Góry w ciąży. Podróże krótkie czy długie?

Góry w ciąży. Podróże krótkie czy długie?

Czas ciąży to wyjątkowy okres, dla każdej kobiety spodziewającej się upragnionego dzidziusia. Ale jak poradzić sobie z ciążą i podróżami? Takie pytanie zadawałam sobie na samym początku, bo jednak każde wędrowanie mogło wiele wprowadzić i złego i dobrego w moje życie. Przede wszystkim opierałam się na doświadczeniu mojego ginekologa i konsultowałam z nim każde wyjście. Nie odważyłabym się pójść w góry i nie uzyskać pozwolenia na jakiś wypad. Dużo się naczytałam, że jednak zmiana ciśnień przy osiąganiu wysokości jest bardzo niebezpieczna. W Polsce najwyższy szczyt nie przekracza 2500 m n.p.m., a to jest wysokość, której nie powinno się pokonywać w ciąży. Z drugiej strony należy mierzyć siły na zamiary, więc realizowałam przez ostatni rok wycieczki po Beskidach i Sudetach i zdobywałam szczyty nieprzekraczające 1500 m n.p.m. W Tatry też się udało pojechać, jednak jakiś dłuższy maraton nie jest polecany, ale to i tak wszystko zależy od tego jak przebiega ciąża i jak się czujemy. 

Bardzo duży wpływ na moje decyzje było to, że nie zostałam oderwana od pracy siedzącej, czy też nie mając takiego przebiegu w górach. Jednak moim zdaniem chodząc po górach 6 lat, gdzie wycieczek w każdym roku było kilkadziesiąt – blisko stu, mój organizm był przyzwyczajony do pewnego rodzaju wysiłku.

Strach przed wyjściem w góry

Możecie zadać mi pytanie czy nie bałam się chodzić po górach w tym wyjątkowym okresie? Oczywiście! Nie szłam na szlak bez rozumu i każdą wędrówkę planowałam jeszcze bardziej precyzyjniej. Całe szczęście, że moja ciąża układa się prawidłowo i nie było przeciwwskazań do wędrówek. Sama od siebie zdecydowałam, że nie będę się bardzo forsować i jeśli stwierdzę, że nie dam rady to odpuszczamy wyjście od razu, nawet jeśli miałoby to być niedaleko szczytu. Na wycieczkach obniżyliśmy tempo chodzenia i pojawiło się więcej przerw. Wybrane trasy były zdecydowanie krótsze niż to co chodziliśmy wcześniej. Nie wyobrażałam sobie, aby góry odstawić całkiem na bok. Ruch w ciąży jest wskazany, więc korzystałam póki mogłam.

Każda kobieta wie, że pierwsze trzy miesiące ciąży stoją pod znakiem zapytania i w tym okresie może się wszystko wydarzyć. Znowu z drugiej strony jest to wygodny okres, bo waży się najmniej w tym okresie i nie ma się brzuszka, który z biegiem czasu jest coraz większy. Wiele osób w tym okresie męczą przypadłości ciążowe, mdłości, odczuwa się potrzebę snu, jest się osłabionym. Ja mogę powiedzieć, że ten okres jak i całą ciążę przebyłam bez szwanku i nie miałam żadnych dolegliwości. Taki okres dla wielu kobiet jest szczytem marzeń. Kolejne trzy miesiące to w sumie najlepszy okres na wędrówki. Ciąża jest bardziej ustabilizowana, a jednak nie jest to jeszcze to co będzie w ostatnim trymestrze. Tak, więc reasumując przez 6-7 miesięcy chodziłam po górach, ale trasy i szczyty były dobierane do moich możliwości. W tym okresie odwiedziłam wiele pasm górskich, Beskidy, ale także sudeckie szczyty. Nawet udało się nam jeszcze zrealizować taki dłuższy urlop, na którym zdobyliśmy wieże widokowe Ziemi Kłodzkiej. W tym okresie zdobyliśmy też kolejny raz szczyty do Korony Gór Polski: Lackową, Skrzyczne, Czupel, Wysoką, Wielką Sowę ale też wiele szczytów i miejsc, które są bardziej i mniej popularne.

Moje wybrane wycieczki w ciąży 

Magurka / Magura Spiska

Magura Spiska: Prehrštie, Magurka, Slodičovský vrch, Mala Polana z widokami na Tatry Bielskie

Trzy Korony / Pieniny

Pieniny: Z dziećmi na Trzy Korony z Krościenka nad Dunajcem

Jagnięcy Szczyt / Tatry

Tatry: Biała Woda Kieżmarska – Zielony Staw Kieżmarski – Dolina Jagnięca – Jagnięcy Szczyt

Lackowa / Beskid Niski

Korona Beskidu Niskiego: Izby – Przełęcz Beskid – Lackowa – Przełęcz Pułaskiego – Ostry Wierch – Bieliczna – Izby

Luboń Wielki / Beskid Wyspowy

Beskid Wyspowy: Rabka Zaryte – Luboń Wielki – Perć Borkowskiego – Rabka Zaryte

Wielka Sowa / Góry Sowie

Góry Sowie: Przełęcz Jugowska – Kozie Siodło – Wielka Sowa

Kalenica, Słoneczna, Rymarz / Góry Sowie

Góry Sowie: Wieża widokowa na Kalenicy, Słoneczna i Rymarz

Velka Destna / Góry Orlickie

Góry Orlickie: W odwiedzinach u Czechów – Velka Destna

Wiele razy udało nam się wyskoczyć na wschody i zachody słońca w górach. Nie mogliśmy sobie odpuścić przecież najpiękniejszych chwil w górach, które są o poranku czy o zachodzie magicznie kolorowe. 

Białowodzka Góra / Beskid Wyspowy

Beskid Wyspowy: Białowodzka Góra w pewien wrześniowy poranek

Korab / Beskid Wyspowy

Beskid Wyspowy: Cmentarz wojenny 359 – Jaworzna i Korab w Paśmie Łososińskim

Zieleniec / Góry Orlickie

Góry Orlickie: Wschód słońca w Zieleńcu

Jaworz / Beskid Wyspowy

Sesja ślubna w górach. Agnieszka i Mateusz ponad chmurami

Ostatnie trzy miesiące wymagały odpoczynku na zwolnieniu chorobowym i w tym okresie nie dane mi było zdecydować się na jakieś wędrówki po górach. Musiałam odpuścić, ale wyczekiwany dzień jest już coraz bliżej, tak więc długo przerwa nie będzie trwała. Z mojej strony bardzo polecam na te ostatni okres wędrówki po Dolinach w Tatrach. Droga do Morskiego Oka była moją ostatnią wędrówką. Fajne przejścia można zaplanować na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, ale też na Pogórzu Spisko-Gubałowskim. Na koniec słowo kieruję do czytelniczek, które wędrowały po górach będąc w ciąży. Udawało Wam się wyrwać z domu na jakiś szlak? Podzielcie się swoimi uwagami w komentarzach. 🙂

Torfowisko pod Zieleńcem / Góry Bystrzyckie

Góry Bystrzyckie: Rezerwat Przyrody Torfowisko pod Zieleńcem

Góra Świętej Anny / Wzgórza Włodzickie

Wzgórza Włodzickie: Góra Świętej Anny

Przełęcz nad Łapszanką / Pogórze Spisko-Gubałowskie

Pogórze Spisko-Gubałowskie: Przełęcz nad Łapszanką i Gliczarów Górny

Wzgórze Biakło / Jura Krakowsko-Częstochowska

Jura Krakowsko-Częstochowska: Wzgórze Biakło i Sokole Góry

Brama Twardowskiego / Jura Krakowsko-Częstochowska

Jura Krakowsko-Częstochowska: Brama Twardowskiego

Morskie Oko / Tatry

Tatry: Październikowe Morskie Oko całe w śniegu

Dziękujemy, że jesteś z nami!!!

Zachęcamy Cię do odwiedzin naszych stron na FacebookuInstagramieTwitterze i Google+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentuj i polecaj znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Z górskimi pozdrowieniami!
Angelika i Mateusz :)

3 thoughts on “Góry w ciąży. Podróże krótkie czy długie?

  1. Ja przez całą ciążę czułam się bardzo dobrze. Udało Nam się wybrać w Bieszczady na słynna i kochana przez Nas Chatkę Puchatka. Byłam wtedy w 4 miesiącu ale już czułam różnice . Było ciężko. 🙂 A w wakacje udaliśmy się na Trzy Korony w Pieninach i wtedy to dopiero było ciężko wyjść. To był już 7 miesiąc ale pomalutku się udało. Szkoda że ciąża tak szybko minęła…teraz czekamy aż dzidziuś podrośnie i weźmiemy go ze sobą. A Tobie Angelika życzę szczęśliwego rozwiązania 🙂
    Ps. Wybraliście imię?

  2. Przez całą ciążę czułam się fatalnie, ale mimo złego samopoczucia wybraliśmy się raz do Sokołowska (powiat wałbrzyski, gmina Mieroszów, Góry Suche w Sudetach Środkowych). We Wrocławiu wiosna a tam śnieg 🙂 Przespacerowaliśmy się z mężem po mało wymagającym szlaku (choć miałam chwile kryzysu gdzie chciałam zawracać – ślisko a z brzuszkiem /6 mies/ to bardzo ostrożnie trzeba chodzić). Spacerek udany, widoki piękne, brzuszek dotleniony,ciepły posiłek w „Andrzejówce” zaliczony, szczęśliwa i zmęczona wróciłam do domu. Teraz już w większym gronie „zaliczamy” pobliskie góry – Ślęża, Radunia, Szczytna 🙂 a w planach, jak się zrobi cieplej, mamy Góry Sowie, Karkonosze i Tatry 🙂 Pozdrawiam przyszłych rodziców 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.