Beskid Wyspowy z dzieckiem
Beskid Wyspowy,  Małopolskie

Szlak na Łopusze Wschodnie i Łopusze Zachodnie

Łopusze Wschodnie w Beskidzie Wyspowym wybraliśmy, poszukując bezludnych szlaków w czasie trwającego koronawirusa. Dziś 27.04.2020 zrobiliśmy podobną trasę, jak 3 lata temu, o której będziesz mógł przeczytać poniżej. Wtedy był styczeń i pełno śniegu, natomiast dzisiaj piękny wiosenny poranek ze wspaniałym wschodem słońca w Dobrocieszu w gminie Iwkowa – kilka kilometrów od naszego domu. Na końcu drogi asfaltowej zostawiliśmy samochód i podeszliśmy pod drewnianą altanę, z której świetnie widać było wstające słońca. Współrzędne parkingu: 49.792721, 20.531322.

Dobrociesz - wschód słońca
Wschód słońca tuż obok miejsca parkingowego
Wschód słońca w gminie Iwkowa
Dobrociesz - wschód słońca
Wiosenny widok na las
Wiosenny poranek w Iwkowej

Łopusze w Beskidzie Wyspowym należy do mniej popularnych szczytów

Ruszyliśmy na trasę po godzinie 5 rano. Mieliśmy do przejścia około 5 kilometrów w jedną stronę, ponieważ planowaliśmy zdobyć tylko Łopusze Wschodnie, na którym znajduje się oznaczenie Głównego Szlaku Beskidu Wyspowego. Podczas 4 godzin drogi nie spotkaliśmy na szlaku nikogo, tak samo, jak kilka dni temu na Jaworzu. Dlatego w obecnej sytuacji warto wybierać te szlaki, które są mniej uczęszczane i przede wszystkim zaczynać wcześnie rano.

Mapa trasy turystycznej na Łopusze z Dobrociesza

Wschód słońca w Dobrocieszu
Widok na Beskidy z miejsca parkingowego
Góra Jaworz
Widok na Górę Jaworz

Nie spodziewaliśmy się, że szlak na Łopusze będzie tak piękny widokowo

Szliśmy tą trasą za szlakiem żółtym i niebieskim, przypominając sobie nasze przejście z 2017 roku. Nie spodziewaliśmy się, że obejrzymy tak piękne widoki. Kiedyś były chmury, a teraz pogoda marzenie, zwłaszcza po wyjściu z lasu niedaleko Łopuszy. Tam można się zatrzymać i podziwiać wspaniałe beskidzkie krajobrazy. Bardzo dobrze było widać Mogielicę z wieżą widokową. Z dzisiejszego przejścia przygotowaliśmy krótkie filmiki, a teraz zapraszamy Cię do szczegółowego opisu szlaku na Łopusze Wschodnie i Zachodnie z 2017 roku.

Łopusze Wschodnie
Łopusze Wschodnie
Widok na Beskidy
Szlak zółty - Łopusze
Łopusze Wschodnie - szczyt oznaczony tabliczką
Łopusze Wschodnie – szczyt oznaczony tabliczką
Łopusze Wschodnie z dzieckiem
Kwitnące drzewa
Łopusze Wschodnie
Łopusze - Beskid Wyspowy

Przeczytaj opis wycieczki z 2017 roku

Druga wycieczka w 2017 roku. Jest 6 stycznia, czyli Święto Trzech Króli. Dzień wolny od pracy, ale nie wolny od górskich wycieczek. Na polu mrozik – 15 stopni. Śniegu trochę przez ostatnie dni spadło, więc w końcu mamy zimę taką, jakiej oczekujemy. Wybieramy się w Beskid Wyspowy na Łopusze Wschodnie i Zachodnie, a rozpoczynamy w miejscowości Dobrociesz w gminie Iwkowa. Trasa nie jest zbyt wymagająca, liczy zaledwie 15 kilometrów.

Z Dobrociesza na Łopusze

Mieszkamy niedaleko, więc wystarcza nam przejechać kilka kilometrów, żeby dostać się na miejsce startu. Jest nim polana pod Kopcem, która świetnie nadaje się do oglądania wschodów słońca. Umiejscowiona jest tam drewniana wiata turystyczna, a poniżej kilka domów. Kilkaset metrów dalej jest także niedziałający wyciąg narciarski, ale to już w miejscowości Wojakowa. W okolicy przebiega Szlak Suszonej Śliwki, który idealnie oddaje charakterystykę gminy. My rozpoczynamy przy szlaku koloru żółtego. Pojawił się on na tych terenach całkiem niedawno i prowadzi spod Rogozowej na Łopusze Wschodnie.

Szlak na Łopusze prowadzi przez szczyty Kopiec i Kobyłę

długość 15 kilometrów | czas wycieczki 4 godziny | suma podejść 400 m

Wędrujemy kawałek szlakiem żółtym i zdobywamy szczyt Kopiec 585 m n.p.m. Jest on z lewej strony oznaczony kamiennym słupkiem i opisany swoją nazwą. Bardzo łatwo go przegapić, dlatego jak idziemy od polany, z lewej strony mamy drewniany dom to szczyt jest kawałek dalej. Od samochodu to jakieś 800 metrów.

Na trasie znajduje się Polana Mulowiec – ważne miejsce w historii Polski

Wracamy na szlak i teraz idziemy w kierunku Kobyły 603 m n.p.m. Śniegu nie ma aż tak bardzo wiele, dlatego całkiem dobrze się idzie. Często się zdarza, że ktoś przejedzie tą drogą skuterem śnieżnym i nieco odśnieży. Cały czas prowadzą nas pojedyncze ślady. Tutaj mamy jeszcze jakieś domy, a ludzie muszą dostawać się do nich, idąc właśnie tą trasą. Do jednego z nich dochodzimy, a przy nim na Polanie Mulowiec mamy pomnik upamiętniający partyzantów 16. pp AK grupy LIMBICZA poległych 23.11.1944 w Rajbrocie z rąk faszystów.

Kobyła 603 m n.p.m. to niewielki szczyt w Beskidzie Wyspowym

Kilka chwil później zdobywamy Kobyłę. Ten szczyt jest całkowicie poza szlakiem. Idąc od powyższego domu, skręcamy w lewo na pierwszą napotkaną drogę. Nią idziemy może 200 metrów i skręcamy w prawo. Szukamy tam najwyższego punktu i kamiennego słupka.

Z Kobyły schodzimy drogą do żółtego szlaku. Tam skręcamy w lewo. Maszerujemy chwilę przez las i dochodzimy do tabliczek. W tym miejscu przychodzi do nas szlak czarny z Rajbrotu. Przechodzi on przez warty uwagi cmentarz wojenny numer 300. Jest on z okresu I wojny światowej. O tabliczki zadbała gmina Iwkowa i PTTK Nowy Sącz.

Przez las idziemy dość długi czas. Widoków brak, bo cały czas drzewa, a poza tym chmury i padający śnieg. Wychodzimy wreszcie z niego i docieramy do kolejnych tabliczek i szlaku niebieskiego, który wiedzie z Rajbrotu tak jak wcześniej ten czarny. Zaczynają się domy, a przy nich psy, które nie chcą nas przepuścić.

Szczyt Łopusze Wschodnie

Przez dłuższy czas mamy teraz asfalt. Prowadzi nas już szlak koloru niebieskiego. Najpierw zdobywamy Łopusze Wschodnie, które nie jest oznaczone (teraz w 2020 roku już jest tabliczka). Najwyższy punkt znajduje się przy drodze w lesie. Potem przechodzimy obok pięknej kaplicy, która nas fascynuje.

Szczyt Łopusze Zachodnie

Szlak niebieski skręca w prawo, więc my idziemy razem z nim. Teraz szykujemy się do zdobycia wyższego o prawie 60 metrów Łopusza Zachodniego. Najpierw przechodzimy przez polanę, a potem stajemy przy krzyżu upamiętniającym katastrofę lotniczą z 29 maja 2002 roku. Awionetka z czterema osobami w środku leciała z Krakowa do Łososiny Dolnej. Przez fatalną pogodę w okolicy południa samolot rozbił się, powodując ogromny huk.

Za krzyżem jest droga w prawo i właśnie w nią trzeba skręcić, żeby dotrzeć na Łopusze Zachodnie. Nazwa odnosi się do wielkiej ilości łopuchów (lepiężnik biały) pospolicie rosnących na zboczach góry. Część mieszkańców mówi na szczyt Patryja z racji istnienia tam niegdyś wieży triangulacyjnej. Szlak niebieski odchodzi w lewo, a my w prawo zwykłą drogą. Zdobywamy pierwsze wzniesienie, myśląc, że to właśnie Łopusze Zachodnie, jednak trzeba iść jeszcze na kolejne wzniesienie, jeszcze wyższe. Tam nie ma żadnego oznaczenia, ale już mamy większą pewność, że zdobyliśmy szczyt.

Wracamy tym samym szlakiem do samochodu. Najpierw niebieskim, a potem żółtym. Pogoda nic się nie zmienia. Dalej mamy ponad -10 stopni. Trasa nie jest długa, dlatego szybko ją przechodzimy. Jesteśmy tutaj pierwszy raz, chociaż te Łopusza kusiły nas od bardzo dawna. Wycieczka do polecenia każdemu, zwłaszcza na rower.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *