Wołosań w Bieszczadach
Bieszczady,  Podkarpackie

Bacówka pod Honem, szczyt Hon i Wołosań – opis szlaku z Cisnej

Nadszedł drugi dzień naszego długiego pobytu w Bieszczadach. Po wycieczce na Wielką Rawkę udaliśmy się z Cisnej przez Hon, Osinę, Berest, Sasów na Wołosań. Pogoda się lekko pogorszyła, ale nie padało. Nie spotkaliśmy na naszym szlaku nikogo. Nie wiemy, czy powodem był dzień tygodnia, czy te obszary Bieszczadów nie są tak często odwiedzane jak wschodnia część pasma.

Mapa szlaku górskiego na Hon i Wołosań w Bieszczadach

Cisna – Bacówka pod Honem – szczyt Hon – Osina – Berest – Sasów – góra Wołosań – powrót tym samym szlakiem

Bacówka pod Honem w Cisnej

Rozpoczęliśmy kilkaset metrów poniżej Bacówki pod Honem, tutaj gdzie kończy się droga asfaltowa. Jest tam taki mały parking. Można również podjechać pod samo schronisko. My nie robiliśmy tego, bo było tam straszne błoto. Szlak, którym szliśmy, biegnie z Cisnej, jest on koloru czerwonego i jest to Główny Szlak Beskidzki. Współrzędne geograficzne ułatwiające dojazd na początek szlaku na Hon i Wołosań: 49.215640, 22.315418.

Po kilku minutach doszliśmy pod budynek. Bacówka pod Honem to tętniąca życiem chatka znajdująca się w pasmie Wysokiego Działu na północno-wschodnim stoku góry Hon. Niektórzy twierdzą, że Hon to druid, który po wypiciu tajemniczych naparów zagubił się w Bieszczadach. Po wielu dniach włóczęgi spotkał Biesa i Czada, którzy owe napary kolportowali i postanowił z Nimi pozostać. Bacówka jest obiektem całorocznym. Do wyboru gości są pokoje 2,3,4,8-osobowe, gleba, oraz pole namiotowe. W schronisku istnieje również możliwość skorzystania z sauny.

Z bacówki na Hoń

Stąd ruszyliśmy czerwonym szlakiem na Wołosań. To był nasz główny cel tej wyprawy. Na początku czekało nas dość strome podejście wzdłuż wyciągu. Zaraz odbiliśmy w prawo i kierowaliśmy się przez las na szczyt Osina. Po lewej stronie zostawiliśmy górną stację kolejki i zaczęliśmy się wspinać na Hon. Szybko tam dotarliśmy i to chyba było tutaj.

Hon (820 m n.p.m.)

Jeśli to nie tutaj to prosimy kogoś znającego te tereny o komentarz. Tych kopczyków z kamieni trochę było, dlatego do końca nie byliśmy pewni. Dalej szliśmy już na Osinę. Szczyt, który jest również zalesiony i pozbawiony widoków. Minęliśmy ciężki sprzęt, który rozjeżdżał górski szlak i byliśmy już na miejscu. Tutaj już wiedzieliśmy, gdzie jesteśmy dzięki tabliczkom.

Szliśmy prawie cały czas przez las, czasem tylko gdzieniegdzie przechodząc przez miejsca widokowe. Jednym z nich jest okolica szczytu Berest. Zasięg obejmuje południową część pasma. Szło się szybko, bo nareszcie nie było śniegu. Nasza radość trwała jednak chwilę, bo później znów pokazał się śnieg i na dodatek mokry.

Jeszcze przed dojściem na Wołosań mamy okazję oglądać zachodnią część Bieszczadów i Beskid Niski daleko w tle.

Polana pod Wołosaniem

Wołosań – szczyt w Bieszczadach

Wołosań znajduje się na obszarze Ciśniańsko-Wetlińskiego Parku Krajobrazowego. Tereny są przepiękne i wielką przyjemnością jest nimi wędrować. Trasa od Osiny na Wołosań jest dość płaska. Są wzniesienia i spadki. Wreszcie dotarliśmy do celu. Szczyt jest całkowicie zalesiony, więc wielu osobom może się nie spodobać. Później wracaliśmy tym samym szlakiem, a pod koniec wyszło piękne słońce i zrobiło się przyjemniej.

Wołosań (1071 m n.p.m.)

Zatrzymaliśmy się jeszcze pod schroniskiem, żeby podbić pieczątki i poznać je bliżej. Wróciliśmy na parking, a potem po zakupach w sklepie w Cisnej pojechaliśmy do naszej kwatery. Jeśli będziesz w Bieszczadach, to koniecznie musisz odwiedzić takie szczyty jak: Tarnica, Połonina Wetlińska czy Bukowe Berdo.

One Comment

  • martwy kasztan

    Mam pytanie dotyczące Wołosania… Jakie panuje tam zalesienie, jeśli mowa o drzewach iglastych? Mam na myśli konkretne gatunki drzew. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *