest to schronisko Zygmuntówka). Tablica na Niedźwiedziej Skale zaginęła po 1945, ale w 2004 roku odsłonięto w tym miejscu drugą, dwujęzyczną. Napis w języku polskim i niemieckim, ze słowami samego Henkla, brzmi:

„W górach jestem znowu prawdziwym
człowiekiem; tam stajemy się braćmi
i wszystko co brzydkie i błahe opuszcza nas.”

„Auf den Bergen werde ich wieder ein
reiner Mensch; dort werden wir Brüder und
alles Hässliche und Kleine fällt von uns ab.”

Kozia Równia 930 m n.p.m.

Idziemy dalej i przechodzimy przez Kozią Równię (930 m n.p.m.) – mało wybitny szczyt porośnięty lasem. Wszystkie ważniejsze miejsca mamy oznaczone tabliczkami, widać, że tutaj gminy Gór Sowich się ładnie tym zajmują. Znajdujemy się w Parku Krajobrazowym Gór Sowich, który został utworzony na obszarze 6 897 ha w 1991 roku. Rozciąga się na długości około 18 km, zgodnie z grzbietem głównym, od Przełęczy Woliborskiej na południowym wschodzie, aż po okolice Jedliny-Zdroju.

Przełęcz Kozie Siodło 887 m n.p.m.

Dochodzimy na przełęcz Kozie Siodło (887 m n.p.m.). Jest tam wiata, ławki i miejsce na ognisko, z którego korzysta już jedna para. W tym miejscu mamy węzeł szlaków. Krzyżuje się tutaj kilka kolorów i każda wybrana trasa jest bardzo atrakcyjna. Żółty szlak schodzi z powrotem do Przełęczy Jugowskiej, ale o tym więcej potem, bo będziemy tędy szli. Tak samo szlak w stronę schroniska Sowa. Szlak rowerowy żółty biegnie do Sokolca, rowerowy czerwony do Kamionki, pieszy zielony do Rościszowa i nasz czerwony, którym idziemy na Wielką Sowę.

Trudność szlaku dalej się nie zmienia. Podchodzimy lekko pod górę, bez żadnej wspinaczki i wysiłku. Las w pewnych miejscach robi się rzadszy, chociaż widoki na okolicę się nie poprawiają. Szlak doprowadza nas do koloru żółtego. Ten także przychodzi z Kamionki. Ten szlak jest już dłuższy i bardziej wymagający.

Wieża widokowa na Wielkiej Sowie – góra zdobyta

Ostatnie kilometry idziemy już po prostej i mijamy kilka osób. Z daleka widać już wieżę widokową, na którą na pewno wyjdziemy. Podchodzimy pod obiekt i siadamy na chwilę. Jest tutaj wycieczka młodzieży. Musi to być jakaś wymiana, bo mamy i Polaków i Anglików. W drugiej połowie XIX wieku zainicjowano budowę pierwszej drewnianej wieży widokowej na wierzchołku góry. Jej uroczyste oddanie do użytku odbyło się w lipcu 1886 roku. Konstrukcja ta znajdowała się około 30 metrów na południe od miejsca, gdzie obecnie stoi żelbetowa wieża. Drewniana konstrukcja przetrwała jednak tylko do 1904 roku. Jeszcze w tym samym roku powstał plan wzniesienia nowej, drewnianej konstrukcji. Ostatecznie stało się inaczej.

Bilety na wieżę widokową

Wychodzimy na wieżę i płacimy 6 złotych za osobę za wejście. Trochę drogo, a zamiast bileciku dostajemy paragon… Widoki z góry jak zawsze wyborne. Największe wrażenie robi Śnieżka – najwyższy szczyt w Sudetach.

Najkrótszy szlak na Wielką Sowę

Po 10 minutach spędzonych na szczycie schodzimy na dół. Na Wielką Sowę można dotrzeć z każdej strony. Na spokojny spacer z dziećmi, w ciąży polecamy właśnie wyjście z Przełęczy Jugowskiej. Podobnie będziemy mieć, idąc od Przełęczy Walimskiej lub Przełęczy Sokolej. Najkrótszy szlak na Wielką Sowę prowadzi właśnie z Przełęczy Sokolej (Sokolca) lub Przełęczy Walimskiej. Długość około 3 km, czas przejścia 1 godzina 5 minut.

Na Wielkiej Sowie dostępna jest kamera online

Czy wiesz, że na Wielkiej Sowie na wieży znajduje się kamera online? W każdej chwili można zobaczyć jakie warunki panują na szczycie, ile jest ludzi, czy coś się ciekawego dzieje i co widać. Kamera dostępna na stronie internetowej Gór Sowich.

Schronisko Sowa

Schodzimy szlakiem koloru zielonego i czerwonego do schroniska Sowa. Czytaliśmy opinię o tym obiekcie. Do 2015 roku można było znaleźć same pozytywne opinie. Teraz jest tylko gorzej. Obsługa zła jak ktoś przyjdzie, własnego jedzenia wyciągnąć nie można. Jakie są nasze wrażenia? Żadne. Schronisko było zamknięte na cztery spusty. Ten obiekt nie ma nic wspólnego ze znaczeniem słowa ‚schronisko’. Mimo sporej konkurencji obiekt nie walczy o dobre imię wśród turystów. Sami byliśmy tutaj w 2015 roku i było normalnie jak w większości takich obiektów. Nie mieliśmy nic niezarzucenia.

Pod budynkiem skręciliśmy w lewo i powędrowaliśmy dalej szlakiem żółtym. On miał prowadzić nas do samej Przełęczy Jugowskiej. Szlak wiedzie na Kozie Siodło prawie cały czas po prostym. Tylko pod koniec mamy kilka metrów podejścia. Przechodzimy przez przełęcz i idziemy dalej. Na starszych mapach, zamiast szlaku żółtego może być tylko niebieski narciarski.

Schodzimy do platformy widokowej. Z przełęczy do niej jest tylko 15 minut i wiemy o tym z tablicy informacyjnej. Widok obejmuje Kotlinę Dzierżoniowską z górą Ślężą w tle. Platforma widokowa jest drewniana, niezbyt wysoka i trudno powiedzieć czy widać z niej coś więcej niż jakbyśmy stali kilka metrów obok niej. Są tam także zrobione stanowiska dla rowerów i kilka informacji.

Nocleg w Górach Sowich

Rozsiadamy się tam na chwilę i dzwonimy do kilku kwater w poszukiwaniu noclegu na 1 noc. Okazuje się, że na 1 noc wszyscy mają zajęte, a na kilka nocy już mają wolne. Po 10 telefonach i odmowach dodzwoniliśmy się do Sowiego Gościńca i tam znaleźliśmy swoje miejsce do kolejnego dnia. Po przerwie i irytacji spowodowanej poszukiwaniem kwatery schodziliśmy na Przełęcz Jugowską. Tam czekało już na nas nasze auto. Wsiedliśmy do niego i ruszyliśmy w dalszą drogę. Pod wieczór Sowi Gościniec przyjął nas bardzo ciepło. Gospodyni okazała się bardzo miła. Pokoje były duże, ciepłe z nowoczesną łazienką. Wszędzie było czysto i ładnie. Kuchnia w pełni wyposażona z darmową kawą i herbatą. Taką kwaterę możemy polecić każdemu.

Ważne informacje potrzebne przed wyruszeniem na Wielką Sowę

  1. Parking na Przełęczy Jugowskiej jest darmowy,
  2. Najkrótszym szlakiem na Wielką Sowę jest trasa z Przełęczy Sokolej lub Przełęczy Walimskiej – około 60 minut,
  3. Szczyt Wielka Sowa należy do Korony Gór Polski,
  4. Na szczycie znajduje się wieża widokowa dostępna w określonych godzinach – płatna,
  5. Pieczątkę do Korony Gór Polski można otrzymać na wieży,
  6. Na zboczach góry znajdują się 2 schroniska: Orzeł i Sowa, a w pobliżu Przełęczy Jugowskiej schronisko Zygmuntówka.

5 komentarzy

  • Dziadki

    Bardzo przydatny opis i super fotki .Są upały i właśnie wybieramy się na przełecz Jungowska.Dzieki za opisy i informacje ,które przybliżyły nam ciekawe miejsca dla nas nieznane.

  • W Nasze Góry

    Jak zawsze przystępny opis z najważniejszymi informacjami i bardzo ładne zdjęcia, ale niczego innego już się po Was nie spodziewamy 🙂 Sami planujemy powrót na Wielką Sowę i Przełęcz Jugowska to jeden z wariantów rozpoczęcia trasy, więc miło podejrzeć jak wygląda szlak. A podliczyliście sobie może, ile punktów GOT zrobiliście już na Głównym Szlaku Sudeckim? Widzimy, że gdzieniegdzie po kawałku idziecie za czerwonymi znakami i może warto sprawdzić, czy czasem nie zebrało się Wam ich już 150 na brązową odznakę 🙂

    • Mateusz Grzegorzek

      Dzięki 🙂
      Nie liczymy już punktów GOT. Pewnie coś by się uzbierało, ale jakoś nie chce nam się. 😛 Pewnie kiedyś go przejdziemy w całości. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *